Intryga tej trzeciej

Intryga tej trzeciej

Wiktoria!

Mimo wyroku sądu prawowity spadkobierca nie mógł zamieszkać w rodzinnym domu. Dzika lokatorka nie zamierzała się wyprowadzić. Ale nie chciała też ponosić żadnych kosztów użytkowania nieruchomości. Wszystkie rachunki oraz podatki były kierowane na adres Jacka W. Tak minęły dwa lata od śmierci jego ojca.

Jacek W. domagał się w prokuraturze, aby Ewa J.-K. oraz Andrzej Sz. odpowiedzieli za fałszerstwa. Nie rozumiał opieszałości organów ścigania. Przedstawił prawomocny wyrok, w którym stwierdzono, że testament został sfabrykowany przez oszustów, w aktach są zweryfikowane przez sąd dowody. Czego więcej trzeba?

Prokuratura Rejonowa w Nowym Dworze Mazowieckim odpowiedziała jednak, że umarza śledztwo z uwagi „na brak dostatecznie uzasadniających podejrzeń popełnienia czynu zabronionego. Nie udało się rozstrzygnąć powstałych wątpliwości”.

Jacek W. odwołał się do prokuratury okręgowej. Wyliczył sytuacje, w jakich doszło do sprzeniewierzenia się prawu:
• Andrzej Sz. jako zastępca wójta nie miał prawa poświadczyć spisania testamentu alograficznego. To są kompetencje jego zwierzchnika.
• Wbrew temu, co zeznał Andrzej Sz., w gminie jest prowadzony rejestr tego rodzaju testamentów i przechowywane są ich kopie. W urzędzie nie ma śladu po sporządzeniu ostatniej woli Jana W.
• Gdyby testament Jana W. został spisany 12 kwietnia 2010 r. w gminie Wieliszew, widniałyby na nim pieczątki tego urzędu, a od sporządzonego dokumentu został pobrany podatek. Tak się nie stało.
• Spadkodawca był zdolny do samodzielnego podpisania się. Świadczą o tym dokumenty, które zostały po jego śmierci, a także opinie biegłego grafologa i neurologa.
• Prawdopodobny testament został sporządzony na terenie posesji Andrzeja Sz. 12 kwietnia 2010 r. na podwórku zastępcy wójta stał samochód Zbigniewa J. Obaj mężczyźni znają się od lat, są w komitywie.
Radczynie prawne, z którymi Andrzej Sz. miał się konsultować w sprawie testamentu, zaprzeczają, jakoby udzielały takiej porady. Nie jest przypadkiem, że gdy tylko sprawa podrobienia testamentu wyszła na jaw, zostały zwolnione z pracy pod pretekstem reorganizacji urzędu. Dopiero sąd przywrócił je na poprzednie stanowiska.

Zażalenie Jacka W. wróciło z prokuratury okręgowej do rejonowej i tam zostało odrzucone. Petent napisał skargę do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie V Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji. Tym razem poskutkowało. Cztery lata po śmierci spadkodawcy Jacek W. dobił się sprawiedliwości. We wrześniu 2014 r. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga uchylił zaskarżone postanowienie prokuratury rejonowej i przekazał sprawę do dalszego prowadzenia. 27 maja 2015 r. Prokuratura Rejonowa w Nowym Dworze Mazowieckim przedstawiła zarzuty Ewie J.-K., Zbigniewowi J., Andrzejowi Sz. i Lidii D. Proces wkrótce się zacznie.

Foto: fotolia

Strony: 1 2 3 4 5

Wydanie: 52/2015

Kategorie: Reportaż

Komentarze

  1. Damian
    Damian 5 stycznia, 2016, 03:52

    Przeczytajcie artykul Maxa Kolonko o zamachach we Francji oraz ludziach, ktorzy steruja ISIS. To szokujace, ze ludzie potrafia zabic wlasnych rodakow dla wladzy i pieniedzy… http://www.bookstar.pl/8091

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy