Doktorant, kłopot dziki

Doktorant, kłopot dziki

Tadeusz Szpytma, prezes Towarzystwa Doktorantów UJ (jest takie w Krakowie), po raz ósmy wygrywa proces z MPK, które karze go za bezprawne używanie biletów ulgowych. Zdaniem kontrolerów, pan Szpytma dorósł do całego biletu. Pozwany twierdzi, że w ustawie o szkolnictwie wyższym nie ma wzmianki o doktorantach, bo jest to status przejściowy, zatem on się uważa za studenta.
Trudno się dziwić, że w MPK nie mogą się doczekać habilitacji swego klienta.

Wydanie: 35/2004

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy