Brzeziński udaje Osamę

Brzeziński udaje Osamę

83-letni Zbigniew Brzeziński, niegdyś doradca ds. bezpieczeństwa państwa w administracji prezydenta Jimmy’ego Cartera, kpi sobie z nadmiernego lęku swych rodaków przed zamachami terrorystycznymi. „Za każdym razem, gdy wchodzę do budynku rządowego, muszę pokazać dowód tożsamości i podpisać się w rejestrze”, żali się sędziwy polityk. Posłusznie pokazuje dokument, za każdym razem składa jednak podpis jako „Osama bin Laden”. Nawet przed śmiercią szefa Al-Kaidy w maju 2011 r. nikt nie zwrócił na to uwagi. „Ani razu nie zostałem zatrzymany”, opowiada zadowolony „Zbig”.

Wydanie: 13/2012

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy