14/2013

Powrót na stronę główną
Kraj

Lekcje bez krzyża

Krzyże wiszą już w 98% szkół w Małopolsce, od podstawowych po średnie. Na ich zawieszanie, pod warunkiem zgody całej społeczności szkolnej, zezwala rozporządzenie ministra edukacji z 14 kwietnia 1992 r., choć w praworządnym państwie o umieszczaniu symboli religijnych w miejscach publicznych powinna decydować ustawa, której u nas nie ma. Krzyże wiszą więc w pokojach nauczycielskich, sekretariatach, stołówkach, salach gimnastycznych. Wyjątkiem jest szkoła z ul. Grodzkiej 60 w Krakowie, gdzie krzyży nie było nawet przed wojną. – Nie mamy na ścianach krzyży ani żadnych innych symboli religijnych, bo szkoła, zgodnie z zapisami polskiej konstytucji, powinna być miejscem wspólnym dla uczniów wszystkich wyznań i tych niewierzących – tłumaczy dyrektor. Według najnowszych badań, im więcej w szkole uroczystości religijnych, tym mniej zwolenników krzyża na ścianach.

Felietony Jan Widacki

Krzysztof

Redaktor „Tygodnika Powszechnego”, pierwszy minister spraw wewnętrznych III Rzeczypospolitej, senator ziemi krakowskiej. Ale dla nas przede wszystkim przyjaciel. Krzysztof. Znaliśmy się z Krzysztofem od dawna, od czasów, kiedy żaden z nas nie przypuszczał nawet, że kiedyś będziemy

Kraj

Zastraszanie ekologów

„Polska oskarżona o tworzenie atmosfery strachu wokół ekologicznych aktywistów” – tak zatytułowany tekst opublikował w swoim internetowym wydaniu poważny brytyjski dziennik „The Guardian”. Pozarządowe organizacje ekologów oskarżają polski rząd o inwigilowanie i nękanie działaczy przeciwnych wydobyciu gazu łupkowego i rozwojowi energetyki węglowej – ujawnia gazeta. – Agenci ABW spotykali się z działaczami ekologicznymi i zadawali wiele pytań związanych z obszarem energii. Odwiedzili także niektórych pracujących dla nas ekspertów, wypytując o wynagrodzenia i kontakty z organizacjami zagranicznymi – mówi gazecie proszący o anonimowość działacz jednej z organizacji Zielonych.

Felietony Piotr Żuk

Bezimienna władza

Na marzec poza 130. rocznicą śmierci brodatego i genialnego Karola Marksa przypadła również 33. rocznica śmierci równie błyskotliwego intelektualisty, jakim był Erich Fromm. Znając twórczość autora „Ucieczki od wolności”, można przypuszczać, że niewiele dobrego

Sport

Trener, którego nie da się sklonować

„Nie jestem najlepszym trenerem na świecie, ale nie ma lepszego ode mnie”, tak kiedyś powiedział José Mourinho. Cały on – barwny i pewny siebie. Ktoś powie, że bufon. Ale przecież ma rację. To on sprawił, że pytanie o najlepszego trenera piłkarskiego jest dziś retoryczne. Przed meczami, nawet tymi najważniejszymi, jest zwykle wyluzowany. Właśnie dlatego, że przygotował się do nich dużo lepiej niż wszyscy koledzy po fachu. W zasadzie łatwo dzisiaj przewidzieć, który klub piłkarski w najbliższym czasie będzie osiągał sukcesy. Ten, w którym pracuje Mourinho.

Kultura

Bliźniacy w szpagacie

15 lat temu specjalnie dla tych baletowych bliźniaków wystawiono spektakl „OM”, gdzie jeden z braci grał Ego, a drugi Alter Ego. Sens był taki, że obaj nie mogą znaleźć sposobu na życie, szamocą się, nie wiedzą, czego chcą. Zupełnie inaczej niż prawdziwi Piotr i Paweł. Zaczynali w Teatrze Wielkim w Warszawie, ale tu wytrzymali tylko rok. – Mamy po ok. 168 cm wzrostu. Żadnych ciekawych ról nie chcieli nam dać. Partnerki też trudniej było dla nas dobrać – opowiadają. Nowe perspektywy dał im Wrocław. Bracia Oleksiakowie występowali razem w kilkudziesięciu spektaklach baletowych i operowych

Historia

Zdrajcy czy realiści?

Kto był bohaterem w powojennej Polsce? Dla dzisiejszej prawicy na to miano zasłużyli jedynie „żołnierze wyklęci”. Pozostali są zdrajcami i zaprzańcami, a w najlepszym wypadku naiwniakami, którzy dali się omotać komunistom. Kto by uwierzył, jak wielu żołnierzy Armii Krajowej i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, często z o wiele chlubniejszą kartą z okresu II wojny światowej, niż mieli „Ogień” czy „Kuraś”, zdecydowało się pracować przy odbudowywaniu zniszczonej wojną ojczyzny. „Nigdy przedtem ani potem społeczeństwu polskiemu nie wydawało się tak oczywiste, że nie należy czekać, lecz działać” – wspominał po latach Czesław Bobrowski, prezes Centralnego Urzędu Planowania, a wcześniej pracownik emigracyjnego rządu. Złożenie broni i powrót do normalnej pracy nie oznaczały bynajmniej pełnej akceptacji komunizmu. Aresztowania przez UB i niesława w środowiskach emigracyjnych – taką cenę płacili żołnierze Armii Krajowej i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, którzy odbudowywali kraj ze zniszczeń.

Świat

Biskup z londyńskiego City

Z koncernu paliwowego na tron arcybiskupa. A po drodze – Afryka. Taką drogę przebył Justin Welby. Przed 105. arcybiskupem Canterbury stoją ogromne wyzwania: od statusu homoseksualistów po etykę kapitalizmu. – Będzie stał na czele głęboko podzielonego Kościoła. W jego szeregach są tacy, którzy postrzegają go jako rodzaj sanktuarium, schronienie przed światem. Chcieliby mieć dzisiaj taki Kościół jak w latach 50. – mówi „Przeglądowi” Andrew Brown, specjalista od kwestii religijnych w dzienniku „Guardian”.

Świat

Bunt kanadyjskich Indian

Przeszli 1,5 tys. km w śniegu i w trzaskającym mrozie. Od połowy stycznia maszerowali znad Zatoki Hudsona do Ottawy. Nazwali swoje przedsięwzięcie Wędrówką Nishiyuu, co w języku Indian Kri oznacza wędrówkę ludu. Chcieli zwrócić uwagę na problemy rdzennych mieszkańców Kanady. Ruch Idle No More (w wolnym tłumaczeniu: Dość próżnego gadania) to protest młodego pokolenia rdzennych mieszkańców Kanady przeciw porozumieniom, które kiedyś zawarli ich wodzowie. Walka Indian o ich prawa znajduje poparcie na całym świecie.

Wywiady

Żebrak i maszyna – rozmowa z Wojciechem Eichelbergerem

– Jeden z mitów współczesności, który skutecznie narzuca nam sposób widzenia świata i naszej misji na tym świecie, brzmi: „Im więcej pieniędzy i rzeczy będziesz posiadał, tym bardziej będziesz czuł się wolny i spełniony”. Daliśmy sobie wmówić, że im większe robimy zakupy, im więcej zarabiamy i im więcej wydajemy, tym bardziej jesteśmy wolni. W rzeczywistości miarą prawdziwej niezależności jest zdolność do przeżycia, gdy zabraknie nam cywilizacyjnych zabawek i udogodnień – zauważa Wojciech Eichelberger, psycholog i psychoterapeuta. – Bezdomny z warszawskich Siekierek może być bardziej niezależny i szczęśliwy niż milioner z konstancińskiej rezydencji.
Fragment książki Wojciecha Eichelbergera i Beaty Pawłowicz „Życie w micie, czyli jak nie trafić do raju na niby i odnaleźć harmonię ze światem”.