Roman Kurkiewicz

Powrót na stronę główną
Felietony Roman Kurkiewicz

Rów, w którym płynie mętna rzeka

Skoro w 1968 r. Polski nie było, to w jakim kraju przyszedł na świat Mateuszek Morawiecki?

Felietony Roman Kurkiewicz

Niedobór determinacji we krwi

Czas na determinację w określeniu zrębów nowej, sprawiedliwej i etycznej Polski, wedle innych zasad, niż zaproponowało to PiS

Felietony Roman Kurkiewicz

Smogowy cokół

Ani stawianie pomników, ani ich burzenie nie rozwiązuje żadnego prawdziwego problemu w Polsce

Felietony Roman Kurkiewicz

Frasyniukiada a Kapela

Kiedy władza zaczyna interpretować czyjąś wyobraźnię, a nie karze za akty realnej przemocy – przestaje być śmiesznie

Felietony Roman Kurkiewicz

Pierwszy w historii naród samych świętych

Na fundamencie odmowy istnienia świata poza Polską Kaczyński et consortes uprawiają politykę krajową

Felietony Roman Kurkiewicz

Żądajmy wszystkiego

Może warto, by najprościej wybrzmiały nasze polityczne sny

Felietony Roman Kurkiewicz

Był, jest i będzie czerwony

Czerwonych flag będzie coraz więcej, ponieważ zapowiadają jutro. Sprawiedliwsze, bardziej przyjazne od dzisiaj

Felietony Roman Kurkiewicz

Warszawa wolna od faszystów

Właściwie jedyne powstanie, które się w Warszawie udało, to powstanie z gruzów

Felietony Roman Kurkiewicz

Polityka bonmociarstwowa

Opozycji nie ma. To pojęcie utraciło swój sens

Felietony Roman Kurkiewicz

Zybertowicza Maszyna Bezpieczeństwa Narracyjnego

Z nieskrywanym podziwem odkryłem w deklaracji Zybertowicza i wielu wątkach polityki PiS elementy wczesnego włoskiego futuryzmu