W 10. numerze „Przeglądu” polecamy

W 10. numerze „Przeglądu” polecamy

W najnowszym numerze PRZEGLĄDU polecamy:

TEMAT Z OKŁADKI
Policja historyczna, otwierać!
Niedawne naloty na domy generałów Kiszczaka i Jaruzelskiego to pokaz siły IPN. Opierając się na plotkach, prokuratorzy instytutu w towarzystwie uzbrojonych policjantów wtargnęli na posesje byłego ministra spraw wewnętrznych i byłego prezydenta, rekwirując wszystko, co im się podobało. Obok dokumentów wytworzonych przez SB przejęli prywatną korespondencję Kiszczaka, do czego nie mieli żadnego prawa. Mało tego. Szybko opublikowali niektóre z zagrabionych listów. IPN kompromituje się od dawna. Co z tego wynika? Zwiększony budżet, poszerzone kompetencje i praktycznie gwarancja nietykalności. IPN chce się stać czymś w rodzaju policji historycznej. Pracownicy instytutu zamiast tracić czas na żmudne badania i dociekanie prawdy zgodne z regułami profesjonalnej historiografii, rzucają wygłodniałej gawiedzi sensacyjne teczki.

WYWIAD
W narodowej celi
– Patriotyzm budowany wokół „żołnierzy wyklętych” jest niezwykle silnie ugruntowany emocjonalnie, opiera się na przekonaniu, że w Polsce za wiele mieli i mają do powiedzenia obcy. W świadomości młodych Polaków kraj został zawłaszczony przez obcy kapitał i obcych polityków. Wyznawcom teorii pełnej niepodległości potrzebni byli bohaterowie, na których można się wzorować. „Żołnierze wyklęci” walczący ze wszystkimi siłami zewnętrznymi idealnie do tego pasowali – przekonuje prof. Janusz Czapiński. – To hasło: „Silna Polska dla Polaków”, a nie 500 zł na dziecko i obniżenie wieku emerytalnego przesądziło o sukcesie PiS. I dopiero pusta miska PiS zdetronizuje. Dopóki jednak nie dojdzie do recesji, będziemy mieli do czynienia z tym patriotyczno-autorytarnym scenariuszem.

KRAJ
Miasto Jest Nasze wygrywa
Czy można skupować roszczenia reprywatyzacyjne do atrakcyjnych stołecznych nieruchomości, spowodować wyprowadzkę prestiżowego gimnazjum, ingerować w zabytkową tkankę Starego Miasta i cały czas pozostawać osobą prywatną? Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł, że to niemożliwe. 29 lutego sędzia Przemysław Kurzawa ogłosił, że Jan Śpiewak, śródmiejski radny i lider stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, nie naruszył dóbr osobistych Macieja i Maksymiliana Marcinkowskich, biznesmenów specjalizujących się w skupowaniu roszczeń do warszawskich nieruchomości znacjonalizowanych po II wojnie światowej na mocy dekretu Bieruta. – Pozwany działał w interesie publicznym. Jan Śpiewak skutecznie nagłaśniał problemy związane z warszawską reprywatyzacją i nie kierował się prywatnym interesem – stwierdził sąd. Wyrok jest prawomocny.

Gmina na zamku!
Tygodnie dzielą od zakończenia trwającego prawie 10 lat sporu między gminą w Suchej Beskidzkiej a zamieszkałą we Francji rodziną Tarnowskich o własność renesansowego zamku, nazywanego często Małym Wawelem. Obydwie strony podpisały już porozumienie, ustalono warunki finansowe transakcji. Zamek, który nadal w księgach wieczystych figuruje jako należący do gminy, choć sądy zadecydowały inaczej, przejdzie ponownie na jej własność… po zapłaceniu spadkobiercom ostatniego właściciela 5 mln zł.

MEDIA
Z telewizji na bruk
– Ludzie są niepewni jutra. Na razie wiemy tyle, że po wygaśnięciu kontraktu lądujemy na bruku. Zarówno LeasingTeam, jak i TVP zapewniają, że szukają rozwiązania, ale wszystko jest na etapie rozmów – nie kryje niepokoju jeden z pracowników telewizji przeniesionych do LT. W maju 2014 r. z TVP do agencji zatrudnienia LeasingTeam przeniesiono w ramach outsourcingu 411 pracowników. Dzisiaj, trzy miesiące przed wygaśnięciem umowy, w LT pozostało 88 osób – i wszystkie niedługo stracą pracę. W ten sposób spełnia się scenariusz, o którym przeniesieni mówili od początku. „Chcą nas wszystkich ZWOLNIĆ i to nie ulega najmniejszej wątpliwości”, równo rok temu pisali telewizyjni związkowcy.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 10/2016

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy