Doktorant, kłopot dziki

Doktorant, kłopot dziki

Tadeusz Szpytma, prezes Towarzystwa Doktorantów UJ (jest takie w Krakowie), po raz ósmy wygrywa proces z MPK, które karze go za bezprawne używanie biletów ulgowych. Zdaniem kontrolerów, pan Szpytma dorósł do całego biletu. Pozwany twierdzi, że w ustawie o szkolnictwie wyższym nie ma wzmianki o doktorantach, bo jest to status przejściowy, zatem on się uważa za studenta. Trudno się dziwić, że w MPK nie mogą się doczekać habilitacji swego klienta. Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2004, 35/2004

Kategorie: Przebłyski