Dymek jak w Unii

Dymek jak w Unii

Czy groźniej brzmiące ostrzeżenia na pudełkach z papierosami podziałają na palaczy?

Krajobraz po wejściu Polski do Unii jest mniej przychylny dla osób palących i dla wytwórców papierosów. Dostosowując nasze prawo do wspólnotowych standardów, Ministerstwo Zdrowia wydało bardziej radykalne przepisy dotyczące produkcji i handlu wyrobami tytoniowymi. Zgodnie z nową dyrektywą 2001/37/WE, producenci musieli dokonać wielu istotnych zmian w tej dziedzinie.
Do 15 września 2004 r. polskie zakłady tytoniowe miały czas na dostosowanie produkcji do nowych przepisów. Lista koniecznych zmian była długa. Zamiast dwóch dotychczasowych ostrzeżeń przed szkodliwością używania tytoniu pojawiło się 16 nowych. Wśród nich znalazły się dwa ostrzeżenia powszechne (zajmujące co najmniej 30% przedniej części opakowania) oraz 14 dodatkowych. Te ostatnie należy umieszczać na tyle opakowania w taki sposób, aby zajmowały nie mniej niż 40% tej płaszczyzny. Oznacza to, iż na każdej paczce papierosów oraz – co stanowi novum – na opakowaniu zbiorczym (pakiecie) występującym w handlu detalicznym należy drukować jedno z dwóch ostrzeżeń powszechnych oraz jedno z 14 dodatkowych. Co ważne, w przypadku obu rodzajów ostrzeżeń istnieje wymóg, aby każde pojawiało się w procesie produkcyjnym oraz na rynku w sposób regularny i przemienny. Treść ostrzeżeń została zaczerpnięta z dyrektywy 2001/37/WE. Oto niektóre: „Palenie poważnie szkodzi Tobie i osobom w Twoim otoczeniu”, „Twój lekarz lub farmaceuta pomoże Ci rzucić palenie”,

„Palenie tytoniu silnie uzależnia

– nie zaczynaj palić”, „Dzwoniąc pod nr telefonu 0801108108, uzyskasz pomoc w rzuceniu palenia”, „Zaprzestanie palenia zmniejsza ryzyko groźnych chorób serca i płuc” czy też „Palenie tytoniu przyśpiesza starzenie się skóry”.
Wśród nowych ostrzeżeń są teksty, które powinny budzić grozę, takie jak „Palenie papierosów zabija”, lecz także straszące bardziej finezyjnie, np. impotencją mogącą dotknąć mężczyzn.
Teksty te według nowych przepisów mają być o wiele bardziej wyraziste i czytelne, bo drukowane są czarną czcionką na białym tle. Otacza je czarna ramka grubości 3-4 mm.
Zmiany w wyglądzie opakowań papierosów polegają również na konieczności umieszczania na paczkach – poza informacjami o zawartości substancji smolistych i nikotyny – także informacji o zawartości tlenku węgla. Warto wiedzieć, że maksymalna w przeliczeniu na jeden papieros nie może przekroczyć 10 mg. W przypadku substancji smolistych i nikotyny wielkości te wynoszą odpowiednio 10 mg i 1 mg. Informacja o zawartości tych trzech substancji powinna się znajdować na boku paczki i zajmować nie mniej niż 10% płaszczyzny, na której jest umieszczana. Podobnie jak w przypadku ostrzeżeń zdrowotnych wprowadzono wymóg drukowania tekstu czarnymi literami na białym tle i otaczania go czarną ramką.
To jeszcze nie koniec modyfikacji opakowań papierosów. Uważnemu obserwatorowi nie umknie fakt, iż

nowe paczki nie mają już napisów typu „light”,

„super light” lub „mild”. Jest to spowodowane wprowadzeniem do polskich przepisów zakazu posługiwania się napisami i oznaczeniami sugerującymi, że dany wyrób jest mniej szkodliwy niż inne.
I na koniec jeszcze jedna istotna informacja. Rozpoczęcie produkcji papierosów w nowych opakowaniach nie oznacza, iż z kiosków i innych punktów sprzedaży znikną dotychczasowe (nazwijmy je umownie starymi) paczki. Wyroby takie będą mogły być sprzedawane jeszcze przez 12 miesięcy, tj. do 15 września 2005 r.

bt


Jerzy Kowal, wiceprezes Altadis Polska SA, piątej pod względem wielkości firmy tytoniowej w Polsce
Przez wiele miesięcy prowadziliśmy intensywne prace nad dostosowaniem produkcji do nowych przepisów. Konieczność dokonania tak radykalnych zmian technologicznych w wyglądzie opakowań wymagała odpowiednio długich przygotowań i znacznych nakładów finansowych. Zakończyliśmy jednak cały proces w wymaganym terminie i już wkrótce nowe paczki zaczną się pojawiać w punktach sprzedaży detalicznej.

Wydanie: 39/2004

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy