Wpisy od Nacho Carretero

Powrót na stronę główną
Świat

Arousa – włości mafijne

Hiszpańscy capos chcieli mieć wszystko w wielkim stylu W Carril, miasteczku tuż obok Vilagarcíi słynnym z małży, wszyscy wiedzieli, że po udanym odbiorze towaru Otero Garride miał w zwyczaju chodzić, stawiając jedną nogę na szosie, a drugą na chodniku. Stary funkcjonariusz śmieje się na to wspomnienie: „Kiedy był zadowolony, tak właśnie się poruszał”. Garride nie stał się jakąś ważną postacią w galisyjskim handlu narkotykami. Jego zwyczaj był jedynie dziwactwem bardzo odległym od nurtu mafijnej ostentacji,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.