Filia uczelni – wady i zalety

Filia uczelni – wady i zalety

Dla malutkiej wsi Grabonóg (pod Gostyninem) filia uczelni była impulsem. Kiedyś królował tu PGR, teraz centrum życia to obszerny 50-letni Zespół Szkół Rolniczych. Właśnie w tych budynkach w weekendy odbywają się zajęcia filii wrocławskiej akademii rolniczej. 100 osób studiuje zaocznie na Wydziale Rolniczym lub na Wydziale Biologii i Hodowli Zwierząt. Podobnym dobrym pomysłem jest oddział Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinku.
Kończą się czasy przekrętów, gdy wyższe uczelnie otwierały filie bez zgody ministerstwa, które kieruje się opinią Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Kryteria zostały jasno sformułowane. Nie ma mowy o tym, by założyć uczelnię tylko dlatego, że w gminie zwolnił się budynek. Takie sprawy nielegalnych szkół są kierowane do prokuratora.
Filie mają wiele zalet:
* są szansą dla najbiedniejszych,
* ożywiają region,
* często przyczyniają się do zachowania dorobku kulturalnego,
* są blisko ludzi,
* pozwalają bez wysiłku zdobyć dodatkową specjalizację.
Ale maturzysta, który wybierze w tym roku filię uczelni, musi się przyjrzeć uważnie proponowanym warunkom:
* uczelnia mająca prawo do zakładania filii powinna być na liście MENiS (www.men.waw.pl),
* trzeba sprawdzić, czy kadra naukowa to nie meteory zaszczycające filię jednym wykładem,
* ważne jest, czy nie nadużywa się nauki przez Internet,
* liczba wykładów nie może być mniejsza niż w siedzibie głównej,
* należy sprawdzić, czy jest biblioteka i pracownia komputerowa.
Trzeba też pamiętać, że filia jest tania i na miejscu, ale posmakować studenckiego życia można dopiero w mieście.

Wydanie: 23/2005

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy