W 11. numerze „Przeglądu” polecamy

W 11. numerze „Przeglądu” polecamy

SPORT
Ekstrak(l)asa kontra Boniek
Mimo że opadł kurz bitewny i ostygły nieco emocje, nie milkną echa lutowego zjazdu PZPN. Do opinii publicznej dotarło, że – najogólniej rzecz ujmując – po raz kolejny prezesowi piłkarskiej centrali nie udało się przeforsować „swojego” statutu i poniósł porażkę w konfrontacji z koalicją klubów Ekstraklasy. Mówi się także o personalnym, wręcz prestiżowym starciu Zbigniewa Bońka z szefem Rady Nadzorczej Ekstraklasy SA Maciejem Wandzelem. Mówiąc wprost, postanowiono dać Zibiemu kolejne poważne ostrzeżenie – problem w tym, że traci na tym cała nasza piłka. Kierują nią ludzie związani ze sferą finansową, ale nierozumiejący sportu.

HISTORIA
Pierwszy ślad Katynia
Hasło „Katyń” puścił w obieg mistrz propagandy III Rzeszy, minister Joseph Goebbels, na konferencji prasowej 13 kwietnia 1943 r. Uruchomił tym lawinową światową reakcję, która trwa do dziś. Międzynarodową piramidę książek, nie mówiąc o morzu publicystyki, uzupełniła wydana w Niemczech w 2015 r. kolejna książka o Katyniu. Już w połowie marca 1940 r. Międzynarodowy Czerwony Krzyż pytał dowództwo Wehrmachtu o obozy polskich jeńców wojennych w ZSRR. Moskwa nie traktowała wziętych do niewoli jak jeńców wojennych, argumentując, że Polska nie wypowiedziała wojny ZSRR. Przygotowania do zamordowania polskich jeńców w radzieckich obozach musiały się rozpocząć znacznie wcześniej niż w kwietniu 1940 r.

OBSERWACJE
Końskie tabu
W pierwszy poniedziałek Wielkiego Postu hodowcy organizują targi, na których sprzedają konie m.in. do zagranicznych rzeźni. Koni jest mnóstwo, większość niespokojna, niektóre z widocznymi ranami. Wokół nich krążą pijani handlarze, obrońcy praw zwierząt, sporo mediów – tak wyglądają targi końskie w Skaryszewie. Trafiają tu konie pociągowe, ale i zwierzęta, które wcześniej służyły ludziom w szkółkach jeździeckich albo były wykorzystywane do hipoterapii.
Polska jest w Europie liderem w sprzedaży koni na mięso. Do rzeźni kieruje się ich rocznie 20-22 tys. Kolejne 25-30 tys. transportuje się za granicę, głównie do Włoch.

FELIETONY I KOMENTARZE
Jerzy Domański: Jak sobie strzelić w stopę
Bronisław Łagowski: Za, przeciw i wstrzymujący się
Tomasz Jastrun: Oddział zamknięty
Piotr Żuk: Entliczek, pentliczek…
Ludwik Stomma: Coś trzeba wybrać

Strony: 1 2 3

Wydanie: 11/2016

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy