Czarny książę Hollywood

Czarny książę Hollywood

Disney był nie tylko twórcą znanych kreskówek. Był także agentem rządowym donoszącym na kolegów z branży

Kochany wujek Walt, wzorowy ojciec rodziny, szanowany obywatel, legenda Hollywood. Taki wizerunek towarzyszył Disneyowi za życia, a także po śmierci w nekrologach sławiących twórcę Myszki Miki, Kaczora Donalda i psa Pluto. Wytwórnia, którą stworzył, ze względów wizerunkowych i marketingowych przez długie lata chroniła i broniła takiej wersji jego życiorysu. Bo jego nazwisko stało się logo, synonimem rodzinnej rozrywki. Ale w rzeczywistości ów życiorys nie przedstawiał się tak różowo.
Biografia Marca Eliota skupia się na odsłonięciu czarnych kart życia Disneya. Pokazuje, jak z chłopca terroryzowanego przez ojca wyrósł człowiek, który sam później skutecznie zastraszał ludzi, miał związki ze zorganizowaną przestępczością i chciał likwidacji systemu wielkich studiów hollywoodzkich jako instytucji kierowanych przez bandę skorumpowanych żydowskich imigrantów z Europy.
Niezwykle znaczącym według autora wydarzeniem w biografii Disneya było odkrycie zaginięcia jego aktu urodzenia. Doszło do tego uczucie oddalenia od matki i powstałe w dzieciństwie wątpliwości, czy maltretujący go ojciec rzeczywiście jest jego prawdziwym ojcem. W rezultacie Disneya dręczyła całe życie obsesja poszukiwania prawdziwych rodziców.
Chęć zbadania ewentualnych tajemnic przeszłości zaprowadziła go również na tory działalności, z której nie jest tak bardzo znany. W 1940 r., w wieku 39 lat, Walt Disney został zwerbowany jako agent przez FBI. Od tej pory przez ćwierć wieku raportował na temat działalności aktorów, reżyserów, scenarzystów, producentów, działaczy związkowych w Hollywood itd. W dodatku pojmował tę działalność jako wysoce moralną i patriotyczną.
Autor sprawnie i przekonująco pokazuje, w jaki sposób pojmowanie relacji rodzinnych, kwestie lojalności wpływały na kontakty Disneya z otoczeniem. A także jak jego fobie, obsesje można dziś wyczytać z idyllicznych na pierwszy rzut oka pełnometrażowych dzieł animowanych – „Królewny Śnieżki”, „Pinokia”, „Babiego”, „Dumbo” czy „Fantazji”.
Biografia ta nie jest jednak tylko zapisem ciemnych stron charakteru i postępowania bohatera. Eliot nie ujmuje Disneyowi wielkiego talentu, zarówno rysownika, jak i twórcy studia filmów animowanych. Biograf może zbyt wiele uwagi poświęcił procesowi tworzenia owej wytwórni i te fragmenty są nieco nużące. Ale inne szczegóły skutecznie tuszują ten mankament, dlatego po tę relację stosunkowo mało znanego u nas życiorysu warto sięgnąć.
kd

Marc Eliot, Walt Disney. Czarny książę Hollywood, Wydawnictwo Książkowe Twój Styl, Warszawa 2005

 

Wydanie: 41/2005

Kategorie: Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy