Dziesięciolecie „Forum Klubowego”

Dziesięciolecie „Forum Klubowego”

„Forum Klubowe” ma już 10 lat. Nikt specjalnie nie informował o jubileuszu tego lewicowego czasopisma, obyło się bez pochwał i podziękowań, a i sama redakcja ograniczyła się do zdawkowego oznajmienia: Mamy 10 lat! To wszystko. Chociaż nie, bo w jubileuszowym numerze przeczytać można takie słowa Joanny Rawik: „To szczególny prezent losu, że od 10 lat jestem związana z »Forum Klubowym«, przebywając wśród ludzi niezwykle eleganckich, światłych i bardzo sympatycznych. Atmosfera rzadko spotykana! Dziękuję za to Leszkowi Lachowieckiemu i Andrzejowi Izdebskiemu! Leszkowi ponadto wyrażam podziw za jego bohaterską walkę o egzystencję pisma i życzę mu gorąco wytrwałości w tej szlachetnej postawie”.
Wypowiedź ta znajduje dopełnienie w felietonie otwierającym wcześniejszy numer pisma. Otóż Leszek Lachowiecki przypomniał tam, że „Forum Klubowe” powstało dzięki społecznemu zaangażowaniu SLD i licznych sympatyków lewicy. Dzięki poparciu kilku działaczy warszawskiego i krajowego szczebla otrzymano pomoc finansową, która umożliwiała wydawanie pisma. Nie była to pomoc wielka, ale nawet w tych skromnych wymiarach miała ona istotne znaczenie. I co się nagle okazuje w przededniu jubileuszu? Decyzją kilku innych działaczy SLD zabiera teraz nawet i to skromne dofinansowanie. Bulwersuje też sposób załatwienia całej sprawy. Leszek Lachowiecki pisze: „Warto ocenić tryb, w jakim decyzję tę podjęto. Nie uznano za stosowne porozmawiać z redakcją, nie zastanowiono się nad alternatywnymi rozwiązaniami – o rozstrzygnięciu poinformowała anonimowa księgowa”. O tempora! O mores!
Myślę, że gdyby działacze SLD uważnie czytali ów lewicowy dwumiesięcznik idei, gdyby zawarte tam treści brali sobie do serca, a jeszcze bardziej do rozumu, to nie byłoby klęski wyborczej Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Gdy czytam artykuły z „Forum Klubowego”, nie mam żadnych wątpliwości, że jest to pismo o zdecydowanie lewicowym obliczu. Natomiast gdy przysłuchuję się licznym wystąpieniom działaczy SLD, często ogarniają mnie wątpliwości co do lewicowego charakteru Sojuszu. I to jest zasadnicza różnica między „Forum Klubowym” a SLD.
Na zakończenie przytoczę jeszcze fragment wypowiedzi Leszka Lachowieckiego: „Przez 10 lat zwracaliśmy się przede wszystkim do czytelnika myślącego (czyli krytycznego), nie starając się nikomu przypodobać ani też służyć – poza prostym konceptem, że Lewica powinna być mądrzejsza”.

Wydanie: 4/2012

Kategorie: Książki

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy