Czy polskie wybory są uczciwe? Jedne okręgi się wyludniają, drugie pęcznieją
Gra w korektę demograficzną. Potrzeba korekty demograficznej
W 2015 r. PKW postulowała zmiany liczby mandatów poselskich w 8 okręgach wyborczych, w 2019 r. w 9, a w 2023 r. już w 21!
PKW postulowała, by odebrać po jednym mandacie w 11 okręgach (nr 1 – Legnica, 2 – Wałbrzych, 5 – Toruń, 6 – Lublin, 7 – Chełm, 9 – Łódź, 31 – Katowice II, 32 – Katowice III, 33 – Kielce, 34 – Elbląg, 40 – Koszalin). Natomiast w 9 (nr 3 – Wrocław, 13 – Kraków II, 19 – Warszawa I, 23 – Rzeszów, 25 – Gdańsk, 26 – Słupsk, 37 – Konin, 38 – Piła, 39 – Poznań) zwiększyć liczbę mandatów o jeden, a w okręgu nr 20 (Warszawa II, tzw. obwarzanek) zwiększyć o dwa. Sprawie nie nadano biegu.
Sprawa głosujących za granicą
W wyborach w 2011 r. głosowało za granicą 120 tys. Polaków, w 2015 r. już ok. 174 tys. osób, w 2019 r. – 316 tys., a uprawnionych (czyli wpisanych na listę wyborczą) było 350 tys. W 2023 r., jak wspominaliśmy, wpisanych na listy wyborcze było 636 tys. Polaków, z czego głosowało 569 tys. Ta grupa wyborców powinna mieć 10 mandatów poselskich. Automatyczne dopisywanie ich do okręgu Warszawa nie jest już dobrym rozwiązaniem. Co zrobić? Utworzyć osobny okręg dla głosujących za granicą? Ale jak oszacować, ilu ich będzie? Przecież to się zmienia. Jak przydzielić do tego okręgu mandaty? Komu je zabrać? W ciągu paru miesięcy nie rozwiąże się tej skomplikowanej sprawy.
Jeśli chodzi o głosujących za granicą, mają oni wyraźne preferencje. W 2023 r. wyniki w tej grupie były następujące: KO – 257 310 (45,19%), PiS – 92 572 (16,26%), Nowa Lewica – 82 489 (14,49%), Trzecia Droga – 69 326 (12,18%), Konfederacja – 51 074 (8,97%).
Czy polskie wybory są uczciwe? Otóż nie do końca. W 2023 r. w Warszawie (okręg nr 19) wybrano 20 posłów. Dużo? Gdybyśmy chcieli potraktować wyborców głosujących w tym okręgu tak samo jak wyborców w innych regionach kraju, powinni oni wybierać 31 posłów – 11 więcej!
Ale szanse, że tak się stanie, są niewielkie. Choć rozstrzygnięcia w tej sprawie zbliżają się nieuchronnie. Uwaga! Za chwilę wejdziemy w jesień. A z końcem września minie trzeci kwartał roku poprzedzającego wybory parlamentarne. To ważna cezura. Otóż zgodnie z art. 203 par. 1 Kodeksu wyborczego Państwowa Komisja Wyborcza złoży wówczas do Sejmu wniosek w sprawie liczby posłów wybieranych w okręgach wyborczych. Mowa o tzw. korekcie demograficznej.
A skąd pewność, że PKW złoży wniosek? Stąd, że zobowiązuje ją do tego prawo. PKW ma obowiązek oszacować na podstawie liczby wyborców mieszkających w danym okręgu w trzecim kwartale roku poprzedzającego wybory, ilu posłów w kolejnych okręgach powinno być wybranych. I przedstawić te szacunki Sejmowi do zatwierdzenia.
Nie jest to trudne, w wyborach w 2023 r. na jeden mandat przypadało 64,2 tys. wyborców. To pewnie się nie zmieni. Ale są elementy, które się zmieniają: liczba wyborców mieszkających w danym okręgu. Jedne okręgi się wyludniają, drugie pęcznieją. Liczbę posłów w nich wybieranych
r.walenciak@tygodnikprzeglad.pl








