Czesi wzięli wszystko

Czesi wzięli wszystko

Zwycięzcy Challengera KGHM Polish Indoors Wrocław 2005

– To mój największy sukces w karierze i wydaje mi się, że zagrałem najlepszy mecz w życiu – tak Czech Robin Vik skomentował swój zwycięski mecz finałowy Challengera KGHM Polish Indoors Wrocław 2005. Zwycięzca ma 24 lata, skromny dorobek (366 ATP) i mnóstwo uporu, dzięki któremu pokonał Michała Tabarę sklasyfikowanego na 83. miejscu w rankingu ATP. We Wrocławiu startował po raz piąty, zdobywając 70 punktów do rankingu ATP Entry System. W nagrodę odebrał czek na 9,2 tys. euro.
– Takich pieniędzy jeszcze nigdy nie zarobiłem. Być może w sukcesie pomogło mi to, że grałem od eliminacji – komentował na żywo Robin Vik, który do tej pory zarobił na kortach niewiele ponad 100 tys. dol.
Sukcesem zakończył się Mały Challenger, rozgrywany w tym roku pod patronatem posła Ryszarda Zbrzyznego – w turnieju wzięło udział 44 zawodników z rejonu Dolnego Śląska w wieku do 14 lat. Zwycięzcy co prawda nie dostali czeków, ale zostali nagrodzeni pucharami i możliwością rozegrania krótkiego meczu z organizatorami turnieju na kortach wrocławskiej Hali Ludowej, i to przed publicznością oczekującą na mecz finałowy Challengera.
M

Wydanie: 7/2005

Kategorie: Sport

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy