Dociekliwość „Rzeczpospolitej”

Dociekliwość „Rzeczpospolitej”

Dziennik „Rzeczpospolita” relacjonując zeznania Lucjana Czubińskiego na procesie w sprawie masakry robotników w 1970 r., za każdym razem pisze o nim per „Czubiski” (aż cztery razy). To zrozumiałe, że dziennikarze i redaktorzy „Rzeczpospolitej”, nawet ci, którzy zajmują się polityką, prawem i historią, nie mają pojęcia o tym, jak się nazywa były prokurator generalny i wiceminister spraw wewnętrznych. Ale na rozprawie jego nazwisko wymieniano chyba prawidłowo? Albo więc dziennikarzom także słuch szwankuje, albo – co bardziej prawdopodobne i zgodne z praktykami „Rzepy” – po prostu nikogo od nich nie było na rozprawie i tylko niechlujnie coś skądś przepisali.

Wydanie: 19/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy