Cienki śpiew Kurskiego i treny żałobne Kamińskiego

Cienki śpiew Kurskiego i treny żałobne Kamińskiego

W to, że Michał Kamiński, Jacek Kurski i Adam Hofman są genialnymi spin doktorami, wierzy chyba tylko Monika Olejnik. I może Ewa Kopacz w przypadku Kamińskiego? Kurskiemu nie udało się wejść do gry w PiS. Mimo że próbował się wciskać różnymi otworami. Młodsze i – jak się okazuje – jeszcze bezwzględniejsze bulteriery z PiS odgoniły wyleniałego basiora od żłobu.
Ale i tak Kurski jest w o wiele lepszym położeniu niż Michał Kamiński. Temu w PO kompletnie nic się nie udaje. Mało tego. Już nawet cierpiący na polityczną zaćmę widzą, że Misiek niebywale Platformie szkodzi. Wystarczy, że gdzieś się wychyli jego łysa głowa, a już PO ma parę głosów mniej. A po jesiennej klęsce partii na Kamińskiego będzie czekało tyle prokuratur, że nie nadąży z zeznaniami. Chyba że znów zmieni ekipę i zamelduje: Panie prezesie, zadanie wykonane. Oto głowy…

Wydanie: 23/2015

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy