To było ludobójstwo

To było ludobójstwo

Czy rodziny ofiar „Burego” doczekają się sprawiedliwości

Społeczny Komitet Członków Rodzin Osób Pomordowanych
W dniach 29, 31.01 i 02.02 1946 r. Przez Zbrojne Podziemie
Bielsk Podlaski

Pan Grzegorz Schetyna
Marszałek Sejmu
Rzeczypospolitej Polskiej

LIST OTWARTY

Szanowny Panie Marszałku,
Ponad dwa lata temu (28.05.2008 r.) grupa 24 posłów wniosła do laski marszałkowskiej projekt ustawy „o zmianie ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego” (druk nr 813). Uchwalenie tej ustawy umożliwiłoby częściowe, choćby symboliczne, naprawienie krzywd wyrządzonych nam, rodzinom pomordowanych przez oddziały zbrojnego podziemia po zakończeniu II wojny światowej.
Nasi najbliżsi zostali zamordowani przez Oddział Zbrojnego Podziemia PAS – NZW, dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa, ps. „Bury”. Oddział ten w dniach 29 i 31 stycznia oraz 2 lutego 1946 r. na terenie byłego powiatu Bielsk Podlaski spacyfikował (spalił) pięć zamieszkanych przez prawosławną ludność wsi (Zanie, Zaleszany, Końcowizna, Szpaki, Wólka Wygonowska), zabijając w okrutny sposób 82 osoby, w tym dzieci, kobiety i starców – spaleni żywcem w zamkniętych budynkach. Spośród tych ofiar 30 mężczyzn to tzw. furmani, zamordowani przez wyżej wymieniony oddział koło wsi Puchały Stare.
Kpt. Romuald Rajs m.in. za wyżej wymienione czyny w 1949 r. został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Białymstoku

na karę śmierci

(wyrok wykonano). Przez wiele lat wokół tych zbrodni obowiązywała zmowa milczenia. PRL-owskie władze ukrywały nawet miejsce mordu i ukrycia ciał 30 furmanów – rodziny odkryły to miejsce dopiero w 1994 r. Na ich ekshumacje i przeniesienie na cmentarz w Bielsku Podlaskim zezwolono w 1997 r., a o prawo postawienia na ich grobie pomnika zabiegaliśmy przez pięć lat – przeciwni temu, wbrew obowiązującemu prawu, byli ówczesny wojewoda podlaski i kierownictwo Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa.
W tym samym czasie, gdy poniżani przez aroganckich urzędników zabiegaliśmy o postawienie na mogile naszych bliskich prawosławnego krzyża, władze państwa polskiego przeprowadziły proces rehabilitacyjny sprawców zbrodni. W 1995 r. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie (sygn. akt 293/95 z dnia 04.06.1996 r.), uznając, że kpt. Romuald Rajs „walczył o niepodległy byt Polski”, uchylił poprzedni skazujący wyrok, a jego rodzinie przyznano i wypłacono zadośćuczynienie. Także innym rodzinom oddziału „Burego” zostały wypłacone odszkodowania i zadośćuczynienia.
Decyzjom o rehabilitacji dowódców i żołnierzy oddziału Romualda Rajsa towarzyszyła akcja szkalowania ofiar – prostych wiejskich ludzi – przedstawianych jako „kolaboranci władzy ludowej”, za co została im wymierzona „zasłużona kara”.
Tragiczne wydarzenia z przełomu stycznia i lutego 1946 r. stały się przedmiotem wnikliwego śledztwa białostockiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Śledztwo na okoliczność pozbawienia życia 82 osób obywatelstwa polskiego, wyznania prawosławnego – sygn. akt S 28/02/Zi z dnia 30.06.2005 r. – zakończyło się uznaniem kpt. Romualda Rajsa, ps. „Bury”, za winnego zbrodni ludobójstwa. Sąd Okręgowy w Białymstoku – sygn. akt III Kp 297/05 z dnia 18.11.2005 r. – postanowienie prokuratora IPN utrzymał w mocy. Sąd uznał, że „zabójstwo członków określonej grupy narodowościowej i wyznaniowej, w tym kobiet i dzieci, choćby tylko pod pozorem uzyskania wyższych celów politycznych czy niepodległościowych – nie daje się usprawiedliwić żadną racją i jest zbrodnią ludobójstwa”.
Prawomocne zakończenie śledztwa mieliśmy taką nadzieję – umożliwi nam, rodzinom ofiar, ubieganie się o choćby porównywalne do tych, jakie otrzymały rodziny sprawców, odszkodowań. Niestety, także droga sądowa jest dla nas zamknięta. By sądy mogły rozpatrzyć nasze wnioski, konieczna okazała się wspomniana na wstępie nowelizacja ustawy kombatanckiej. Słuchając wypowiedzi przedstawicieli najwyższych władz państwowych o normach „państwa prawa”, obserwując działania Sejmu, uchwalającego kolejne akty prawne stwarzające podstawy

wypłacania odszkodowań

osobom pokrzywdzonym (represjonowanym) przez organy państwa polskiego w okresie 1944-1989, byliśmy przekonani, że przedstawione w druku nr 813 rozwiązania spotkają się z poparciem wszystkich sejmowych klubów i kół.
Istniejący stan prawny – napisali posłowie w uzasadnieniu projektu – nie daje się, w ocenie wnioskodawców, pogodzić z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości społecznej. Oczywisty jest bowiem fakt, że osoby cywilne, które poniosły uszczerbek na zdrowiu w wyniku działań zorganizowanych grup zbrojnych po okresie II wojny światowej, powinny otrzymać zadośćuczynienie za doznane krzywdy. Jeśli państwo polskie przyjmuje na siebie odpowiedzialność za działalność tychże grup, uznając je za działające w jego imieniu, i wypłaca odszkodowania spadkobiercom żołnierzy walczących w tych oddziałach, realizując wspomnianą zasadę sprawiedliwości społecznej, powinno naprawiać szkody, jakie oni wyrządzili cywilnym osobom postronnym.
Trudno z tą argumentacją się nie zgodzić. Mimo to projekt ustawy po jego pierwszym czytaniu w komisji znalazł się w tzw. zamrażarce. Komisja utworzona 3 grudnia 2008 r. do jego rozpatrzenia nie została zwołana przez okres dwóch lat. Jako obywatele państwa polskiego postępowanie takie oceniamy jako dalsze dyskryminowanie nas jako mniejszości narodowej i wyznaniowej. Kierując się zasadami naszej prawosławnej wiary, chcemy ze wszystkimi żyć w pokoju i zgodzie. Choć jest to dla nas bolesne, nigdy nie protestowaliśmy przeciwko gloryfikacji

i czynieniu „bohaterami”

tych, którzy mundur żołnierza polskiego splamili krwią niewinnych ludzi. Oczekujemy jednak, i o to prosimy Pana Marszałka i najwyższe władze państwa polskiego, stosowania wobec nas elementarnych zasad równości i sprawiedliwości.
Panie Marszałku,
Niedługo, w styczniu 2011 r., minie 65 lat od tragicznych wydarzeń, w których utraciliśmy naszych najbliższych. Mimo wielu bolesnych przeżyć pozostaje nam, choć coraz słabsza, nadzieja, że państwo polskie, a w szczególności przedstawiciele narodu, jakimi są posłowie na Sejm, okażą nam życzliwość i zrozumienie.
Uchwalenie ustawy z druku 813, prócz potwierdzenia stosowania przez państwo polskie zasady równego traktowania obywateli bez względu na ich narodowość czy wyznanie, byłoby też ważnym dla nas aktem upamiętnienia przez Sejm tej tragicznej daty.

Paraskiewa Antosiuk
Przewodnicząca Społecznego Komitetu
Aleksander Bondaruk
Przewodniczący Społecznego Komitetu

O sprawie zbrodni „Burego” „Przegląd” pisał w nr. 13 z 30 marca 2003 r. w reportażu Heleny Kowalik „Ostatni wyjazd furmanów”, z którego to tekstu pochodzą zdjęcia.

Wydanie: 1/2011

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy