100 najbardziej wpływowych Polaków

100 najbardziej wpływowych Polaków

Kto jest najbardziej wpływowym człowiekiem w Polsce? Prezydent? Premier? Ktoś z wielkiego biznesu dysponujący miliardami? A może jakiś władca dusz?
Już po raz czwarty „Przegląd” przygotował listę stu najbardziej wpływowych Polaków. Po raz czwarty próbowaliśmy odpowiedzieć na to pytanie. Mając świadomość, że „wpływ” to pojęcie znacznie szersze niż „władza”.
Przypomnijmy nasze słowa sprzed roku: w państwach demokratycznych władza jest rozproszona. Jakąś jej cząstkę mają i prezydent, i premier, i ministrowie. Ale w podejmowaniu decyzji muszą się liczyć z dziesiątkami instytucji i ludzi. Z dziesiątkami uwarunkowań. Z opozycją, mediami, sferami biznesu – i tego zagranicznego, i tego polskiego – Kościołem, związkami zawodowymi, ludźmi kultury, ważnymi urzędnikami oraz z własnym zapleczem politycznym. Każdy z tych ośrodków, każda z tych osób coś może, a jednocześnie sama jest zależna od innych.
Charakter władzy publicznej jest więc zupełnie inny, niż wyobraża to sobie większość ludzi. Władza nie polega na prostym wydawaniu rozkazów. To w największym stopniu umiejętność wykorzystania przepisów prawa, instytucji, układów i panującej atmosfery, by zrealizować swoje cele. Żeglowania w określonym otoczeniu – mediów, które recenzują, finansistów, którzy mogą pomóc bądź utrudnić. No i w otoczeniu rozmaitych grup nacisku, biznesu, związków zawodowych, mniej lub bardziej formalnych grup mających wiele instrumentów – od strajku przez kampanie prasowe po działania lobbystyczne – by walczyć o własne interesy.
Przygotowując naszą listę, przeprowadziliśmy dziesiątki rozmów z osobami znającymi mechanizmy władzy, znającymi jej kuchnię, wiedzącymi, kto ile w tej grze waży, kto ile może. W ten sposób powstał ranking na pewno subiektywny, ale oddający polskie realia.
Próbowaliśmy zważyć w nim i siłę urzędów, i siłę pieniądza, i siłę argumentów, a także siłę charyzmy, bo trzeba mieć w sobie coś niezwykłego, by raz w roku tak jak Jurek Owsiak porwać swoją Orkiestrą miliony ludzi.
Warto zaznaczyć, że jest to lista na „tu i teraz”, inaczej wyglądałaby ona kilka miesięcy temu, inaczej za kilka miesięcy. Taka jest dynamika życia społecznego. Jedne postacie przesuwają się do góry, drugie w dół niemal każdego dnia. Dodajmy też, gwoli przypomnienia, że tradycyjnie nie uwzględniamy w naszej klasyfikacji Polaków mieszkających poza krajem – przede wszystkim Jana Pawła II – oraz ważnych i wpływowych cudzoziemców działających w Polsce.
Listę układało się nam tym trudniej, że właśnie w SLD i rządzie zachodzą zmiany, które przekształcają dotychczasową hierarchię, a po drugie, sam układ SLD, zbudowany po wyborach 2001 r., trzeszczy. Zmiany czekają też opozycję, Kościół (odchodzi prymas Glemp), więc tym trudniej w takiej międzyepoce zmierzyć siłę i wpływy poszczególnych postaci.
Generalnie w trzecim roku rządów Leszka Millera najwięcej wpływów stracili politycy rządzącej koalicji. Jeszcze mają długopisy, to ich podpisy znaczą najwięcej, ale mając coraz silniejszą opozycję, krytyczne media i nieufną opinię publiczną, mogą coraz mniej, stracili inicjatywę polityczną. Jeżeli oni się cofnęli, to kto wszedł na ich miejsce? Media? Po części na pewno tak, media na pewno kreują dziś atmosferę w kraju. Ale na ile jest to kreowanie samodzielne, podpowiadanie nowych idei, nowych rozwiązań, a na ile udział w nagonce? Może więc w wolne miejsce wszedł biznes, polscy oligarchowie? W dużym stopniu na pewno tak, tylko że również ich władza powoli się kurczy, naciskani są przez konkurencję z zagranicy. A politycy opozycji? Mogą dziś dużo więcej niż rok temu, już zbiegają się do nich łowcy posad oferujący swoje usługi. Ale pamiętajmy, że „władza” opozycji jest w dużej mierze wirtualna, zależna od wyników aktualnych sondaży.
W wolne miejsce pozostawione przez cofających się polityków koalicji weszło więc wiele grup, ale na pewno nie będzie wielkiej pomyłki, jeśli powiemy, że władza ogólnie jest słabsza i jej wpływy stały się bardziej rozproszone. A po drugie, że wiele z tego wolnego miejsca jest dziś niezagospodarowane, puste. Na pewno nie zajęli go intelektualiści ani ideolodzy, na pewno nie wszedł Kościół, który w ostatnim czasie wyraźnie traci.
Lista stu jest więc jakimś portretem nie tylko polskiej elity, ale i polskiego społeczeństwa. Pokazuje, które grupy mają w naszym kraju najwięcej do powiedzenia. Które tracą, a które zyskują.
Za rok opublikujemy kolejną listę stu. Zweryfikuje ona obecnych na liście członków elit, pokaże, jak kto wykorzystał rok 2004. Jak dał sobie radę w tej niekończącej się grze.


2004 – 2003 – 2002
1. (1) (1) Aleksander Kwaśniewski
Prezydent RP. Niezmiennie na pierwszym miejscu naszej listy od powstania rankingu „Przeglądu”, a w polityce nawet znacznie dłużej. Nie tylko dlatego, że jest głową państwa i zarazem politykiem o wciąż najwyższej popularności w Polsce. Prezydent – choć konstytucja mocno ograniczyła jego prerogatywy – od lat trzyma wiele nici polskiej polityki w swoich rękach. Za granicą traktowany jako gwarant rozwoju i stabilności Polski. Podobnie zresztą jest w kraju. W rankingu za rok 2003 dystans pomiędzy Kwaśniewskim a następnymi politykami na liście lekko się zmniejszył. Prezydent stracił część popularności i siły oddziaływania, rozczarował część swoich zwolenników niezdecydowaniem w kilku próbach sił. Mimo to jest magnesem, wokół którego próbuje się budować rozmaite polityczne konstrukcje typu lista prezydencka w wyborach do parlamentu UE. Żadna koncepcja polityczna dotycząca Polski nie może pomijać jego nazwiska.

2. (2) (2) Leszek Miller
Premier, przewodniczący SLD. Słabszy niż rok temu, mocno poobijany przez wydarzenia ostatnich miesięcy. Ale to on trzyma w ręku długopis, funkcja premiera daje mu olbrzymią władzę. Także kadrową. To on rządzi Polską. I wciąż potrafi narzucać swoją wolę – to on określił stanowisko Polski w negocjacjach z Unią, to on kształtuje władze SLD i decyduje o polityce Sojuszu. Np. o tym, że partia ta popiera plan Hausnera.

3. (3) (3) Józef Glemp
Prymas Polski, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Od roku 1981, czyli już 23 lata, stoi na czele Kościoła katolickiego w Polsce. Jego pozycja osłabła z dwóch powodów. Po pierwsze, Kościół jest dziś mniej słuchany niż kilka lat temu. Co prawda, może zablokować niektóre posunięcia władzy, ale trudno mu je kreować. Po drugie, w tym roku Józef Glemp odchodzi na emeryturę, „oddaje” stanowisko przewodniczącego Konferencji Episkopatu. Część hierarchów traktuje go więc już jako „byłego”, bardziej angażując się w grę, która ma wyłonić jego następcę.

4. (12) (34) Jerzy Hausner
Wicepremier. Minister gospodarki, pracy i polityki społecznej. Profesor. Numer 2 w rządzie. Jego pozycję wzmacnia fakt, że nadzoruje pracę ministra finansów. Nie ma więc w sprawach polityki gospodarczej żadnego rywala. Także w środowiskach liberalnych, PO, które uznają jego kompetencje. Silną pozycję Hausnera wzmacnia i to, że wszelkie rachuby polityczne ekipy Millera opierają się na założeniu, że wzrost gospodarczy jeszcze się zwiększy, bezrobocie spadnie, a nastroje się poprawią. I to wszystko ma zagwarantować polityka Hausnera. Więc kto mu teraz się sprzeciwi?

5. (18) (14) Ryszard Krauze
To, że jest o nim trochę ciszej, nie świadczy, że wypadł z gry. Przeciwnie, to dowód, że jest ostrożny, nie dba o rozgłos, a swoje robi. Jeden z najbogatszych Polaków, jego majątek ocenia się na 2,5 mld zł. Stały gość na salonach polityczno-biznesowych. Właściciel Prokomu, firmy wygrywającej przetargi na komputeryzację największych państwowych instytucji – np. ZUS, NIK, Poczty Polskiej, Ministerstwa Finansów, Kancelarii Premiera. I to niezależnie od tego, kto aktualnie sprawuje władzę. On swoje ugrywa.

6. (9) (10) Krzysztof Janik
Wiceprzewodniczący SLD. Przewodniczący klubu parlamentarnego SLD. Do niedawna minister spraw wewnętrznych i administracji. Człowiek numer 2 w SLD, ma uratować Sojusz przed losem AWS – czyli uporządkować sprawy partyjne i rozkręcić SLD-owskich posłów, tak by lewica odzyskała utraconą inicjatywę. Na ile te rachuby są realne? W każdym razie ta odpowiedzialność niesie ze sobą władzę – Janik jest nie tylko głównym pomocnikiem Millera, ale i najważniejszym kadrowym SLD.

7. (8) (8) Marek Ungier
Człowiek instytucja. W Pałacu Prezydenckim od dziewięciu lat najbliższy współpracownik Aleksandra Kwaśniewskiego, a w świecie polityki jeden z tzw. rozgrywających, i to nie tylko po lewej stronie. Ma znakomite kontakty z przedstawicielami Kościoła, wielkim biznesem, także wieloma tymi politykami, którzy publicznie lubią udawać, że „lewicowe ich brzydzi”. Działa głównie na zapleczu sceny politycznej, więc wiele osób nie ma pojęcia, jak silne są rzeczywiste wpływy Ungiera. Ale wszyscy ci, którzy coś w polskiej polityce znaczą, dobrze to wiedzą.

8. (10) (11) Jerzy Szmajdziński
Minister obrony. Wiceprzewodniczący SLD. Miniony rok był dla niego bardzo trudny – jego resort rozstrzygał miliardowe przetargi, a przede wszystkim wysyłaliśmy wojska do Iraku. Mogły więc być skandale, no i narodowa żałoba, bo planiści przestrzegali, że w Iraku może zginąć kilkudziesięciu polskich żołnierzy. Nic takiego się nie stało. I pierwsze pół roku w Iraku, i przetargi zakończyły się powodzeniem. Ugruntowując pozycję Szmajdzińskiego jako dobrego ministra. To także przełożyło się na jego wpływy w SLD, które systematycznie rosną.

9. (5) (6) Adam Michnik
Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”. Kieruje największą i najważniejszą gazetą w kraju, mającą siłę określania kierunków i temperatury debat politycznych. Adam Michnik nie musi startować w wyborach, by mieć realny wpływ na polską rzeczywistość – wystarczy, że jego gazeta napisze, kto jest dobry, a kto zły, które działania są słuszne, a które błędne. Te opinie są powtarzane przez dziennikarzy innych mediów, przyjmuje je opinia publiczna, politycy muszą im ulec. Siłą Adama Michnika jest również fakt, że drzwi gabinetów wszystkich polityków są dla niego otwarte. Aczkolwiek już nie tak jak dawniej – po „aferze Rywina” Michnika traktuje się z większym dystansem. Stąd jego trochę niższa niż rok temu pozycja.

10. (11) (9) Jan Kulczyk
Najbogatszy Polak, w czasach III RP zgromadził majątek oceniany na 3,7 mld dol. Kulczyk Holding – konglomerat będący jego
własnością – to ponad 100 spółek zatrudniających 5 tys. osób. Jego siłą są układy i dojścia – gabinet premiera oraz gabinety wielu polityków prawicy stoją przed nim otworem. To on podobno przekonał premiera do obniżenia podatków dla przedsiębiorców, choć sam płaci je za granicą. Kulczyk uczestniczy w zyskownych prywatyzacjach – ma udziały w Telekomunikacji Polskiej SA, Kompanii Piwowarskiej (Lech), Autostradzie Wielkopolskiej, TUiR Warta. Od ponad roku zabiega o przejęcie grupy energetycznej G-8. Czy ją dostanie? To będzie test na siłę jego wpływów.

11. (4) (4) Marek Borowski
Marszałek Sejmu. Zrezygnował ze stanowiska wiceprzewodniczącego SLD, nie jest już w najwęższym gronie decydentów Sojuszu. Jest obok. Ale nie wybrał roli Macieja Płażyńskiego, który – gdy był marszałkiem Sejmu – kontestował własne ugrupowanie. Marek Borowski skupił się na pracy parlamentarnej, co – zważywszy na poziom niektórych projektów ustaw, poziom niektórych posłów oraz poziom emocji – jest naprawdę ciężkim kawałkiem politycznego chleba. Tym bardziej że niska ocena Sejmu ciągnie go w dół.

12. (15) (16) Marek Wagner
Szef Kancelarii Premiera. Cieszy się jego dużym zaufaniem. Trzyma w ręku ster machiny rządowej. Uczestniczy w poufnych rozmowach, przy podejmowaniu najważniejszych decyzji personalnych i programowych. Mediator. W sytuacjach kryzysu między ministrami, między klubem SLD a rządem, przed ważnymi głosowaniami w Sejmie, gdy trzeba pozyskać głosy posłów niezależnych – wszędzie tam pojawia się Marek Wagner.

13. (19) (15) Włodzimierz Cimoszewicz
Szef MSZ. Ma dobre kontakty z prezydentem. Włodzimierz Cimoszewicz ograniczył swoją rolę w państwie do kierowania MSZ i prowadzenia spraw zagranicznych. Nie uczestniczy w życiu SLD. Ale zachowuje znaczną część wpływów – to on decyduje o obsadzie najważniejszych placówek zagranicznych. Także tej w Brukseli – która lada moment stanie się jednym z najważniejszych ogniw instytucji rządowych.

14. (14) (13) Marek Pol
Wicepremier, minister infrastruktury. Przewodniczący Unii Pracy. Jego siła jest dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, jako lider koalicyjnego ugrupowania jest nie do ruszenia. A po drugie, co chyba ważniejsze, dysponuje miliardami złotych na budowę dróg i autostrad oraz pieniędzmi przeznaczonymi na koleje. Ma je do wydania i to od niego przede wszystkim zależy, jak te środki są dysponowane.

15. (35) (-) Grzegorz Kurczuk
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny. Pokazał, że nie jest ministrem malowanym podczas „afery starachowickiej”, kiedy potrafił obronić prowadzących sprawę prokuratorów. Ma swoje miary skuteczności – mimo że w budżecie na nic nie ma pieniędzy, nakłady na wymiar sprawiedliwości wzrosły, zwiększono liczbę etatów w sądach i prokuraturach. I w sądach, i w prokuraturach rozpatrywanych spraw przestaje przybywać. Popularny w SLD jako polityk obliczalny i krytykowany za samodzielność.

16. (27) (30) Jolanta Kwaśniewska
Gdyby wybory prezydenckie odbyły się dziś, Jolanta Kwaśniewska zdecydowanie by je wygrała. Tak mówią badania opinii publicznej. A to przynosi natychmiastowe konsekwencje. Bo pod jej skrzydła od razu zbiegają się co bardziej zapobiegliwi. Dziś Jolanta Kwaśniewska to nie tylko Pierwsza Dama III RP, nie tylko niezwykle skuteczna organizatorka akcji charytatywnych, za co szanują ją Polacy, ale i potencjalny przyszły prezydent RP.

17. (13) (7) Aleksander Gudzowaty
Jakoś o nim ciszej. Chyba jest rozczarowany polskimi politykami i dziennikarzami, więc pilnuje, by być w cieniu. Wartość jego majątku szacuje się na 5 mld zł. Właściciel Bartimpeksu pośredniczącego w handlu gazem między Rosją a Polską. Cały czas musi walczyć o zachowanie tej przynoszącej zyski pozycji. Ostatnio postawił na rozwój offsetu i biopaliwa. To wystarczyło, by Jan Rokita oskarżył go, że kupując od skarbu państwa jedną z gorzelni, dał quasi-łapówkę. Sprawa trafiła do sądu. Ostatnio to jest miejsce, w którym Gudzowatego widuje się z politykami. W tych pojedynkach Gudzowaty na ugodę poszedł nawet z bardzo krytykujacym go Kaczyńskim.

18. (76) (96) Józef Oleksy
Wicepremier. Minister spraw wewnętrznych i administracji. Wiceprzewodniczący SLD. Funkcji ma więcej, ale – jak mówi – nie przywiązuje do nich wagi, bo nie takie sprawował. Wdarł się do ścisłej czołówki liderów SLD, silny własną popularnością wśród aktywu Sojuszu. Nawet Jan Rokita mówi o nim: „Polityk wybitny”. Do tej pory kontestował działania Leszka Millera, przymierzając się do jego stanowisk. Czy teraz, gdy otrzymał posadę wicepremiera i szefa MSWiA, zmieni się? Czy też uzna to za etap w powrocie na szczyty? Chyba jednak to drugie…

19. (-) (-) Jan Rokita
Z nędzy do pieniędzy. Rok temu przegrany w wyścigu o fotel prezydenta Krakowa. Dziś przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, najbardziej aktywny członek Komisji Śledczej badającej „aferę Rywina”, drugi pod względem popularności polityk w kraju. To on wymyślił niemądre hasło „Nicea albo śmierć”, które sparaliżowało rząd. Kandydat PO na premiera. Oczywiście, po wygranych przez Platformę wyborach parlamentarnych. Choć więc ta wygrana i wcale nie jest pewna, i prędko nie nastąpi, już dziś Jan Rokita korzysta z dobrej marki. Bo liczyć się z nim musi każdy, kto planuje cokolwiek w Polsce w perspektywie dłuższej niż rok.

20. (16) (19) Longin Pastusiak
Marszałek Senatu. Tytularna osoba numer 3 w państwie. Ale jego rola jest mniejsza, bo Pastusiak w dużym stopniu koncentruje się na działalności zagranicznej, na utrzymywaniu kontaktów z Polonią oraz podtrzymywaniu kontaktów w USA. W sprawach krajowych, np. dotyczących pracy SLD-owskich senatorów, wyręcza go wicemarszałek Ryszard Jarzembowski.

21. (-) (-) Donald Tusk
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej – partii, która przoduje w sondażach. Są dwie szkoły tłumaczące ten sukces PO. Jedni twierdzą, że to zasługa Rokity i show odgrywanego przezeń w Komisji Śledczej. Drudzy, że ten sukces zbudował Tusk – prezentując się jako powściągliwy, zrównoważony polityk, mówiący konkretnie, a jednocześnie nieobrażający rozmówców ani słuchaczy. Jeśli przyjmiemy, że rola PO rośnie, bo przerzucają na nią swoje głosy sympatycy SLD, owo drugie wytłumaczenie jest znacznie bliższe prawdy.

22. (55) (-) Marek Dyduch
Sekretarz generalny SLD. Polityk typu gabinetowego, a nie wiecowego, choć w kontaktach z mediami zrobił duże postępy. Otrzymał na kongresie SLD rekordowe poparcie, bardzo popularny wśród działaczy Sojuszu. „Dy-ducha nie gaście!” – to jedno z najpopularniejszych zawołań w SLD. Próbuje budować partyjne struktury „pod siebie”. Z jakim skutkiem? Jeżeli prawdziwa jest teza, że sytuacja w Sojuszu zmierza do przesilenia, wówczas zostanie zweryfikowana prawdziwa siła Dyducha.

23. (20) (18) Abp Henryk Muszyński
Arcybiskup metropolita gnieźnieński. Wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Siła spokoju polskiego Kościoła. Jego pozycja to wynik wielkiego autorytetu i poparcia papieża, aczkolwiek jest ona słabsza, bo wśród biskupów rosną wpływy kościelnych konserwatystów, z bp. Michalikiem na czele.

24. (31) (47) Lech i Jarosław Kaczyńscy
Liderzy PiS. Nie był to dla nich zbyt dobry rok. Stracili przywództwo polskiej prawicy na rzecz Platformy Obywatelskiej, Lech Kaczyński ugrzązł w Warszawie, marnie radząc sobie z jej problemami. Ale wciąż są w grze, stanowiąc istotny element opozycji. Wciąż też mają szansę na zdystansowanie PO.

25. (22) (-) Aleksandra Jakubowska
Szefowa gabinetu politycznego premiera. Wiceprzewodnicząca SLD. Była na pokładzie śmigłowca, który wraz z premierem rozbił się pod Warszawą, dziś rekonwalescentka. Rok 2003 upłynął jej pod znakiem walki. Była najdłużej przesłuchiwanym świadkiem przed komisją badającą „aferę Rywina”, bezpardonowo atakowano ją za projekt ustawy o mediach. Te ciągłe ataki osłabiły jej pozycję, mimo że jest popularna w SLD. W polityce trudno budować wpływy, kiedy wciąż trzeba się bronić, i to w najgłośniejszej aferze roku.

26. (74) (-) Andrzej Podsiadło
Prezes Zarządu PKO BP. W banku tym ulokowanych jest ponad 30% ogólnej sumy oszczędności Polaków, zatrudnionych jest około 40 tys. osób, a bank rocznie przeprowadza 600 mln operacji. Jego roczna suma bilansowa to 86 mld zł (prawie połowa budżetu państwa), a zysk brutto w roku 2002 wyniósł 1,4 mld zł. De facto najważniejszy bank w Polsce obracający oszczędnościami Polaków. I na dodatek jeszcze niesprzedany…

27. (26) (26) Bp Sławoj Leszek Głódź
Biskup polowy. Generał. Jak nie szanować osoby, której nikt w tym państwie, łącznie z najważniejszymi personami, nie odmówił wspólnego toastu? Głódź to brat łata, mający wielkie wpływy, jeśli chodzi o wojskowe nominacje. Jego rosnącą pozycję umniejsza jedno – otóż Głódź generał zbliża się do wieku emerytalnego więc niedługo będzie musiał opuścić wojsko. I powrócić do struktur stricte kościelnych. Ale tu – zwłaszcza że kilku biskupów odchodzi na emeryturę
– ma spore szanse na niezłą posadę.

28. (51) (37) Andrzej Lepper
Lider Samoobrony. Przeżywa dobre dni, jego partia zaczyna wyprzedzać w niektórych notowaniach SLD. Co prawda, nie stać go już na organizowanie blokad drogowych, ale Samoobrona wciąż spełnia rolę języczka u wagi w sejmowych grach. Lepper jest więc dziś ważny, w wielu sprawach trzeba go pozyskiwać, a w przyszłości może być jeszcze ważniejszy. I co wtedy?

29. (53) (31) Leszek Balcerowicz
Prezes NBP. Przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej. NBP i RPP kreują politykę finansową kraju, decydują o wysokości stóp procentowych, o ilości pieniądza na rynku. Mają więc kluczowe instrumenty prowadzenia polityki gospodarczej. Teraz znaczenie Balcerowicza spadnie, bo będzie w RPP w mniejszości. Ale drugi filar jego wpływów pozostanie nienaruszony – to koła bankowe oraz media, które jego liberalną politykę traktują jak Biblię. Za ich pośrednictwem Balcerowicz może wpływać na działania rządu i… RPP.

30. (30) (20) Edward Kuczera
Skarbnik SLD. Człowiek z cienia, odpowiedzialny za finanse partii. Jego wpływy wykraczają daleko poza te sprawy. Przeprowadził wszystkie kampanie wyborcze SLD i dwukrotnie wybory prezydenckie. Zna od podszewki Sojusz i jego ludzi.

31. (40) (38) Mirosław Sekuła
Prezes Najwyższej Izby Kontroli. W zasadzie to miejsce należy się jego zastępcy, Krzysztofowi Szwedowskiemu (w czasach Buzka zastępcy szefa UOP), w którego cieniu coraz częściej Sekuła się znajduje. Bo to Szwedowski jest dziś w NIK postacią dominującą, to jego decyzje i kontrole podległych mu pionów nadają tej Izbie ton. Szkoda, bo NIK, angażując się w obronę rządu Buzka i w polityczne batalie, przedstawiając tendencyjne raporty, traci autorytet bezstronnego ciała.

32. (-) (-) Jan Wejchert
Główna postać koncernu ITI, giganta na polskim rynku medialnym, w którym obok telewizji TVN (łącznie z TVN24) są jeszcze takie firmy jak sieci multipleksów Multikino i Cinema, Endemol-Neovision (wyprodukowała m.in. „Big Brothera”), spółki filmowe, wreszcie multimedialno-internetowe Onet.pl, Optimus Media Pascal. Wejchert na co dzień kryje się za kulisami sceny publicznej, ale jak trzeba, wie, do kogo zadzwonić, i potrafi to zrobić z dobrym dla siebie skutkiem.

33. (46) (25) Mariusz Walter
Prezes Rady Nadzorczej TVN. Pozornie Walter wycofał się z codziennego kierowania największą telewizją prywatną, oddając fotel prezesa TVN swojemu synowi, ale wszyscy nadal na poważne narady i rozmowy zapraszają „starego Waltera”, bo wiedzą, kto w TVN naprawdę rządzi. Mariusz Walter ma też ważną pozycję w całej grupie ITI (patrz: Jan Wejchert). Innymi słowy – ma i możliwość wpływania bezpośrednio na opinię publiczną, i duże pieniądze. Czegóż trzeba tu więcej?

34. (-) (-) Andrzej Celiński
Wiceprzewodniczący SLD. Nazywany „sumieniem lewicy”. Zajął bezpańskie miejsce „ideologa” partii. W drugim kręgu decyzyjnym liderów Sojuszu, co i tak jest wielkim sukcesem, zważywszy, że dla wielu działaczy jest człowiekiem z zewnątrz. Jeśli dziś SLD utrzymał poparcie niektórych grup inteligencji, jest w tym duża zasługa Celińskiego, jego artykułów i wypowiedzi. I trafnych analiz politycznych.

35. (49) (27) Marek Dukaczewski
Szef Wojskowych Służb Informacyjnych. W czasach PRL służby wojskowe nazywane były „małą służbą”, ustępowały liczebnie służbom MSW. W III RP potrafiły zręcznie się przystosować do nowych warunków. I teraz zbierają plon – mając wpływy w świecie biznesu oraz aktywa za granicą. Amerykanie oficjalnie przyznali, że jedne z najciekawszych informacji z Iraku pochodzą od polskich WSI. Natomiast z punktu widzenia krajowych decydentów, wiedza Dukaczewskiego jest mniej więcej równa łącznej wiedzy przynoszonej przez ABW i AW.

36. (41) (24) Marek Siwiec
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Zaufana osoba prezydenta. Odpowiedzialny za trzy ważne kierunki polskiej polityki: stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, z Ukrainą i kontakty polsko-żydowskie. Przygotowywał wizyty Aleksandra Kwaśniewskiego, m.in. tę ostatnią w USA. Główny kandydat na stanowisko ambasadora RP w Waszyngtonie, chyba że wybierze karierę w instytucjach europejskich.

37. (23) (-) Andrzej Barcikowski
Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Oczy i uszy władzy. Wie więcej, niż może powiedzieć. Koperty z nadrukiem „Tajne”, które przesyła najważniejszym ludziom w kraju, są zawsze uważnie czytane. Wszyscy też wiedzą, że Barcikowski nie uprawia własnych gierek, informuje, zachowując bezstronność, nie gra informacjami, jednym je dozując, a drugim mówiąc wszystko. Barcikowski ma opinię służbisty do bólu, czasami z komentarzem, że właśnie dlatego nie pasuje do naszych skomplikowanych czasów.

38. (17) (53) Jerzy Urban
Redaktor naczelny tygodnika „NIE”. Po przesłuchaniach w Komisji Śledczej wrócił do grona szacownych dziennikarzy, których się zaprasza i których komentarzy się wysłuchuje. Ale i tak w minionym roku stracił, bo walka z Leszkiem Millerem, którą rozpoczął, nie zakończyła się powodzeniem. Jerzy Urban od roku pisze, że Miller ciągnie SLD w dół i że powinien zostać jak najszybciej zmieniony. W odpowiedzi zwolennicy premiera mówią, że Urban zdradził lewicę. Na razie żadna ze stron nie może pochwalić się sukcesem. Miller trwa, a „NIE” jest dalej popularnym tygodnikiem, obecnym w kręgach Sojuszu.

39. (34) (32) Danuta Hübner
Minister ds. europejskich, kandydat Polski na fotel komisarza w Brukseli. Po wynegocjowaniu umowy akcesyjnej jej rola w kraju powoli spada. Co nie znaczy, że Danuta Hübner wypadnie z grona najważniejszych osób w Polsce. Bo jej wiedza na temat struktur europejskich i pracujących tam ludzi jest nieoceniona. Zaś jej pozycja i możliwości, gdy obejmie stanowisko komisarza, niepomiernie wzrosną.

40. (-) (-) Andrzej Raczko
Minister finansów. Rola tego resortu trochę się zmniejszyła, bo odpowiedzialnym za politykę gospodarczą rządu jest dziś Jerzy Hausner. Ale wciąż jest olbrzymia. To w Ministerstwie Finansów konstruowany jest budżet, tworzone są rozwiązania podatkowe, ustalane główne parametry polityki gospodarczej i finansowej. Mało?

41. (48) (42) Zygmunt Solorz
Właściciel Polsatu. Jego rola nie maleje, mimo że Polsat staje się stacją nastawioną na rozrywkę, w niedużym stopniu komentującą życie polityczne i publiczne. I mimo rozprzestrzeniających się pogłosek o spadku oglądalności jego stacji. Mając cztery telewizje (Polsat, Polsat 2, TV4 i TV Puls), można w Polsce mieszać.

42. (77) (70) Wiesław Ciesielski
Sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów. Główny inspektor kontroli skarbowej. Odpowiada za pracę izb skarbowych. Co oznacza, że liczyć muszą się z nim nie tylko ci, którzy raz do roku wypełniają PIT, ale przede wszystkim rzesze przedsiębiorców i biznesmenów. Ma realną władzę i duże wpływy wśród aktywu SLD.

43. (38) (60) Lech Nikolski
Zausznik Leszka Millera. Posady ma niezbyt rzucające na kolana. Zastępca sekretarza generalnego SLD, szef Rządowego Centrum Studiów Strategicznych. Ale przede wszystkim jak najczęściej przy Leszku Millerze z racji tego, że jest pod ręką, wykonując rozmaite bieżące zadania. I w rządzie, i w partii, co ułatwiają mu dobre kontakty z Krzysztofem Janikiem i Edwardem Kuczerą.

44. (7) (12) Jarosław Kalinowski
Wielki spadek. Rok temu Jarosław Kalinowski należał do grona najważniejszych osób w państwie, dziś walczy w Stronnictwie o przetrwanie. On – jeden z bardziej lubianych polityków w kraju. Ten spadek to efekt złych rachub politycznych, no i braku politycznej stałości. Rok temu PSL było koalicjantem SLD, potem współpracowało z LPR, parę tygodni temu mówiono o bliskości programowej z PO, a teraz słyszymy deklaracje o wspólnej koalicji z PiS. Co więc w PSL, poza grupą działaczy, jest pewne?

45. (29) (28) Grzegorz Rydlewski
Szef Zespołu Doradców Prezesa Rady Ministrów. Osoba konsekwentnie trzymająca się w cieniu. Zbudował kilka kręgów grup doradczych, sięga także do opinii osób, których nie sposób skojarzyć z SLD. W mniejszym stopniu uczestniczy w bieżącej działalności rządu (aczkolwiek to on był autorem pomysłu, by po referendum europejskim premier zgłosił w Sejmie wniosek o wotum zaufania), raczej skupia się na strategii i ulubionych „prognozach ostrzegawczych”, z których część już zdążyła się sprawdzić.

46. (-) (-) Wojciech Olejniczak
Minister rolnictwa. To nic, że starsi koledzy z rządu mówią do niego „Wojtek”, bo długopis jest w jego rękach. Nadzoruje pracę agencji (ARR, ARiMR, ANR) obracających miliardami złotych, de facto określa parametry funkcjonowania nie tylko obszarów wiejskich. Rola jego ministerstwa, wraz z wejściem do Unii, będzie stale rosła.

47. (32) (29) Zbigniew Siemiątkowski
Szef Agencji Wywiadu. Oczy i uszy władzy – ale na zewnątrz. Więc dlatego jego informacje w mniejszym stopniu elektryzują rządzących. Jakby zapominali, że w czasach naszego wchodzenia do Unii oraz zaangażowania w Iraku wiele spraw istotnych dla Polski rozgrywa się poza jej granicami. Parę rzeczy łączy go z szefem ABW, Andrzejem Barcikowskim, m.in. służbowe podejście do informacji, które posiada i które rozdysponowuje między decydentów.

48. (56) (45) Janusz Zemke
Wiceminister obrony narodowej. Zdaniem wielu, to on stoi za sukcesem Jerzego Szmajdzińskiego. Zemke nadzoruje w MON najważniejsze przetargi i to, że odbyły się bez skandali, porządnie, jest jego zasługą. Ma też znakomite rozeznanie wśród korpusu generałów, dzięki czemu można unikać wpadek. Drugim filarem jego wpływów są dobre kontakty z liderami SLD.

49. (21) (39) O. Tadeusz Rydzyk
To był dla ks. Rydzyka, charyzmatycznego dyrektora Radia Maryja, marny rok. Radio Maryja traci słuchaczy. Emisja TV Trwam zakończyła się finansową klapą, jego imperium zajrzało w oczy widmo bankructwa. Poza tym o. Rydzyk traci wpływy wśród radykalnej prawicy. W LPR częściej słuchany jest Roman Giertych niż on.

50. (36) (17) Gen. Czesław Piątas
Szef Sztabu Generalnego, generał broni. Ma dobre kontakty z najważniejszymi ośrodkami władzy, ceniony za kompetencję i walory intelektualne. Jego rola w państwie się zmniejsza, bo zmniejsza się rola Sztabu Generalnego. To efekt cywilnej kontroli nad armią i politycznego konsensusu dotyczącego wojska. W demokracji to dobry znak, pozwala wojskowym skupić się na tym, co potrafią robić najlepiej.

51. (80) (-) Tomasz Nałęcz
Wicemarszałek Sejmu, wiceprzewodniczący Unii Pracy, przewodniczący sejmowej Komisji Śledczej. To on decydował o temperaturze przesłuchań świadków, od niego w największym stopniu zależeć będzie kształt końcowego raportu komisji. Komisja wykreowała Nałęcza, choć nie w tak dużym stopniu jak np. Rokitę. W osiągnięciu pełnego sukcesu zaszkodziła mu na pewno ostrożność. Nałęcz przychylał się do opinii raz jednych, raz drugich, balansując niekiedy na granicy. Ma silną pozycję w UP, zręcznie prowadzi obrady Sejmu.

52. (-) (-) Zbigniew Kaniewski
Minister skarbu. Do tej pory znany jako związkowiec i jeden z najpracowitszych posłów, wiceprzewodniczący Komisji Gospodarki, przewodniczący podkomisji ds. małych i średnich przedsiębiorstw, przewodniczący komisji pracującej nad rządowym pakietem ustaw do programu „Przedsiębiorczość-rozwój-praca”. Teraz rzucony na głęboką wodę. Jak wykorzysta władzę, którą dostał? W każdym razie regułą jest, że ministrowie skarbu, miesiąc po miesiącu, z każdą wydaną decyzją powiększali zakres swoich wpływów.

53. (60) (86) Stanisław Speczik
Prezes KGHM – firmy o rocznych obrotach ok. 5 mld zł, która jest udziałowcem m.in. Polkomtelu. Miedź rządzi i dzieli na Dolnym Śląsku, takie jest więc tam znaczenie Stanisława Speczika. Ale pozycja KGHM wykracza daleko poza ten region. Za kadencji Speczika KGHM osiąga rekordowe zyski, co dodatkowo wzmacnia jego pozycję zarówno w kołach rządowych, jak i wielkiego biznesu.

54. (61) (-) Arkadiusz Krężel
Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu (jej aktywa to 1,7 mld zł), której interwencje uratowały dziesiątki firm i tysiące miejsc pracy. M.in. w przemyśle stoczniowym, stalowym, obronnym. Od lat na jej czele, niezależnie od zmieniających się ekip rządowych. Nieodzowny partner w skomplikowanych przedsięwzięciach gospodarczych. Ceniony za komunikatywność i otwartość.

55. (54) (54) Jerzy Owsiak
Gra raz w roku, ale jak! Jego Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jednoczy wszystkich Polaków, przemienia ich ze zjadaczy chleba w anioły. W ten sposób Jerzy Owsiak zbiera dziesiątki milionów złotych rocznie na sprzęt medyczny dla szpitali dziecięcych. No i wychowuje miliony młodych Polaków, ucząc ich bezinteresowności i rozumienia takich pojęć jak dobro wspólne.

56. (-) (21) Wiesław Kaczmarek
Teraz wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego SLD, były minister skarbu. Ale gdyby wierzyć temu, co mówią o nim Jan Kulczyk i jego media, to twórca i szef nieformalnej siatki polityków i urzędników kontrolującej Ministerstwo Skarbu i najważniejsze prywatyzacje. No i utrącającej Kulczykowe projekty. Nie wiadomo, ile w tych opiniach jest prawdy, a ile złości człowieka, który nie wszystko może. W każdym razie Kaczmarek zna polską gospodarkę i polski biznes. I twardo potrafi bronić swoich racji.

57. (42) (61) Włodzimierz Czarzasty
Sekretarz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, uważany za jej szarą eminencję. Wróg numer 1 niektórych nadawców prywatnych, np. stacji RMF FM czy Agory, od czasu gdy KRRiTV podejmowała decyzje niekorzystne dla tych firm, a korzystne dla ich konkurentów. Atakowany za udział w pracach nad ustawą o mediach, za pomysły zapisów dekoncentracyjnych. Jeden z liderów i animatorów Stowarzyszenia Ordynacka. Silny charakterem i kompetencjami, słaby siłą swoich wrogów.

58. (64) (84) Marek Safjan
Prezes Trybunału Konstytucyjnego, orzekającego o zgodności ustaw z konstytucją. Orzeczenia TK są nieodwołalne. Zatem de facto powstało nam kolejne ogniwo w procesie legislacyjnym. Tym istotniejsze, że na opinię o obiektywności TK cień rzucają decyzje, w których widać sympatie polityczne sędziów trybunału. Co TK może, przekonaliśmy się niedawno, gdy zakwestionował zgodność z konstytucją ustawy o Narodowym Funduszu Zdrowia. Że z tych samych powodów mógł kilka lat wcześniej zakwestionować ustawę o kasach chorych? To już wina posłów SLD, że jej nie zaskarżyli.

59. (66) (-) Józef Woźniakowski
Wiceminister skarbu, wcześniej prezes Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Aktywny członek Stowarzyszenia Ordynacka, a w dzisiejszej Polsce to ważny element budowania wpływu na scenę publiczną. Woźniakowski nie jest jedynie „jednym spośród wiceministrów skarbu”. Miał silną pozycję na długo przed przyjściem do tego resortu. Jako wiceminister nadzoruje szereg ważnych branż, m.in. przemysł spirytusowy i farmaceutyczny, czyli potęgi finansowe w Polsce.

60. (63) (-) Jarosław Pachowski
Prezes Polkomtelu, firmy działającej pod rynkową nazwą Plus GSM, drugiego operatora komórkowego na polskim rynku. Plus GSM ma prawie 4 mln abonentów i około 1,5 mld zł zysku rocznie. Część z tych pieniędzy przeznacza na sponsoring i reklamę, co automatycznie stawia tę firmę w rzędzie największych graczy na rynku. Drugim filarem wpływów Pachowskiego są znakomite koleżeńskie kontakty, jeszcze z czasów Ordynackiej. A także z czasów TVP, gdzie w latach 1998-2002 był wiceprezesem zarządu.

61. (-) (-) Krzysztof Panas
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Zaufany człowiek Leszka Millera. Pułkownik rezerwy, zapalony myśliwy. Twardo pilnuje powierzonych NFZ pieniędzy, nie ukrywając, że między aspiracjami lekarzy a możliwościami systemu jest przepaść. 30 mld zł, którymi dysponuje NFZ, to gigantyczna suma, a i tak o wiele za mała jak na potrzeby służby zdrowia.

62. (58) (48) Jerzy Koźmiński
Prezes Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Jej majątek jest oceniany na 137 mln dol. O pozycji Koźmińskiego na polskiej scenie decydują także inne czynniki – to były ambasador RP w Waszyngtonie, który wprowadzał Polskę do NATO. Ma więc znakomite kontakty z amerykańskim establishmentem. To także były najbliższy współpracownik Leszka Balcerowicza. I przyjaciel Aleksandra Kwaśniewskiego. Czy trzeba lepszej rekomendacji?

63. (79) (-) Janusz Wojciechowski
Wicemarszałek Sejmu, główny rywal Jarosława Kalinowskiego w walce o fotel szefa PSL. Na razie jednoczy wokół siebie wewnątrzpeeselowską opozycję. I zapowiada, że gdy zajmie fotel przewodniczącego, nastąpi zwrot w polityce Stronnictwa.

64. (37) (-) Jerzy Starak
Działa na rynku farmaceutycznym, spożywczym i nieruchomości. Właściciel m.in. Polpharmy i restauracji Belvedere w Warszawie. Ma bardzo dobre kontakty z Leszkiem Millerem, który lubi go pytać o opinię w sprawach gospodarki.

65. (47) (68) Lech Gardocki
I prezes Sądu Najwyższego. Ma wpływ na polskie sądownictwo – i na orzecznictwo, i na sprawy kadrowe. Przy czym czyni to z umiarem, nie bulwersując środowiska i nie narzucając swej osoby opinii publicznej.

66. (-) (89) Henryka Bochniarz
Szefowa Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych. Chyba najskuteczniejszy polski lobbysta. Uczestniczy w pracach Komisji Trójstronnej, ma wielki wpływ na wicepremiera Hausnera. Była nauczycielem akademickim w SGPiS, więc dziś profesorski ton bardzo jej pomaga w rozmowach z ministrami i dziennikarzami. Co prawda, obniżenie podatku CIT jest zasługą możniejszych, ale przygotowanie atmosfery pod ten ruch to w dużym stopniu jej robota. Drugim jej atutem jest wytrwałość – mało kto tak jak ona potrafi zabiegać o miejsce w samolocie premiera podczas zagranicznej wizyty.

67. (52) (62) Gen. Edward Pietrzyk
Numer 1 w Dowództwie Wojsk Lądowych. A wojska lądowe to dzisiaj absolutnie dominująca część polskiej armii. Są w Iraku, a w planach NATO tylko ten rodzaj naszych sił zbrojnych ma szersze znaczenie strategiczne. Dowódca „lądówki” w sposób naturalny więc wyrasta, obok szefa Sztabu Generalnego, na głównego gracza w gronie tzw. mundurowych. Gen. Pietrzyk okrzepł zaś na tyle na swoim stanowisku (początkowo wielu oficerów krytycznie oceniało jego styl działania) i ułożył sobie stosunki z podwładnymi, że korzysta z tej sytuacji.

68. (92) (-) Wanda Rapaczyńska
Prezes Agory, jej majątek w samych tylko akcjach Agory oceniany jest na ok. 60 mln zł. Zatrzymała ustawę o mediach, co najlepiej świadczy o jej możliwościach. Przesłuchania w komisji badającej „aferę Rywina” pokazały, jak bardzo jest w decyzjach dotyczących Agory samodzielna. No cóż, pamiętajmy, że to osoba, która nie wahała się nazwać Adama Michnika listonoszem…

69. (-) (35) Bogusław Kott
Prezes Banku Millennium, czyli dawnego BIG Banku Gdańskiego. Suma bilansowa Millennium to 18,6 mld zł, a zysk netto – 183 mln zł. Kott obronił swoją pozycję w banku, a że od lat zanurzony jest w świecie finansów i polityki (przyjaźni się z ludźmi różnych opcji), może grać na wielu instrumentach.

70. (28) (-) Zbigniew Wróbel
Prezes PKN Orlen, firmy zatrudniającej ok. 16 tys. pracowników, mającej ogromne obroty. Niezatapialny. Prasa kilkakrotnie alarmowała, że oto nadchodzi koniec Wróbla, że najbliższa rada nadzorcza usunie go ze stanowiska. To były relacje jak kulą w płot. Wróbel trwa i rozwija Orlen w niespotykany nad Wisłą sposób – m.in. kupując stacje w Niemczech, a teraz startując w przetargu o kupno czeskiego odpowiednika. A przychodzi mu to tym łatwiej, że Orlen notuje rekordowe zyski.

71. (50) (44) Andrzej Gdula
Szef Zespołu Doradców w Kancelarii Prezydenta. Programowo trzyma się w cieniu, choć ma sporo do powiedzenia. Jeden z najbardziej zaufanych ludzi prezydenta, pracujący z nim, na różnych stanowiskach, od 14 lat.

72. (-) (-) Wojciech Pomajda
Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a to jedna z najważniejszych agencji rządowych w Polsce. Odpowiada za inwestycje w rolnictwo i rozwój infrastruktury. Pośredniczy w przekazywaniu unijnych pieniędzy. Z programu SAPARD trafi do polskich firm przemysłu spożywczego i samorządów ok. 4 mld zł, od programu IACS zależą miliardowe dopłaty bezpośrednie do polskiego rolnictwa.

73. (-) (-) Zdzisław Siewierski
Prezes Agencji Nieruchomości Rolnych (spadkobierczyni Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa) – wcześniej był wojewodą podkarpackim, jednym z tamtejszych liderów SLD. Agencja, którą kieruje, dysponuje tysiącami hektarów ziemi popegeerowskiej, do sprzedaży i dzierżawy. Poza tym wspomaga popegeerowskie osiedla i szkoły. Z warszawskiego punktu widzenia, to drugorzędna agencja, z punktu widzenia województw zachodnich i północnych – jedna z najważniejszych.

74. (-) (-) Tadeusz Bartkowiak
Prezes Poczty Polskiej – mało znany w Warszawie, przyszedł na to stanowisko (zastępując Kwiatka) jako dyrektor Okręgu Poczty w Łodzi. Kieruje firmą, która zatrudnia ok. 100 tys. osób, jest państwowa, dochodowa, daje sobie radę z prywatną konkurencją, ba, nawet się rozwija. I ma pieniądze na sponsoring i reklamę.

75. (68) (-) Roman Sroczyński
Prezes Zarządu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Plan Hausnera oszczędził PFRON – fundusz, który dysponuje budżetem w wysokości 1,3 mld zł. I za te pieniądze m.in. refunduje miejsca pracy tworzone dla osób niepełnosprawnych, posiada środki na ich rehabilitację. Od Sroczyńskiego i jego ekipy zależy, jak są one wykorzystywane.

76. (-) (-) Leszek Szreder
Komendant główny policji. Jego siłą jest nie tylko fakt, że rozkazuje 100 tys. policjantów. Ma wiedzę, która dla decydentów w wielu przypadkach jest nieoceniona. Złe gospodarowanie tą wiedzą może prowadzić do takich skandali jak „afera starachowicka”.

77. (99) (-) Jan Monkiewicz
Przewodniczący Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Z jego opiniami muszą się liczyć wszystkie firmy działające na polskim rynku ubezpieczeń i funduszy emerytalnych, obracające miliardami złotych. Jako jeden z nielicznych ma wysokie kompetencje zarówno naukowe, jak i menedżerskie.

78. (-) (-) Piotr Szczepiórkowski
Prezes Zarządu PTE Commercial Union. Zarządza największym otwartym funduszem emerytalnym w Polsce. Specjalista od inwestycji. Składki do OFE CU przekazuje regularnie 2,5 mln osób, a wartość zgromadzonych aktywów przekroczyła 12 mld zł. Ta suma waży na polskim rynku. Typ nowoczesnego menedżera, potrafiącego zarządzać miliardami złotych. Znany głównie w świecie bankowości i ubezpieczeń.

79. (-) (-) Zbigniew Izdebski
Prezes Agencji Rynku Rolnego. ARR to najważniejszy gracz na rynku produktów rolnych. Prowadzi interwencyjne zakupy produktów rolnych, dopłaca do cen skupu, subwencjonuje, wyznacza kwoty produkcji, sprzedaje po obniżonych cenach. W ten sposób reguluje nastroje na wsi, no i w partiach chłopskich.

80. (-) (-) Jerzy Swatoń
Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Człowiek z wielkimi pieniędzmi, zwłaszcza dla samorządów. Fundusz wydaje 600 mln zł rocznie na dopłaty do inwestycji ekologicznych (oczyszczalnie ścieków, wodociągi). Poza tym pośredniczy w pozyskiwaniu funduszy unijnych – w tym roku ponad 100 mln euro. I będzie to zaledwie początek pieniędzy z Brukseli, gdyż do końca 2004 r. Komisja Europejska zaakceptuje 48 projektów, które zobowiąże się dofinansować sumą 1,5 mld euro.

81. (44) (-) Zbigniew Komorowski
Poseł PSL, potentat rolny, właściciel Bakomy i zakładów zbożowych. Jego majątek jest oceniany na 400 mln zł. W jego firmach znalazło pracę wielu działaczy PSL. M.in. dlatego uważany za szarą eminencję Stronnictwa, wywierającą skuteczne naciski na działania partii.

82. (57) (36) Krystyna Łybacka
Minister edukacji narodowej i sportu. Ma w swojej pieczy tysiące szkół, setki tysięcy nauczycieli i miliony uczniów. Kuratoria, programy nauczania, zasady współpracy szkół państwowych i prywatnych, podstawowych, gimnazjów i szkolnictwa wyższego to domena jej ministerstwa. Natomiast słabną jej wpływy w Sojuszu. Parę lat temu trzęsła wielkopolskim SLD, teraz ma wpływ na mały kawałek województwa.

83. (71) (83) Karol Modzelewski
Legenda demokratycznej opozycji, więzień polityczny PRL, to on wymyślił nazwę „Solidarność”. Historyk średniowiecza. Pasjonują go średniowieczni Germanie, polityka go nudzi. Jednak gdy zabierze głos, a czyni to bardzo rzadko, słuchają jego opinii wszyscy ważni w tym kraju. Te opinie znaczą wiele na lewicy.

84. (82) (40) Jacek Piechota
Wiceminister gospodarki, pracy i polityki społecznej. Faktyczny szef gospodarczej części „Imperium Hausnera”. Pod jego parasolem prowadzi politykę gospodarczą państwa. Od jego decyzji zależą losy wielu państwowych firm.

85. (87) (69) Abp Józef Michalik
Wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu. W polskim Kościele, kiedy wszyscy czekają na odejście Józefa Glempa i zastanawiają się, jak zostanie wypełniona luka po nim, dominują dwie tendencje. Pierwsza, status quo, którą reprezentuje mądry abp Henryk Muszyński. I druga – przeciągnięcia polskiego Kościoła na prawo. Sztandarową postacią tej tendencji jest abp Józef Michalik. Z wszystkimi wiążącymi się z tym konsekwencjami.

86. (-) (73) Artur Balazs
Teoretycznie „prosty” poseł, szef koła SKL. Mało kto w Polsce zna tak jak on układy panujące w rolnictwie i przemyśle spożywczym. Tam, w praktyce, ma wszędzie swoich ludzi. A jest mu tym łatwiej, że ze wszystkimi ważnymi żyje w zgodzie. I na lewicy, i na prawicy. Bywa w Kancelarii Prezydenta, gdzie jest dobrze przyjmowany.

87. (73) (-) Andrzej Piłat
Wiceminister infrastruktury. Człowiek SLD i Leszka Millera w resorcie Marka Pola. Ale o pozycji Piłata decydują inne czynniki – wpływy w SLD, zwłaszcza na Mazowszu, wpływy w biznesie, zwłaszcza współpracującym z Orlenem, no i zakres obowiązków w ministerstwie. To m.in. jego opinia będzie decydująca w sprawie lokalizacji nowego portu lotniczego dla Warszawy.

88. (-) (41) Wojciech Kostrzewa
Prezes BRE Banku. Mimo kilku bolesnych porażek w latach poprzednich utrzymał się na powierzchni i gra dalej. Dobrze umocowany politycznie (ma dobre kontakty z Leszkiem Balcerowiczem, którego jest protegowanym, w radzie nadzorczej BRE Banku zasiadają m.in. Gromosław Czempiński i Jan Szomburg), wiele zawdzięcza mu koncern ITI (zasiada w radzie ITI Holdings SA Luksemburg, BRE wprowadzał ITI na giełdę i jest bankiem tej firmy), jest członkiem Zarządu Polskiej Rady Biznesu.

89. (78) (-) Roman Giertych
Faktyczny lider Ligi Polskich Rodzin i polskiej narodowej prawicy. Umiejętnie zdystansował rywali, np. Antoniego Macierewicza czy Jana Łopuszańskiego. Nie straszne mu dąsy o. Rydzyka. To, że Liga Polskich Rodzin nie wygląda na efemerydę, jest w dużym stopniu jego zasługą. No i zaczyna prowadzić samodzielne sejmowe gry…

90. (95) (-) Waldemar Dąbrowski
Minister kultury. Esteta, znawca sztuki i bon vivant. Ulubiony minister aktorów i ludzi z branży. Wymyślił i przez lata organizował Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach. Jego osobowość na pewno odciśnie swe piętno na polskiej kulturze.

91. (91) (-) Andrzej Siezieniewski
Prezes Polskiego Radia. Wśród mediów od lat cieszy się ono największym zaufaniem Polaków. Co prawda, Polskie Radio pod względem słuchalności oddało pole stacjom komercyjnym, ale w sferze życia publicznego wciąż utrzymuje swoją pozycję. Po prostu gdy Polak chce się dowiedzieć czegoś o kraju, przełącza się ze stacji-słupa muzycznego na jeden z programów Polskiego Radia.

92. (59) (49) Tadeusz Iwiński
Sekretarz stanu w Kancelarii Premiera, odpowiedzialny za sprawy międzynarodowe. Ma stały dostęp do premiera, cieszy się jego zaufaniem. Kontakty zagraniczne Leszka Millera to jego praca.

93. (-) (94) Cezary Stypułkowski
Był prezesem Banku Handlowego, ale po jego przejęciu przez Citibank zrezygnował z tej funkcji, bo – jak spekulowano – nie chciał być prezesem malowanym. Teraz kieruje grupą PZU, której udział na rynku ubezpieczeń majątkowych przekracza 50%. Firma zbiera rocznie 6,5 mld zł składek, jej spółka córka PZU Życie – prawie
4 mld zł. Obie spółki zarządzają aktywami o łącznej wartości 3,5 mld dol. Te sumy, jego osobiste umiejętności oraz kontakty z ludźmi z Ordynackiej są filarami wpływów Stypułkowskiego.

94. (-) (-) Krzysztof Szamałek
Sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, prezes Stowarzyszenia Ordynacka, nad którego rozwojem uparcie pracuje. Przyjmowany przez prezydenta i premiera. Sprawny organizator, konsekwentnie rozbudowujący swoje wpływy.

95. (89) (67) Jerzy Baczyński
Redaktor naczelny „Polityki”. Wiele osób zastanawia się, czy wejście „Polityki” do gier o przyszłą prezydenturę (to tygodnik kierowany przez Baczyńskiego rozpoczął lansowanie Jolanty Kwaśniewskiej na następną głowę państwa) pomoże pismu, czy raczej mu zaszkodzi. Ale dzisiaj i zasięg czytelniczy „Polityki”, i siła tradycji czynią z tygodnika potężny instrument wpływu. A naczelny redaktor przecież tym rządzi.

96. (84) (76) Maciej Manicki
Z roku na rok coraz niżej, bo i rola OPZZ jest w Polsce coraz mniejsza. Z przyczyn obiektywnych – ponieważ coraz mniej Polaków zapisuje się do związków i chce uczestniczyć w związkowych akcjach. Również coraz mniej Polaków na związki liczy.

97. (85) (-) Janusz Śniadek
Przewodniczący NSZZ „Solidarność”. „Solidarność”, podobnie jak OPZZ, jest dziś w odwrocie. Związku nie stać na zorganizowanie wielkich strajków, do głosu dochodzą coraz słabsi merytorycznie liderzy. Ludzie związkom właściwie nie ufają. Na początku lat 90. „Solidarność” zmieniała premiera. A dziś? Ten straszak już nie straszy.

98. (-) (-) Antoni Dragan
Przewodniczący Rady Nadzorczej TVP. Przegrał batalię o stanowisko prezesa TVP, ale kształt zarządu, a także warunki jego działania w dużym stopniu będą zależeć od niego.

99. (-) (-) Wiesław Walendziak
Poseł PiS, przewodniczący sejmowej Komisji Skarbu. Powraca do gry w ładnym stylu. Jeszcze daje nam czas, byśmy zapomnieli, że był szefem kancelarii premiera Buzka i szefem kampanii prezydenckiej Mariana Krzaklewskiego. Ale już przez swych ludzi, Sellina (KRRiTV) i Pawłowicza (Rada Nadzorcza TVP), walczy z dobrym skutkiem o telewizję publiczną. Ma też opracować program gospodarczy PiS. A to jasny sygnał – w przyszłym rozdaniu, gdy PiS będzie miało coś do powiedzenia, on będzie grał pierwsze skrzypce.

100. (-) (-) Andrzej Malinowski
Prezes Konfederacji Pracodawców Polskich. Kojarzony z Janem Kulczykiem. Ale dzięki swoim zdolnościom i koneksjom (Malinowski był posłem PSL, przy tym jest zaprzyjaźniony z niektórymi posłami PO, no i jest członkiem Stowarzyszenia Ordynacka) przebił się i wyszedł poza rolę zaufanego najbogatszego człowieka w Polsce.

101. (-) (-) Andrzej Dorosz
Od 1 lutego prezes Banku Gospodarstwa Krajowego. Zna świat banków i instytucji finansowych, wcześniej był m.in. prezesem Zarządu Pekao SA, ostatnio prezesem Skarbiec TFI. Teraz otrzymuje instrument wielkich wpływów. BGK to klasyczny bank państwowy, narzędzie polityki gospodarczej państwa, który zarządza funduszami rządowymi, udziela gwarancji, poręczeń i stypendiów. Jego rola wzrośnie wraz z napływem funduszy unijnych.

102. (96) (71) Andrzej Arendarski
Wieloletni prezes Krajowej Izby Gospodarczej, zrzeszającej tysiące podmiotów gospodarczych. Obecnie we władzach spółki Tel-Energo, której wartość szacuje się na kilkaset milionów złotych. Jedna z ważniejszych postaci polskiego biznesu, ma dobre kontakty w świecie polityki – i w SLD, i w Platformie (swego czasu był posłem KLD i ministrem w rządzie Hanny Suchockiej). Cieszy się opinią osoby, która potrafi załatwić wszystko.

 


Wokół setki
Zamknięcie listy na numerze 100 jest sztuczną ingerencją w rzeczywistość społeczną. Bo numery 103-110 można śmiało dać sporej grupie ludzi o naprawdę dużych wpływach ze świata polityki, administracji, biznesu, nauki i mediów. Którzy w każdej chwili mogą wskoczyć do setki. Za chwilę uczyni to np. Jan Dworak, nowy prezes TVP. Bo szef telewizji to jedna z najbardziej wpływowych osób w kraju.
W każdej chwili do setki może również wskoczyć Kazimierz Kutz, bo nikt lepiej niż on nie potrafi wytłumaczyć Śląska Polsce i Polski Ślązakom. A także Zbigniew Religa, niekwestionowany autorytet dla wielu milionów Polaków i Leszek Sikorski, minister zdrowia, który radzi sobie całkiem dobrze, zjednując środowisko spokojnymi, nieobrażającymi nikogo wypowiedziami Jak również Adam Rapacki, b. szef CBŚ, b. zastępca komendanta głównego policji, który wraz ze zmianą układu rządzącego spodziewa się powrotu na najwyższe policyjne funkcje.
Zawsze z uwagą wysłuchiwane są opinie Jacka Kuronia.
Mocną pozycję wśród elit i w świecie mediów mają również Jadwiga Staniszkis i Janina Paradowska.
W świecie nauki na pewno wielkim autorytetem jest prof. Ziejka, rektor UJ. W Kościele wpływy mają abp Tadeusz Gocłowski i sekretarz Episkopatu, bp Piotr Libera.
Trzeba też pamiętać o wpływach Jana Skórzyńskiego, wicenaczelnego „Rzeczpospolitej”, który w praktyce kieruje tą gazetą, i Marka Barańskiego z „Trybuny”.
W świecie biznesu osobą krążącą wokół setki jest na pewno Marek Kossowski, prezes PGNiG – trzeciej firmy w Polsce, o przychodach ponad
10 mld zł, przynoszącej zysk w wysokości 500 mln zł (w 2001 r. PGNiG miało stratę w wysokości
196 mln zł).
Są też wpływowi urzędnicy, jak dyrektor generalny MSZ, Zbigniew Matuszewski, który w wielkim stopniu decyduje o obsadzie zagranicznych placówek.
Ludzi krążących wokół setki jest zresztą więcej. Owa grupa oczywiście się zmienia, wszystko wciąż się tasuje. Bo taka jest rzeczywistość społeczna, która każdego dnia przynosi nowe, nieraz zaskakujące rozdania.


Jakie grupy mają dziś w Polsce największe wpływy?

Jerzy Głuszyński,
dyrektor Instytutu Badania Opinii i Rynku Pentor
Rok, który minął, skutkuje znacznym wzrostem znaczenia sfery polityki, a to nie jest dobre, bo oznacza zmniejszenie się wolności gospodarczej. Zmiany np. w przepisach podatkowych wprowadzane przez ministra finansów wbrew zapowiedziom, że mają pomagać przedsiębiorcom, działają odwrotnie, tak samo jak zapowiedzi odbiurokratyzowania administracji. Znacznie zyskała opinia publiczna, gdyż to ona spowodowała zasadnicze przetasowania m.in. w rządzie. Umocnił się sojusz opinii publicznej i mediów. Teraz ludzie szybko się rozczarowują w stosunku do rządzących, a skoro wydawcy prezentują ten sam punkt widzenia, staje się to pożywką dla opozycji i jest przestrzeń społeczna do przyciskania rządzących. Media zyskały wpływy także dzięki nowej instytucji, komisji ds. Rywina, i stały się ważnym podmiotem. Dla polityków, choć stracili wobec wyborców, otworzyły się pewne kierunki pozyskiwania poparcia społecznego dla partii. Funkcjonują dwie metody. Pierwsza, praktykowana przez Platformę Obywatelską, reprezentuje styl bardziej konstruktywny. Partia ta prowadzi np. rozmowy z Hausnerem, choć nie za wszelką cenę. Jest i drugi scenariusz, bardziej populistyczny, realizowany np. przez PiS, który mówi: wszystkiemu winien Kulczyk i jego przyjaźń z premierem. Widać, że lepsze rezultaty daje scenariusz konstruktywny, bo tendencje populistyczne uległy przyhamowaniu, choć nie jest przesądzone, który sposób działania weźmie górę, PiS, Samoobrony, LPR czy PO.
Z bardziej szczegółowych zmian – straciły na znaczeniu media publiczne, zwłaszcza TVP, a zyskały media komercyjne, bo to one zdetronizowały prezesa TVP, zatrzymały ustawę medialną i ograniczyły wpływ Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Politycy, którzy dotąd kontrolowali media publiczne, też stracili część tego wpływu.
Prezydent w ubiegłym roku nie zyskał, choć też nie stracił. Próbował wielu inicjatyw, ale nie wszystko się rozwijało po jego myśli. Stracił premier, który z kanclerza został zredukowany do niezbyt silnego i niezdecydowanego szefa rządu. Na jego tle urosły inne postacie. Po stronie opozycji jest sukces Jana Rokity i Platformy Obywatelskiej, zaś jako remedium na fatalny obraz klasy politycznej pojawiło się poparcie dla Jolanty Kwaśniewskiej i Tomasza Lisa. We wpływach Kościoła nie nastąpiły zmiany. W referendum unijnym dominował nurt pozytywnie znaczący. Dotyczy to zwłaszcza papieża, jego umiejętności i zaangażowania w nasze sprawy.

Gen. Gromosław Czempiński,
b. szef UOP
Pytanie, czy chodzi o wpływ na sprawy personalne, czyli na administrację, czy w sprawie pozyskiwania pieniędzy. Trzeźwa i pełna ocena takich wpływowych grup i osób jest nie do wypowiedzenia, wielu ludzi natomiast szepce po kątach, że wpływowe są służby specjalne. Nie, one tylko są narzędziem, samodzielnie prawie nie myślą. Jednak służbami można kogoś postraszyć. Trzeba spojrzeć, gdzie są największe interesy. Kiedyś były w resorcie przekształceń własnościowych, teraz to się wyczerpało, ale został jeszcze sektor paliwowy. Tam są dwie grupy. Kolejność wpływów jest więc taka – nafta i gaz, a potem resort skarbu. Reszta to różni biegacze, którzy zasłaniają tych najbardziej wpływowych.

Prof. Jan Kofman,
historyk, politolog
Myślę tutaj o wpływowych grupach środowiskowych, a nie społecznych, bo te są z reguły bardzo podzielone wewnętrznie. W Polsce coraz bardziej zwiększa się wpływ grup oligarchicznych na politykę i gospodarkę. Reprezentują je sami oligarchowie bądź osoby z nimi skojarzone lub politycy będący na ich usługach. Sprawę komplikuje to, że oligarchowie zawierają na jakiś czas sojusze, np. aby umocnić wpływy w nowym układzie rządowym. Osoby pełniące najważniejsze funkcje w państwie, jak prezydent czy premier, są również uwikłane we wzajemne zależności, np. wpływów partyjnych lub medialnych. Należy bowiem docenić olbrzymią rolę mediów, które jednak wymuszają pewne decyzje polityczne i gospodarcze, działając w interesie publicznym. Czy te grupy interesów i wpływów są zarazem grupami trzymającymi władzę, to już o wiele bardziej skomplikowany problem.

Mieczysław F. Rakowski,
b. premier
To są politycy pozostający w bardzo ścisłym nieraz związku z rodzącą się burżuazją, bo mają największy wpływ na bieg wydarzeń, zwłaszcza na politykę gospodarczą. Jak postępują politycy po prawej stronie sceny, niewiele mnie obchodzi, natomiast za naganne uważam opisane postawy u polityków lewicy. Dla normalnego funkcjonowania państwa kapitalistycznego także lewica musi utrzymywać jakieś kontakty z burżuazją, jednakże zgodnie z tradycją i przeznaczeniem tej formacji jej politycy powinni pamiętać, skąd im nogi wyrastają i jakie grupy społeczne pokładają w nich nadzieję. Nie są to posiadacze, ale ludzie utrzymujący się z pracy najemnej.

Waldemar Kuczyński,
szef doradców b. premiera Jerzego Buzka
Dość istotny wpływ mają wyborcy, bo to właśnie oni swoim poparciem mogą w sposób zasłużony zdołować Millera i SLD. Ten przypadek powinien trafić do przekonania różnym politykom jako przestroga: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Wpływ wyborców w III RP nie jest tylko teoretyczny – wystarczy przyjrzeć się, co się stało z wielką formacją AWS i z całym tłumem ludzi na świeczniku. Kto to spowodował? Niewykluczone, że coś nie tak bardzo odległego staje się na naszych oczach z SLD. Pycha, która jest grzechem głównym polityków i Leszka Millera, zostanie ukarana. Nie będę się natomiast wypowiadał o różnych Kulczykach, bo moim zdaniem, więcej do powiedzenia w Polsce mają np. kolejarze.

Janina Paradowska,
publicystka „Polityki”
W ubiegłym roku dały o sobie znać takie wpływowe grupy jak np. zjednoczone środowiska przedsiębiorców, które wywalczyły zmiany podatkowe. Szczególną rolę odegrały tutaj Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Henryki Bochniarz i Polska Rada Biznesu z prezesami Niemczyckim i Kulczykiem. Wpływową grupą okazali się lekarze. Ich Porozumienie Zielonogórskie potrafiło zablokować Narodowy Fundusz Zdrowia i wyrwać sporo grosza. Natomiast kolejarze ze Stanisławem Kogutem rozwalili kawałek budżetu. Wreszcie umocnili swoje wpływy dziennikarze, którzy zmieniają scenę polityczną, jak chcą.
Not. BT

Wydanie: 6/2004

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy