Czy policja powinna mieć prawo wstępu na wyższe uczelnie?

Czy policja powinna mieć prawo wstępu na wyższe uczelnie?

PRO

Prof. Włodzimierz Bonusiak, rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego
Zawarliśmy w grudniu 2004 r. porozumienie o współpracy z podkarpackim komendantem wojewódzkim policji w sprawie przeciwdziałania narkomanii na terenie uczelni. W ramach tego porozumienia uniwersytet zobowiązał się, że w przypadku zasadniczego podejrzenia, że u nas produkuje się narkotyki lub nimi handluje, nasi pracownicy będą powiadamiać policję, policja zaś może z własnej inicjatywy wkroczyć na teren uczelni w razie uzyskania wiadomości o tym, że są tego typu sytuacje. To samo dotyczy innych sytuacji, w których może dojść do zagrożenia życia ludzkiego. Przyjęliśmy zasadę, że jeśli policja wkroczy, to w ciągu 24 godzin musi powiadomić rektora, a po ustaniu przyczyn opuści teren uczelni. Porozumienie zawarto na czas nieokreślony.

KONTRA

Prof. Jerzy Młynarczyk, rektor Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Gdyni
Jestem temu przeciwny, bo to mogłoby uruchomić niekorzystne, mechanizmy, które utrudniłyby uczelni wypełnianie jej zadania. Przed wojną obszar szkoły wyższej traktowano eksterytorialnie, policja nie miała tam prawa wstępu. Dziś też sprawa powinna być rozstrzygana w ten sposób, aby jedynie drastyczne naruszenia prawa, ciężkie przestępstwa i zbrodnie upoważniały policję do wkraczania na teren szkoły wyższej. Nie byłoby natomiast dobre, aby drobne przewinienia i niewielkie występki, różne naruszenia dyscypliny upoważniały organy porządkowe do przekraczania murów szkoły. Za to bierzemy pieniądze, by sobie poradzić z takimi przypadkami i ochłodzić gorące głowy studentów z pomocą uczelnianej administracji.

Wydanie: 13/2006

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy