Gdyby głupota mogła fruwać

Gdyby głupota mogła fruwać

Ciekawe, jakie to uczucie? Budzi się człowiek rano i czuje, że ma moc nosorożca. Siłę tak wielką, że może wszystko, że wystarczy wysunąć łeb, pardon, głowę, i hurra! Do przodu! Jak radny Maciej Wyrzykowski z warszawskiej Woli. Nie ma takiego muru, który by się oparł szarży nosorożca. A co dopiero jakaś tablica. Na przykład tablica przy ul. Obozowej w Warszawie upamiętniająca żołnierzy 2. Kompanii Młodzieżowego Batalionu Armii Ludowej im. Czwartaków poległych w walce z hitlerowskim okupantem. Tych, których za bohaterstwo w powstaniu warszawskim dowódca AK Bór-Komorowski odznaczył Krzyżami Walecznych, a ich dowódcę por. Edwina Rozłubirskiego „Gustawa” Virtuti Militari. Dla pisowskiego radnego Wyrzykowskiego, lat 29, ci żołnierze to „dezerterzy, złodzieje i zdrajcy”.
No co? Gdyby głupota mogła fruwać, Wyrzykowski latałby najwyżej. Na szczęście dla Polski ludzie o lewicowych poglądach przelewali krew, nie wiedząc, co kiedyś zrobi z ich czynami pisowski mianowaniec. Nieodrodny syn czy zakała tej partii?

Wydanie: 2016 7/2016

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy