Cienie Wildsteina

Cienie Wildsteina

Bronisław Wildstein prowadzi w telewizji publicznej program „Cienie PRL-u”. Miał to być wielki sukces i przeciwwaga dla Tomasza Lisa. A jest klapa. Mało kto chce oglądać Wildsteina. 11 czerwca wybrało go ledwie 200 tys. widzów w wieku 16-49 lat. Średnia oglądających Wildsteina w tej grupie to trochę ponad 300 tys. telewidzów, a nadawana o tej samej porze „Sprawa dla reportera” ma widownię przeszło 800-tysięczną.
O ile Wildsteinowi talentu nie starcza, by prowadzić program, który ludzie chcą oglądać, o tyle starcza mu sił, by wykłócać się o pieniądze. Człowiek pracujący w telewizji (i dobrze poinformowany) powiedział nam, że Wildstein kasuje za każdy program 20 tys. zł, czyli 80 tys. zł miesięcznie. A dodatkowe 70 tys. bierze ekipa. Ale to dla Wildsteina mało. Trwają w TVP prace nad jesienną ramówką. Zaczął w nich uczestniczyć Wildstein. I zaproponował, by jego program został… wydłużony. Że zrobi widowisko, tak jak Wołoszański. A telewizja oczywiście więcej zapłaci – 160 tys. zł.
W PiS-owskiej TVP na propagandę nikt nie skąpi. A Wildstein to prawdziwy wybraniec fortuny.

 

Wydanie: 28/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy