Czy w Polsce jest mafia?

Czy w Polsce jest mafia?

pro

Paweł Biedziak, rzecznik NIK, b. rzecznik Komendanta Głównego Policji
Jeśli przyjmie się definicję, że jest to związek przestępców z przedstawicielami aparatu państwowego, policji, prokuratury, sądów, to takie u nas występowały np. na początku lat 90. Świadczą o tym procesy i uprawomocnione już wyroki sądowe, które obejmowały nie tylko polityków szczebla samorządowego, ale nawet posłów czy wiceministrów, a także policjantów, prokuratorów itd. Są również sprawy nie do końca rozpoznane, jak tło przy zabójstwie min. Dębskiego czy gen. Papały. Nie zawsze polityk był w takich sprawach członkiem grupy przestępczej, mogły go natomiast z członkami gangów łączyć wspólne interesy. Jednak od powstania CBŚ sytuacja wygląda inaczej. Nie sądzę, by dziś liderzy polityczni ryzykowali takie związki, choć wykluczyć tego nie można.

kontra

Janusz Kaczmarek, b. szef MSWiA
Nie ma u nas takiego odpowiednika mafii jak np. we Włoszech. Mówię to z pełną świadomością i na dowód mam moje badania dotyczące porwań, które we Włoszech są zjawiskiem bardzo powszechnym. U nas niektóre grupy przestępcze zajmowały się porwaniami ludzi dla pieniędzy, dla okupu, ale po rozbiciu np. łódzkiej ośmiornicy, gangu obcinaczy palców itd. w ich miejsce nie pojawiły się równie dobrze zorganizowane grupy. W Polsce przestępczość zorganizowana nie ma charakteru mafijnego jak we Włoszech. Tam mimo uporczywej walki prowadzonej na przestrzeni wielu lat, mimo aresztowania licznych mafijnych bossów nie udało się zlikwidować tego zjawiska. U nas po rozbiciu gangów porwania z ok. 80 rocznie spadły do 12-15 rocznie.

Wydanie: 7/2010

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy