Kraj
Zeszyt w kratkę
Kim jest: paranoikiem, opętanym szkodliwą manią, czy człowiekiem do głębi zdesperowanym tym, że niełaskawe życie odebrało mu wszystko, co potrafił ukochać? Gdziekolwiek zajdzie się w tej sprawie: do sądów, przychodni czy urzędów, pracownicy uśmiechają się znacząco i wyciągają z biurek teczki pękate od pism odsyłanych z województwa i stolicy, i zaopatrzonych w adnotację: “Do wyjaśnienia i poinformowania o sposobie załatwienia sprawy”. Zawartość teczek to zwykłe, ze szkolnego zeszytu wyrwane kartki, pokryte drobnym, nieporządnym i nieporadnym pismem. Jedna z kopert zaadresowana “Do ronk
Dobry związkowiec, ale niefachowy
Czy koalicji uda się skok na Totalizator Sportowy? AAAA… Alot Stanisław – doświadczony menedżer z sukcesami oczekuje propozycji – taki zapewne anons mógłby się ukazać na liście życzeń kadrowych AWS w rubryce ”praca” (czy może raczej ”posada”). Liter ”A” dlatego jest tak dużo, by na pewno fachowiec ten znalazł się na czele listy. Konkurencja w staraniach o dobre posady, mimo konsekwentnej polityki kadrowej koalicji, wciąż jest niemała. Nie wiadomo konkretnie, jakie jeszcze
Kolegów stu
W połowie grudnia ub. roku Zarząd Miasta Krakowa zlecił swoim pracownikom przygotowanie zlecenia dla warszawskiej firmy ”Dom i Miasto” posła Czesława Bieleckiego. Chodziło o koreferat do ”Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Krakowa”. Wysokość honorarium za tę opinię tak bardzo zszokowała niektórych magistrackich urzędników, że wicedyrektor Wydziału Rozwoju Miasta Krzysztof Bieda postanowił się upewnić, czy rzeczywiście zaproponowano posłowi dziesięć razy więcej niż profesorom znanych uczelni i napisał do Zbigniewa Fijaka, dyrektora
Mędrcy i trefnisie
Rok 1999 był dla Sejmu bardzo dziwnym rokiem. Z jednej strony patrząc, był to Sejm ustawodawczej krzątaniny – efektem której były cztery rządowe reformy. Ale krzątanina ta okazała się mało skuteczna – bo reformy przez opinię publiczną ocenione zostały jako nieudane i wymagające dużych poprawek. Więc i na posłów spłynęła część krytyki za nie do końca dopracowane projekty ustaw. Rok 1999 przejdzie też do historii jako ten, w którym miało miejsce epokowe zdarzenie – po raz pierwszy, miało
Pożar w domu AWS
Wniosek o wotum nieufności wobec Wąsacza, jest de facto wnioskiem o wotum nieufności wobec Buzka. No i Krzaklewskiego Grudniowy ”rokosz” 74 posłów Akcji, którzy podpisali się pod wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra skarbu Emila Wąsacza, bynajmniej nie gaśnie. Przeciwnie – zatacza coraz szersze kręgi. Mamy więc w klubie AWS niemal otwarty bunt. I Mariana Krzaklewskiego, który najwyraźniej chce wszystko przeczekać. Czy ta taktyka się powiedzie – o tym będzie wiadomo już w piątek. Na razie szańce Mariana
Będzie dymisja Wąsacza
Kierownictwo AWS nie pełni swej roli w sposób właściwy i odpowiedzialny Rozmowa z Gabrielem Janowskim – O co chodzi we wniosku 74 posłów AWS w sprawie odwołania ministra Wąsacza? – Wniosek jest fizycznym odzwierciedleniem zaistniałej sytuacji. Po pierwsze, nie akceptujemy kierunku i sposobów prywatyzacji. Po drugie, domagamy się również usprawnienia pracy klubu AWS. A co za tym idzie – usprawnienia pracy rządu. – Marian Krzaklewski jest przeciwny waszej inicjatywie. Występujecie więc wbrew woli szefa klubu. Nie martwi
Zadzwońcie po milicję!!!
Z gadziej perspektywy Pan prezydent Warszawy, Paweł Piskorski, ma znakomite wyczucie mediów. Nie ma dnia w Warszawie, żeby z którejś gazety, lokalnej rozgłośni radiowej, kanału telewizyjnego nie wyskakiwał młody, przystojny i ciepłym, medialnym głosem obwieszczał kolejny swój, wspaniały plan, czyniący z Warszawy oazę pomyślności. Cóż z tego, że plany pozostają jedynie faktami prasowymi. Cóż z tego, że w wyniku arogancji i zupełnego niezrozumienia mechanizmów pracy parlamentarnej prezydent Piskorski przegrał w czasie ostatnich głosowań budżetowych wszystkie swoje poprawki,
Notes dyplomatyczny
Mieliśmy powiew wielkiego świata. W MSZ zorganizowano spotkanie z Adamem Danielem Rotfeldem, dyrektorem Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem SIPRI. Spotkanie było udane, Rotfeld zna się na polityce międzynarodowej jak mało kto i potrafi o niej opowiadać. Więc i wysłuchano go z uwagą. Ale czy z należytą? Nie bądźmy drobiazgowi. Gdyby Rotfeld, który do czołówki europejskich dyplomatów dobił już w latach 70. nie ewakuował się w porę do SIPRI, pewnie dzisiaj byłby ścigany przez wszystkich tych, którzy tak gorliwie domagali się (i domagają się nadal)
Z prawej do lewej kieszeni
Czy ”Węglokoks” zapłaci holdingowi Śląskiej Giełdy Towarowo-Pieniężnej prawie 65 milionów złotych za odstąpienie od umowy? Właścicielem holdingu Śląskiej Giełdy Towarowo-Pieniężnej jest Piotr Buller. Przed kilkoma laty prowadził prężną działalność biznesową w całej Europie. Jako jeden z pierwszych wyczuł, że na handlu węglem z Ukrainą można zarobić. Po kilku latach z jego interesów niewiele pozostało. – ”Węglokoks” nie chciał przestrzegać umów i to stało się przyczyną moich problemów. Musiałem wziąć kredyty, aby spłacać długi. Wierzyłem w zapewnienia,








