Luksemburski raj podatkowy

Luksemburski raj podatkowy

Tylko frajerzy płacą

Szybko jednak powrócono do lepiej rokującego tematu – czyli skutków suto zakrapianej wyprawy do Madrytu posłów Hofmana, Kamińskiego i Rogackiego z żonami. Obojętność naszych mediów i klasy politycznej na rewelacje ujawnione w związku z Luxembourg Leaks nie dziwi. Unikanie płacenia podatków jest nad Wisłą postępowaniem szlachetnym, promowanym od 1990 r. przez organizacje przedsiębiorców, Kościoły, polityków, dziennikarzy i głosicieli myśli liberalnej.

Jeśli przyjrzeć się bliżej liście 100 najbogatszych Polaków, okaże się, że znaczna ich część prowadzi interesy via Cypr, Luksemburg lub inne mniej wymagające pod względem podatkowym państwa. I są to działania zgodne z obowiązującymi przepisami. Szeroko reklamowane przez renomowane kancelarie prawne jako „optymalizacja podatków”. Wyrażona przez zachodnich komentatorów myśl, że Jean-Claude Juncker jako premier Wielkiego Księstwa Luksemburga dopuścił się czynów nagannych, wielu Polakom musiała się wydać egzotyczna. Bo kto płaci podatki? Tylko frajerzy i nieudacznicy.

Nie dziwmy się. Nasz kraj pod względem innowacyjności wlecze się w ogonie Unii, a największymi atutami polskiej gospodarki są tania i potulna siła robocza oraz niskie podatki. Dlaczego więc zagraniczne banki, koncerny telekomunikacyjne czy sieci handlowe miałyby cokolwiek oddawać fiskusowi? Tym bardziej że istnieją setki sposobów, by całkiem legalnie tego nie robić. Najprostszym i najpowszechniejszym jest opłata za przekazanie własności intelektualnej. Najczęściej sięga ona 4-6% wartości przychodów i jest wnoszona na rzecz specjalnie utworzonej spółki, która działa w raju podatkowym lub kraju, w którym podatki są niższe.

W 2012 r. Tomasz Świderek na stronie internetowej Obserwator Finansowy podał, że stawka, którą z tego tytułu płaci Telekomunikacja Polska na rzecz brytyjskiej spółki Orange Brand Services Ltd (za używanie znaku Orange), wynosi 1,6% przychodów. Nie wiem, ile Polska Telefonia Cyfrowa płaci za markę T-Mobile. A ponieważ informacja ta nie jest dostępna publicznie, chodzi pewnie o grube miliony euro, nie złotych.

Strony: 1 2 3 4 5

Wydanie: 48/2014

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy