Czarnecki znowu orbituje

Czarnecki znowu orbituje

Któż to taki? Kamienna twarz i bełkotliwa mowa. Odpada najprostsze skojarzenie, że może to być polski turysta na wakacjach. Zostaje więc on. Ryszard Czarnecki. Partioskoczek, wdowiec. Bo żadna z jego byłych partii nie przeżyła. Podobnie jak żadna z prognoz politycznych Richarda Cz. Niestety, nie wiedzieli o tej przypadłości Ukraińcy, którzy myśleli, że na Majdanie liczne obietnice składa im polski pan, a nie zwykły pleciuga.
Ostatnio Czarnecki przylepił się do prezydenta elekta Dudy. No i zaczął mu ustawiać politykę zagraniczną. Pomysły ma Czarnecki z kosmosu, ale chyba nie od teścia, gen. Hermaszewskiego. Ciekawi nas, czy Duda też uważa, że „celem polskiej polityki powinno być ograniczanie dwustronnych kontaktów naszych europejskich partnerów z Rosją”. Jeszcze ciekawsze jest, jak to polscy politycy zrobią. Może siłom i godnościom osobistom?

Wydanie: 28/2015

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy