„Czarna skrzynka” w każdym aucie?

„Czarna skrzynka” w każdym aucie?

Unia Europejska wchodzi na kolejny poziom dbania o bezpieczeństwo kierowców. Już za rok jednym z obowiązkowych systemów w każdym nowym aucie sprzedawanym na terenie UE będzie rejestrator danych na temat wypadków drogowych (EDR). Część kierowców nie jest z tego zadowolona i nowy obowiązek nazywa zamachem na swoją prywatność.

Rozporządzenie UE 2019/2144 nakłada na producentów samochodów obowiązek wprowadzenia rozwiązań technologicznych, które będą musiały znaleźć się w nowych samochodach w ciągu kolejnych trzech lat. Kontrowersje wzbudza przede wszystkim tzw. czarna skrzynka, która będzie rejestrowała najważniejsze informacje dotyczące jazdy, aby w razie wypadku dostarczyć więcej danych o jego przebiegu. Urządzenie będzie informować o prędkości pojazdu, drodze hamowania czy pozycji samochodu na drodze. Obawy kierowców wzbudza to, że urządzenia nie da się wyłączyć.

Autokult.pl podaje: „Jak wynika z zapisów rozporządzenia UE, dane zebrane przez »czarne skrzynki« będą mogły być udostępniane organom krajowym na mocy prawa unijnego lub krajowego wyłącznie do badań i analiz dotyczących wypadków”.

Co ciekawe, auta sprzedawane w Europie już w tej chwili rejestrują część danych dotyczących użytkowania samochodu, a nowe przepisy pozwolą przede wszystkim na uporządkowanie danych, które można uzyskać od producentów. W rozmowie z portalem autokult.pl mgr inż. Włodzimierz Treter, biegły sądowy zajmujący się rekonstrukcjami wypadków drogowych mówi, że: „Stosowane w samochodach systemy zapisują dane na temat pojazdu na 5 s przed zdarzeniem i 30 ms po nim. Obecnie nie jest już tak, że rejestr pozostaje tylko wtedy, gdy aktywowane zostaną poduszki powietrzne”.

Od maja 2022 r. obowiązkowy będzie również system, który ostrzega o senności i rozproszeniu kierowcy. Według rozporządzenia UE 2019/2144 od 2024 r. na pokładzie każdego nowego samochodu sprzedawanego w Europie wymagane będzie zastosowanie kilku zaawansowanych technologii zwiększających bezpieczeństwo. Będzie to m.in. inteligentny asystent kontroli prędkości, ułatwienie dla montażu alkomatów blokujących zapłon czy wykrywanie obiektów przy cofaniu.

Warto zaznaczyć, że większość z wymienionego wyposażenia nadal pozostaje w katalogach producentów samochodów jako opcje dodatkowo płatne. Aktywny tempomat w najpopularniejszym aucie kompaktowym sprzedawanym na terenie Europy kosztuje ok. 1,5 tys. zł.

 

fot. Nick Fewings/Unsplash

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy