Co wysmażyli kandydaci?

Co wysmażyli kandydaci?

Samorządowy Grill Wyborczy

Turnieje na najlepszego kucharza weszły już na stałe do kalendarza kampanii wyborczych w stolicy. Choć to tylko zabawa, kandydaci na miejsca mandatowe w samorządzie Warszawy potraktowali udział w Grillu Wyborczym bardzo poważnie. Drużyna PSL na czele z marszałkiem województwa mazowieckiego, Adamem Struzikiem, wystąpiła w strojach ludowych i z towarzyszeniem kapeli przywiezionej z Kurpiów. Kandydatów Samoobrony w krawatach organizacyjnych wspierała grupa kibiców w strojach góralskich. Prawo i Sprawiedliwość pod wodzą kandydata na stanowisko prezydenta Warszawy, Lecha Kaczyńskiego, Platforma Obywatelska z obecnym prezydentem stolicy, Wojciechem Kozakiem, oraz Unia Wolności z szefem partii, Władysławem Frasyniukiem, walczyły o zwycięstwo w przedwyborczym pichceniu tak zażarcie, jakby chodziło co najmniej o prawybory.
Powagi imprezie dodawały znane osoby ze świata polityki, mediów i kultury. Marszałek Sejmu, Marek Borowski, dopingował samorządowych kandydatów koalicji SLD-UP, senatora Marka Balickiego, który kandyduje na stanowisko prezydenta Warszawy, posłankę Katarzynę Marię Piekarską i Dariusza Klimaszewskiego.
Przedstawiciele mediów, ale także służb specjalnych w osobie Andrzeja Barcikowskiego, szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, literatury – w osobie Andrzeja Głowackiego, sztuk plastycznych – malarka Hanna Bakuła – czy też prowadzący spotkanie Tadeusz Drozda, stanowili szeroką komisję konkursową (zawistni mówili, że wygłodniały tłum). Ich głosy wrzucone do urny dały zwycięstwo socjaldemokratom przed Platformą Obywatelską i Unią Wolności.
Lewicowi zwycięzcy w grillowaniu usmażyli m.in. „Szaszłyk z metra” i „Koreczki (a nie korki) warszawskie”, potrawy odwołujące się w nazwie do problemów komunikacyjnych stolicy. Miłym gestem Marka Balickiego i jego drużyny było podarowanie otrzymanych w nagrodę trzech kuchenek mikrofalowych ośrodkom Monaru i Markotu w Warszawie. Zwycięzcy podzielili również zamówiony przez jednego ze sponsorów wielki tort przedwyborczy, bo przecież nie chodzi o to, by najsilniejsze ugrupowanie w samorządzie wszystko zagarniało dla siebie.
BT

Wydanie: 35/2002

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy