138 zł rocznej pensji

W II RP za pracę płacono w naturze

Wiele ostatnio się mówi o umowach śmieciowych, pracy na czarno i innych współczesnych formach wykorzystywania pracowników. Przed kilkoma tygodniami dotarłam do kontraktu mojego ojca Jana Kiczki zawartego z nim w 1929 r. przez hr. Izabelę Jezierską. To dokument stosunków pracy w tak chwalonej dziś II RP. Z umowy wynika, że płaca regulowana była głównie w naturze (deputat). Swoją cenę miała nawet kupa chrustu. W kontrakcie zaznaczono, jaki drób można hodować, podkreślono, że gęsi nie wolno. Ogrodnikowi nie wolno też było oddalać się z majątku bez pozwolenia pracodawczyni. Musiał być dyspozycyjny przez całą dobę. Wynagrodzenie w gotówce wynosiło 138 zł rocznie. Kontrakt był zawarty na rok z możliwością przedłużania go co roku, jeżeli nie nastąpi wypowiedzenie pracy. Ojciec pracował u pani hrabiny do wybuchu wojny w 1939 r.

Kuriozalne w kontrakcie jest zdanie o 10-procentowej tantiemie od sprzedaży warzyw, skoro cała produkcja warzyw i kwiatów przeznaczona była na potrzeby pałacu i pod kątem tych potrzeb prowadzono uprawy.

Robotnicy folwarczni szparagów czy melonów lub młodych ziemniaków w czerwcu nie jedli. Ich spożycie warzyw ograniczało się do białej kapusty, ogórków, grochu, bobu i fasoli, które sami uprawiali. W tamtych latach wieś nie jadła też kalafiorów ani pomidorów czy truskawek. Dobrze to pamiętam. W majątku Dębno przeżyłam 12 lat, ale dopiero dziś, po latach doświadczeń, umiem wyciągać wnioski.

Teresa Rzytka, Opole

Wydanie: 49/2015

Kategorie: Historia

Komentarze

  1. Anonim
    Anonim 25 grudnia, 2015, 20:36

    A mógłby mi ktoś przybliżyć w takim razie ile kosztował chleb w tamtym czasie? Masło, mleko? A ile buty i odzież?

    Odpowiedz na ten komentarz
    • Kopyrda
      Kopyrda 7 stycznia, 2016, 22:34

      Pamiętam, że Bartoszewski pisał w swojej książce „1859 dni Warszawy” o 80 gr. za kilo chleba. Ale to było w Warszawie, nie wiem jak wyglądała cena na prowincji. Jeśli chcesz, to w tej książce znajduje się zestawienie cen bardzo wielu produktów spożywczych i porównanie ich z cenami okupacyjnymi. Jest też wzmianka, że wynagrodzenie przeciętnego urzędnika wynosiło ok. 300 zł miesięcznie.

      Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy