W Bytomiu rządzi jajcarz kłamczuszek

W Bytomiu rządzi jajcarz kłamczuszek

Prezydent Bytomia, obywatel Piotr Koj, radzi sobie z rządzeniem średnio, by nie powiedzieć cieniutko. Także wtedy, gdy nawet przyroda mu sprzyja. Przykład pierwszy z brzegu. Odśnieżanie miasta. Zima jaka była, każdy widział. W Bytomiu wystarczył tylko jeden śnieżny weekend, by miasto stanęło. Koj obciążył tym poprzedniego prezydenta, Krzysztofa Wójcika (SLD), bo ten podpisał złe umowy. Zapomniał nieborak, że sam w marcu ub.r. podpisał nowe. Oczernił Wójcika na łamach „Życia Bytomskiego”, a na propozycję sprostowania ewidentnego kłamstwa zareagował w sposób, który przejdzie do annałów biurokracji. Sprostowania nie będzie, bo „użyte przeze mnie sformułowanie było moją subiektywną oceną sytuacji”. I tak oto Koj robi sobie z mieszkańców Bytomia jaja. Bynajmniej nie wielkanocne.

Wydanie: 14/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy