Eko-informacje

– Ponad 600 ton martwych ryb morze wyrzuciło ostatnio na wybrzeże Kuwejtu. Przyczyna tej katastrofy ekologicznej pozostaje tajemnicą. Na razie naukowcy tylko spekulują na temat wysokiej temperatury i niewielkiej zawartości tlenu w wodach Zatoki Perskiej. Media kuwejckie informują, że na dnie morza w tym rejonie nurkowie odkryli całe ławice martwych ryb. Ekolodzy przypominają, że wielokrotnie wskazywali na skażenie wód zatoki rtęcią i innymi trującymi substancjami.

– Na świecie żyją trzy, a nie dwa gatunki słoni – afrykański i indyjski – rozróżniane do tej pory przez naukę, twierdzą amerykańscy naukowcy. Różnica genetyczna między słoniami żyjącymi w lasach i na sawannach „jest aż tak duża, jak między lwem a tygrysem”, twierdzi genetyk Jill Pecon-Slattery.
Naukowcy dawno już zauważyli różnicę między rzadko spotykanym słoniem leśnym a słoniem zamieszkującym sawanny. Ten drugi, znany jako słoń afrykański (Loxodonta africana), ma duże uszy z postrzępionymi krańcami i zakrzywione kły. Występuje na równinnych, stepowych terenach w środkowowschodniej i południowej części kontynentu. To jego można najczęściej zobaczyć w ogrodach zoologicznych.
Afrykański słoń leśny (Loxodonta cyclotis) jest trochę mniejszy i ma bardziej okrągłe uszy. Jego kły są prostsze, dłuższe i mają lekko różowy odcień. Słoń leśny zamieszkuje gęsto zalesione obszary środkowozachodniej Afryki. Ze względu na swój tryb życia jest rzadko widywany. Jedyny słoń leśny w niewoli znajduje się w paryskim zoo.
Słoń indyjski (Elephans maximus) ma znacznie mniejsze uszy i jest powszechnie wykorzystywany w Azji jako zwierzę pociągowe. Dziko żyjące słonie są rzadkie.

– Olejek kocimiętki (neptalakton) o charakterystycznym, silnym zapachu odstrasza komary około 10 razy skuteczniej niż środki chemiczne – ogłoszono na spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego w Chicago. Kocimiętka to bylina występująca m.in. w Europie i Ameryce. Kwitnie od czerwca do lipca oraz od września do października, a krzaczek, często hodowany w doniczkach, dorasta do 60 cm wysokości. Zapach liści kocimiętki uwielbiają koty. Liści używa się jako przyprawy i w medycynie ludowej. Chris Peterson i Joel Coats z Wydziału Entomologii Uniwersytetu w Iowa przeprowadzili doświadczenie, podczas którego olejkiem z kocimiętki działali na 20 zamkniętych w szklanej tubie komarów z gatunku Aedes aegypti, roznoszącego żółtą febrę. Po 10 minutach na ścianie tuby posmarowanej roztworem o 1-procentowym stężeniu pozostały cztery komary.
Entomolodzy nie wiedzą, w jaki sposób olejek działa na komary. Jeśli okaże się, że olejek nie szkodzi ludziom, szybko można będzie zacząć produkcję bazujących na nim środków. Samo destylowanie jest bardzo łatwe – mogą je przeprowadzić nawet uczniowie w trakcie zajęć szkolnych.

– Z misji podwodnej u wybrzeży Florydy wrócili biolodzy, którzy badali brązowe, szybko rozmnażające się glony z gatunku Dictyota menstrualis – informuje serwis „National Geographic”. W ciągu ostatnich 15 lat zarosły one wody wokół Florydy, wysp Bahama i Karaibów oraz tamtejsze rafy koralowe. W niektórych miejscach zajmują od 30 do 70% powierzchni raf i morskiego dna, pokrywając je grubą, gąbczastą powłoką. Mimo iż glon ten jest „miejscowy”, uczeni nie wiedzą, dlaczego od końca lat 80. tak silnie się rozplenił. Zauważyli jednak, że w 1983 r. znikło z tamtejszych wód 95 żarłocznych jeżowców z gatunku Diadema antillarum, które skutecznie oczyszczały rafy. Zniknięcie jeżowców otworzyło drogę do ekspansji Dictyota menstrualis.
Zakończona przed kilkoma dniami wyprawa miała na celu zbadanie przyczyn rozrostu glonów. Prowadzący badania Kevin Beach z Uniwersytetu Tampa na Florydzie podejrzewa bowiem, że ich wzrost stymulują zanieczyszczenia spływające z pobliskich terenów. „Na pierwotnej rafie nie ma wielu glonów, bo brak tam potrzebnych im użyźniaczy”, wyjaśnia Beach, który chcąc sprawdzić tę hipotezę, wyruszył do florydzkiego laboratorium Aquarius, znajdującego się 18 m pod wodą i oddalonego od brzegu o 5,5 km.
Biolodzy zauważyli, że glony są delikatne i łamliwe, ale zarazem niezwykle żywotne. Jeśli oderwie się jeden kawałek rośliny, w ciągu kilku godzin osiada on na koralu, gąbce czy piasku i zapuszcza korzenie. Im więcej kawałków oddziela się od krzaczka, tym szybciej kolonia się rozprzestrzenia.

– Do wycieczek do lasu i korzystania z urządzeń przygotowanych tam przez leśników specjalnie dla uczniów zachęca dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski. Lasy Państwowe otworzyły nową ścieżkę edukacyjną w nadleśnictwie Garwolin (woj. mazowieckie). Przy ścieżce oznaczonej tablicami z informacjami o lesie i przyrodzie leśnicy ustawili pojemniki pozwalające na segregację śmieci. Przygotowali też zadaszenie, gdzie uczniowie podczas lekcji mogą schronić się przed deszczem, lub odpocząć po przejściu całej ścieżki. Jest też miejsce na ognisko. W ocenie dyrektora, las jest najlepiej wyposażoną salą lekcyjną. Tomaszewski jest zdania, że baza, jaką oferują Lasy Państwowe nauczycielom i uczniom, znacznie wyprzedziła tzw. międzyprzedmiotowe ścieżki nauczania wprowadzone wraz z reformą oświaty. Leśnicy opracowali także przykładowe scenariusze lekcji przedmiotów przyrodniczych.
W polskich lasach jest kilkaset obiektów, które służą edukacji – 11 Leśnych Kompleksów Promocyjnych, Ośrodki Edukacji Przyrodniczo-Leśnej, ścieżki edukacyjne, izby dydaktyczne i muzea leśne. Leśne Kompleksy Promocyjne obejmują najcenniejsze tereny leśne w kraju: Bory Tucholskie, Lubuskie, Lasy Birczańskie, Gostynińsko-Włocławskie, Puszcze Białowieską, Kozienicką, Bukową i Goleniowską, Lasy Janowskie, Oliwsko-Darżlubskie, Rychtalskie i Beskid Śląski.

Wydanie: 40/2001

Kategorie: Ekologia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy