Luksemburski raj podatkowy

Luksemburski raj podatkowy

Spółka zarejestrowana na Wielkim Kajmanie była formalnie właścicielem licencji na technologię Face­booka i pobierała za nią opłaty od spółki irlandzkiej. To oznaczało, że koszty rosły, a podstawa do opodatkowania się zmniejszała. „Guardian” podał, że w roku 2011 z tytułu owych opłat spółka Facebook Ireland odprowadziła ok. 750 mln funtów. Nic dziwnego, że na koniec roku wykazała stratę. I zapłaciła bardziej niż symboliczny podatek.

Mistrzem w sztuce optymalizacji podatkowej jest Apple. W roku ubiegłym gigant z Cupertino przy zyskach rzędu 34,2 mld dol. odprowadził na rachunek amerykańskiego fiskusa zaledwie 3,3 mld. Dla porównania sieć handlowa Wal-Mart, która szczyciła się 24,4 mld dol. zysku, zapłaciła 5,9 mld podatku.

W Europie szczególną estymą księgowi, renomowane kancelarie prawne i firmy konsultingowe darzą Holandię. Jej wkład w sztukę unikania płacenia podatków polega na wybitnie liberalnym prawie, które zarówno wielkim koncernom, jak i mniejszym spółkom pozwala na przekazywanie do dowolnego kraju, niemal bez podatku, pieniędzy z opłat za licencje wpływających na ich holenderskie konta. Wszystko to może się wydawać skomplikowane – i takie w istocie jest – ale działa. Szacuje się, że rocznie same kraje Unii Europejskiej tracą z tego powodu bilion euro!

Strony: 1 2 3 4 5

Wydanie: 48/2014

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy