Czając się w mroku nocy

Delta Force – Task Force Dagger

Nazwa: Delta Force – Task Force Dagger
Dystrybutor: Cenega
www.cenega.pl
Cena: 79 zł
Ocena: 5 / 6

Kolejna gra z serii Delta Force tym razem przenosi nas do Afganistanu. Zgodnie z obowiązującą w tym sezonie modą, będziemy zabijać złych ludzi, czyli terrorystów. Do wyboru jest aż 30 misji różnego rodzaju, od zniszczenia bunkra przez ochronę konwoju, atak na bazę po eksplorację grot Tora-Bora. Każdy żołnierz z elitarnej jednostki może wziąć na akcję kilka sztuk z bogatego magazynu broni. Dostępne są pistolety (zwykłe i maszynowe), karabiny snajperskie, noże, materiały wybuchowe i całe tony dodatkowego wyposażenia. Plusem Task Force Dagger jest bardzo przyzwoite i dokładne działanie myszy – w przeciwieństwie do wielu innych programów tu „obracanie” żołnierzem na wszystkie strony jest łatwe i precyzyjne. Z kolei minusem jest ogromna liczba klawiszy funkcyjnych, które trzeba zapamiętać.
Jeśli jest taka możliwość, warto korzystać z kart sieciowych – większa liczba graczy znacznie „uprzyjemnia” akcje pacyfikacyjne, a fabuła staje się atrakcyjniejsza. Jednak nawet grając w pojedynkę, można odczuć dużą dozę realizmu wojennego w wydaniu elektronicznym. Przeciwnika słabo widać, potrafi się ukryć i zaatakować znienacka. Tak jak w prawdziwej wojnie trzeba więc bez przerwy się rozglądać, czy przypadkiem jakiś wróg w pobliżu nie ma już zgranych przyrządów celowniczych swojego kałasznikowa. I choć ilość broni, którą może nieść komandos, jest nieprawdopodobna, to żołnierz męczy się po dłuższym biegu, nie potrafi wejść na strome zbocze i doznaje obrażeń, jeśli skoczy ze zbyt wielkiej wysokości. Również obraz w celowniku optycznym chwieje się i drży przy dużym powiększeniu.
Gra instaluje się łatwo, nie śmieci dziwnymi plikami w wielu miejscach na dysku, sama sprawdza i ustawia najlepszą rozdzielczość monitora. Niestety, błędem jest brak możliwości prędkiego dostępu do menu w trakcie gry – nawet szybki komputer każdorazowo pracowicie terkocze dyskiem. Skąpa instrukcja dołączona do zestawu sprawia, że wiele opcji trzeba odkryć samemu – na przykład wrogie materiały wywiadowcze znajdą się w naszym plecaku już w chwili, kiedy… zwyczajnie się do nich podejdzie. Reasumując: jeśli ktoś lubi strzelaninę, Task Force Dagger nie sprawi zawodu. Do broni, panie i panowie. Do boju!
AZ

Wydanie: 39/2002

Kategorie: Przegląd poleca

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy