Dom z dużym holem

Dom z dużym holem

Politycy ugrupowania Prawo i Sprawiedliwość z hukiem ogłosili w Sejmie, że ujawniają publicznie swoje deklaracje majątkowe. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej machali nimi dziennikarzom przed oczami, zapowiadając, że są to dowody ich politycznej czystości.
I tak na przykład w swej deklaracji Wiesław Walendziak napisał, że nie ma zasobów pieniężnych, a we współwłasności małżeńskiej ma dom jednorodzinny o powierzchni 300 m kw. położony na działce o powierzchni 1350 m kw. pod Warszawą. A także samochód peugeot 306.
Zaraz też podkreślał, że ten dom to współwłasność z żoną, a poza tym drewniany, więc – tu otwiera się pole dla naszej domyślności – coś skromnego i to dzielonego w połowie. Ujawnienie oświadczeń majątkowych parlamentarzystów pozwoli zweryfikować „wszystkim, również wyborcom, rzetelność owych deklaracji” – przekonywał.
Więc wyborcy zaczęli weryfikować. Wiesław Walendziak ”jeździ samochodem toyota carina zakupionym na firmę A.S.A.P. (która zajmuje się działalnością lobbingową)” – napisał jeden z internautów pod informacją o konferencji PiS. Zaś co do drewnianego domku – ciekawskich odsyłamy do „Muratora” (11/99). „Dużo rozmawialiśmy z panią architekt”, zwierza się „Muratorowi” małżonka polityka. ”Przede wszystkim nie chciałam wąskich przestrzeni; uważałam, że główny hol musi być bardzo duży. To absurdalne, gdy ludzie wchodzą do dużego domu przez mały korytarz. (…) Efekt jest taki, że hol o powierzchni 25 m kw. stał się punktem wyjścia projektu, wymuszając wielkość domu – w sumie ma on 300 m kw. powierzchni”.
I tak, w rok i trzy miesiące, od lata 1996 r., powstała „skromna, drewniana leśniczówka”…

(r)

Wydanie: 31/2001

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy