Czy powinno się powołać rzecznika osób pomówionych o współpracę ze służbami specjalnymi?

Czy powinno się powołać rzecznika osób pomówionych o współpracę ze służbami specjalnymi?

PRO
Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych

Tak. Dziś osoba pomówiona o współpracę ze służbami specjalnymi nie ma praktycznie możliwości obrony, nawet nie wie, przed czym ma się bronić, bo nie ma dostępu do swojej teczki. Tylko osoby piastujące stanowiska publiczne mogą się odwoływać do Sądu Lustracyjnego, ale one stanowią margines. Pozostałe tysiące znajdujących się na listach w IPN są bezbronne. Trzeba powołać w ramach struktury IPN osobę, która reprezentowałaby interesy pomówionych. Pomagałaby uzyskać informacje, do których sami poszkodowani nie mają dostępu, a dysponuje nimi praktycznie każdy dziennikarz. Do momentu nowelizacji ustawy o IPN pokrzywdzony mógłby przynajmniej wyjaśnić pomyłki i nieporozumienia, jakie powstają w wyniku ujawniania archiwów służb specjalnych.

KONTRA
Prof. Zbigniew Hołda, ekspert w dziedzinie praw człowieka
Nie wiem, po co mielibyśmy tworzyć taki urząd, skoro już są rozmaite instytucje do ochrony praw człowieka. Rzecznik praw obywatelskich wypowiedział się już zdecydowanie w sprawie pokrzywdzonych przez IPN. Osoba pomówiona ma też środki prawne do obrony, nikt jej nie zamyka drogi do sądu, np. administracyjnego. Oczywiście, można by przepisy na tyle zmienić, aby każdy, a nie tylko funkcjonariusze państwowi i adwokaci, mogli wnosić o postępowanie przed Sądem Lustracyjnym. Na razie jest to przywilej nie dla wszystkich dostępny. Boję się tylko praktyki stosowania prawa w IPN, bo skoro jest np. prawomocny wyrok Sądu Lustracyjnego, to dlaczego IPN nie jest związany tym rozstrzygnięciem, nie szanuje wyroku? Tego nie powinno być w państwie prawa.

Wydanie: 27/2005

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Komentarze

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy