Bergman na Raszyńskiej

Bergman na Raszyńskiej

Wszystkich, którzy mają dzieci w wieku szkolnym, a zwłaszcza tych, których to dopiero czeka i potrzebują nadziei, że polska szkoła może być the best, trzeba kierować pod pewien adres. Warszawski zespół szkół „Bednarska”. Tam dowiedzą się, co łączy hinduskiego maharadżę Jam Saheba Digvijay Sinhji z Jackiem Kuroniem i Ingmarem Bergmanem. To proste. Są patronami szkół. Tam też największy ponurak musi się uśmiechnąć, gdy zamiast tabliczki Ib czy IIc zobaczy na drzwiach napis Respecta, Tymoteusz, wajchę przełóż, Inteligencja Rozproszona, Dżustin, Maźana, Podświetlana Wanna, Nie Dziw się Niczemu, Zaraz Wracam czy Paragraszka.
A wszystko zaczęło się prawie 20 lat temu od I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego, które powstało w 1989 r. jako pierwsza niezależna szkoła w Polsce. Potem ruszyło gimnazjum na Raszyńskiej, a w 2003 r. zaczęło się zdobywanie Europy i po trzech latach szturm na Międzynarodowe Matury. Udany.
Cudów nie ma. Choć jak spojrzeć na Bednarską i Raszyńską, to trzeba znaleźć jakąś sensowną odpowiedź na pytanie, dlaczego im się udało i ciągle udaje. Z pewnością jest to wypadkowa wielu strumieni dobrej energii. Inwencji, pomysłowości i pracy. A najbardziej ludzi. Musi być ktoś, kto kręci tym coraz większym kołem napędowym. I jest. Dr Krystyna Starczewska, dyrektor Terytorium Raszyńska. To ona stworzyła ten unikalny system szkolny. Z przyjaciółmi, nauczycielami, z których wielu to jej absolwenci, uczniami i rodzicami.
Najmłodszy ich pomysł to Ingmar Bergman jako patron IB World School 1531 Raszyńska, wielki szwedzki reżyser filmowy i teatralny, mający w dorobku prawie 50 filmów i 140 spektakli teatralnych. Bergmana odkrywają kolejne pokolenia, bo traktuje o prawdach uniwersalnych. Absolut, miłość i śmierć, dobro i zło, brak komunikacji między ludźmi. Fenomenalnie łączy uniwersalną problematykę egzystencjalną człowieka ze współczesnym językiem przekazu. To trudne i hermetyczne kino, ale z pewnością warto się zmierzyć z posłaniem tego giganta kultury. Uroczystość nadania szkole imienia Bergmana prowadziła wicedyrektor dr Ewa Stawecka, a uczestniczył w niej Dag Hartelius, ambasador Szwecji w Polsce. O Bergmanie pasjonująco opowiadał krytyk filmowy Tadeusz Szczepański, o randze wydarzenia – prof. Janusz Danecki z SWPS, a uczennica pre IB Ola Korzeniowska śpiewała arie operowe Griega i Mozarta.

JED

Wydanie: 51/2008

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy