W 21. numerze „Przeglądu” polecamy

W 21. numerze „Przeglądu” polecamy

TEMAT Z OKŁADKI
Najgłupsi w Europie
– Polska pozbywała się zakładów produkcyjnych w przekonaniu, że przemysł jest na etapie schyłkowym, że sektor usług będzie go wypierał i jego rola w gospodarce światowej zmniejszy się do skali podobnej do rolnictwa. Na to przeświadczenie nakładał się aspekt polityczny – walka z dużymi zakładami była próbą zapobieżenia aktywności środowisk, które miały ukształtowane więzi społeczne i mogły być przeciwnikiem prywatyzacji – tłumaczy ekonomista prof. Andrzej Karpiński. – W Europie Zachodniej likwidowano zakłady przestarzałe, nierozwojowe. U nas – najnowocześniejszy przemysł: elektroniczny, informatyczny, zbrojeniowy, chemiczny. Gdyby nie dopuszczono do tak masowej likwidacji zakładów przemysłowych, bezrobocie byłoby o 1,5 mln mniejsze, a zarobki o jedną trzecią wyższe. Polska jest jednym z dwóch krajów o najgłębszej dezindustrializacji i największym spadku zatrudnienia w przemyśle w powojennej Europie. Po 1989 r. zlikwidowano 1675 zakładów przemysłowych, 33% całego majątku. To europejski rekord.

KRAJ
Staże dla naiwnych
Zuzanna od ponad pół roku w ramach stażu pracuje bezpłatnie w jednej z prestiżowych firm doradczych. Praca jest wymagająca, a dziewczyna w przypadku choroby lub chęci wyjazdu na krótki wypoczynek każdorazowo musiałaby „prosić o urlop”. Ale z wolnego nie skorzystała. Jest ambitna, do tego napędzała ją wiara, że z czasem firma zaproponuje jej normalne stanowisko z wynagrodzeniem. – Zamiast tego usłyszałam, że korporacja nie może sobie na to pozwolić, a zatrudnia tylko najlepszych. Nie przeszkadzało im to jednak zaoferować mi kolejnych miesięcy bezpłatnego stażu – mówi rozżalona. Zuzanna nie jest jedyna. Z badań przeprowadzonych przez portal Praca.pl wynika, że aż 39% ankietowanych nie otrzymało propozycji zatrudnienia po zakończeniu praktyk lub stażu, a aż 31% nie zna nikogo, kto dostałby taką ofertę.

Ostatnia posługa profesora Sz.
Po czterech latach procesu i ośmiu od zatrzymania prof. dr. hab. Andrzeja Sz., kierownika kliniki w warszawskim Centrum Onkologii, Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy wydał wyrok. Znany w medycznym świecie krajowy konsultant ds. chirurgii onkologicznej był sądzony za przyjmowanie łapówek i mobbing. Kara, jaką otrzymał, to dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Łapówki wynosiły od 200 zł do 15 tys. Beznadziejnie chorzy na raka kupowali w ten sposób nadzieję na przeżycie. W ciągu dwóch lat profesor wziął od 21 chorych na raka lub ich bliskich ponad 34 tys. zł. Chora na nowotwór wątroby Małgorzata P. wręczyła lekarzowi 1 tys. zł za przyspieszenie operacji. Łapówka poskutkowała, pacjentka poszła pod nóż. Renata K. dała profesorowi 5 tys. zł, on zrewanżował się skierowaniem do kliniki.

ZAGRANICA
Wyjście lepiej się sprzedaje
David Cameron podczas kolejnych spotkań i przemówień wylicza straty, które poniesie gospodarka kraju, jeżeli Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej. Mówi o 16 mld funtów europejskich inwestycji, tysiącach miejsc pracy, które zależą od uczestnictwa we wspólnym rynku, i o tym, że przeciętne gospodarstwo domowe straci na Brexicie średnio 4,7 tys. funtów rocznie. – Na istnienie potwora z Loch Ness jest więcej dowodów, niż rząd ma na poparcie swoich prognoz – odpowiada mu były burmistrz Londynu i partyjny kolega Boris Johnson, który stał się najważniejszą postacią kampanii nakłaniającej do głosowania za opuszczeniem Unii. Większość mediów wspiera Brexit. Tabloidy krzyczą: „Koszty uczenia dzieci imigrantów to 3 mld funtów rocznie”, „Imigracja z Unii kosztowała nas 17 mld funtów”. W powszechnym odczuciu imigranci psują rynek pracy. To właśnie oni mogą zdecydować o Brexicie.

Tajemnice Chin: co się zdarzyło po śmierci Mao
– Wraz z postępami tzw. reform było oczywiste, że Deng Xiaoping realizuje narodowy program Kuomintangu. Jako przywódca Komunistycznej Partii Chin nie mógł powiedzieć, że go przejmuje. Ale mógł to robić w praktyce. I robił. Dotyczyło to nie tylko rozwoju gospodarczego, ale i całej „polityki narodowej” – twierdzi prof. Krzysztof Gawlikowski, dyrektor Centrum Cywilizacji Azji Wschodniej Uniwersytetu SWPS. – Doszedłszy do władzy, Deng zaczął rozwiązywać praktyczne problemy kraju. Przede wszystkim wprowadzał mechanizmy rynkowe. Rzucił hasło, że teraz koniec z jedzeniem z jednego kociołka, każdy sam musi dbać o swoją miseczkę ryżu. Jedni wypełniali swoje miseczki, a drudzy nie. Szkoły podstawowe wcześniej były utrzymywane przez komuny, więc chłopi musieli zacząć za nie płacić. W Chinach nie było żadnego systemu emerytur czy rent. Publicznej służby zdrowia też nie było. Nie masz pieniędzy na leczenie – zdychasz w rowie. Cały protest studencki na placu Tiananmen w roku 1989 zaczynał się w istocie przeciwko złodziejskiej prywatyzacji, wyprzedawaniu majątku narodowego cudzoziemcom i zagarnianiu go przez nomenklaturę.

Mafiosi zacierają ręce
Gangsterzy i mafiosi, nawet ci z mniej zamożnych krajów, już dawno przestali być stereotypowymi ćwierćinteligentami w skórzanych kurtkach, jakich oglądaliśmy w filmach Władysława Pasikowskiego czy słynnych produkcjach z serii „Uprowadzona” z Liamem Neesonem. Wiele z głównych nurtów mafijnej aktywności to dzisiaj operacje wymagające zaawansowanych technologii i ogromnego potencjału intelektualnego. Im bardziej Europa pogrąża się w kolejnych kryzysach, tym lepiej mają się zorganizowane grupy przestępcze. 12 mld euro zarobiły w 2008 r. włoskie grupy przestępcze na pożyczkach i ich obsłudze. W 2015 r. włoskie MSW podpisało co najmniej 11 kontraktów na usługi w ośrodkach dla uchodźców z firmami, które mogły służyć mafiom do prania pieniędzy.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 21/2016

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy