W 25. numerze „Przeglądu” polecamy

W 25. numerze „Przeglądu” polecamy

TEMAT Z OKŁADKI
Zemsta na generale
99-letni bohater powstania warszawskiego, gen. Zbigniew Ścibor-Rylski, stanie przed sądem w procesie lustracyjnym. Postępowanie wszczął IPN. Czy to nie rewanż za upomnienie buczącej młodzieży na Powązkach? Ścibor-Rylski w czasie wojny był odpowiadał za przyjmowanie zrzutów cichociemnych, był żołnierzem 27. Wileńskiej Dywizji AK. Wsławił się odwagą i męstwem w czasie powstania warszawskiego. Dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych i Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, a przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. W 1947 r. Zbigniew Ścibor-Rylski został zarejestrowany przez Wydział I Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Poznaniu jako TW „Zdzisławski” i miał współpracować ze służbami do 1964 r. Zgromadzony materiał sprawia wrażenie, jakby TW „Zdzisławski” wodził prowadzących go funkcjonariuszy na manowce. Generał nie wypiera się, że był TW. – Współpracowałem – zeznał – głównie po to, by wyciągać informacje z drugiej strony. Ostrzec przed aresztowaniami kilku moich kolegów z AK.

WYWIAD
Nierówne wobec przemocy
– Maltretowane kobiety są dyskryminowane w sądach, które bardziej wierzą sprawcom przemocy – stwierdza Urszula Nowakowska, prezeska fundacji Centrum Praw Kobiet. – Strategią wielu sprawców jest oskarżanie kobiet o przemoc wzajemną i tym samym neutralizowanie swojej odpowiedzialności. Kobieta odbiegająca od wizerunku „prawdziwej ofiary” jest przegrana. Jeśli nie gotowała czy prała mężowi, jest to okoliczność łagodząca dla sprawcy przemocy, bo ofiara nie wypełniała roli przypisanej kobiecie. Picie alkoholu przez mężczyzn uznawane jest za okoliczność łagodzącą, w przypadku kobiet to proszenie się o problemy – dodaje.

KRAJ
Z wernisażu pod sąd
„Poprzez okrzyki i głośne komentarze niedotyczące treści wystawy, przerywanie wypowiedzi osobom otwierającym wystawę, wywołanie szumu, hałasu i harmideru doprowadził do przerwania uroczystości otwarcia wystawy, czym zakłócił spokój i porządek publiczny”, Marcin Skubiszewski z Warszawy cytuje treść zarzutu, jaki mu postawiono. Identyczne zarzuty usłyszały oprócz niego jeszcze trzy osoby obecne 4 marca w Suwałkach na wernisażu wystawy poświęconej gen. Andersowi. W przeddzień wyborów uzupełniających do Senatu otwierała ją – w obecności ministra i wiceministra spraw wewnętrznych – kandydatka na senatora Anna Maria Anders. Postępowanie w sprawie zakłócenia porządku wszczęto z urzędu, tak jak urzędową oprawę miał wernisaż.

ZAGRANICA
Muru nie ma, jest Jedwabny Szlak
Xi Jinping, prezydent Chin, przyjedzie do Polski. – Jest to element wielkiego geostrategicznego projektu nazwanego Yi dai, Yi lu (One Belt One Road – OBOR). Chodzi o dwa nowe Jedwabne Szlaki, lądowy i morski, oba zmierzające ku Europie – mówi prof. Bogdan Góralczyk, politolog i sinolog. – Przespaliśmy narodziny drugiego mocarstwa na globie, pretendującego teraz do miana Numer Jeden. W efekcie, wymiana handlowa między Polską a Chinami jest jak 1 do 10. Mimo to po raz pierwszy w długich chińskich dziejach Pekin ma strategiczny interes we współpracy z Polską.

Szwajcaria – ogród płatnych rozkoszy
W niespełna 400-tysięcznym Zurychu na mężczyzn gotowych płacić za seks czekają 183 domy publiczne, w mniejszej o połowę Genewie – 115. Każdego roku ośmiomilionową Szwajcarię obsługuje od 13 do 20 tys. prostytutek. Jak szacuje Szwajcarski Bank Narodowy, branża płatnej miłości przynosi obroty rzędu 3 mld franków rocznie. Prostytucja w Szwajcarii to normalna gałąź biznesu, w dodatku lukratywna. Jest legalna od 1942 r., a domy publiczne od 1992 r. Podatki od legalnie świadczonych usług płyną do kas kantonów.

Ból głowy Brytyjczyków
Niektórzy mówią, że Brexit może zmienić wszystko. Największe obawy dotyczą tego, że zadziała efekt domina i nikt nie wie, dokąd to doprowadzi. Inni wskazują, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej będzie przede wszystkim problemem dla Brytyjczyków oraz imigrantów – przyszłych i obecnych. Scenariuszy jest wiele, ale na razie należy je traktować jak political fiction. Jednak, po pierwsze, to bardzo ciekawa political fiction, a po drugie – to ona wyznaczy ścieżki rozwoju kraju. O ile do Brexitu dojdzie. Największymi przegranymi referendum mogą być Polacy, Rumuni oraz Bułgarzy.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 25/2016

Kategorie: Kraj

Komentarze

  1. Siggi
    Siggi 20 czerwca, 2016, 00:39

    Powinno być:… 27Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK.Kilka lat temu parokrotnie rozmawiałem z Generałem.200-lat życzę.

    Odpowiedz na ten komentarz
  2. Irena Laszczyk
    Irena Laszczyk 21 czerwca, 2016, 11:27

    Zostawić 99-latków w spokoju ,bierzcie się z Macierewicza ,Piotrowicza i innych…

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy