Fantazje senne ważnego ministra

Fantazje senne ważnego ministra

Piał jak kogut, że niebywały sukces, że historyczne wydarzenie. To i doczekał się odzewu. Mowa o Krzysztofie Szczerskim, ministrze w kancelarii prezydenta Dudy. I o wizycie w Nowym Jorku. I o tym, jak powstał mit stolika nr 1, przy którym nasz prezydent biesiadował z Obamą i Putinem. Jak wielki z wielkimi. Prawda to, tyle że częściowa. Bo oprócz tej trójki zasiadali tam także: Abdullah II, król Jordanii, Michelle Bachelet, prezydent Chile, Muhammadu Buhari, prezydent Nigerii, Narendra Modi, premier Indii, Heinz Fischer, prezydent Austrii, Tamim ibn Hamad al-Sani, emir Kataru, Willem-Alexander, król Holandii, Park Geun-hye, prezydent Korei Południowej, Maithripala Sirisena, prezydent Sri Lanki.
Kto ich tak usadził, nie wiadomo. Ale wiadomo, że nikt nie zrobił z tego posiłku takiego halo jak Szczerski. Może nie są tak utalentowani? A może częściej od niego gdzieś wyjeżdżali i co nieco kumają?
Spodobała nam się spontaniczna radość Szczerskiego, że jego pryncypał dopchał się do Michelle i Baracka Obamów. Takie zdjęcie to miła pamiątka. Niestety, u nas zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie marudził, że takich fotek zrobili sobie Obamowie tego dnia chyba z 80. Z każdym, kto chciał. Taka amerykańska uprzejmość. Zamiast zniesienia wiz.
A kompletnie pozbawiony taktu „Dziennik Trybuna” przypomniał, że Duda nie był pierwszym polskim przywódcą przemawiającym w ONZ. Przed nim oklaskiwano tam Władysława Gomułkę (1960 r.), Edwarda Gierka (1974 r.), Wojciecha Jaruzelskiego (1985 r.), Aleksandra Kwaśniewskiego (2002 r.), Lecha Kaczyńskiego (2006 r.) i Bronisława Komorowskiego.
Ciekawy zestaw? Może by jeszcze porównać te wystąpienia? Jakiś diabeł nam podpowiada, że prezydent Duda nie byłby na czele stawki.

Wydanie: 42/2015

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy