20/2012

Powrót na stronę główną
Świat

Prokurator miażdży Breivika

Anders Breivik, który zabił w Norwegii 77 osób, chciał, aby zapamiętano go jako wojownika walczącego z marksizmem, inwazją islamu i wielokulturowością. Podczas procesu masowego mordercy, który od 16 kwietnia toczy się w Oslo, prokurator Inga Bejer Engh udaremniła te plany. Wzięła sprawcę w krzyżowy ogień pytań, zdemaskowała go jako kłamcę, życiowego nieudacznika z ogromnym ego, pełnego kompleksów żałosnego człowieczka. Breivik musiał przyznać, że potężna europejska organizacja templariuszy to w rzeczywistości kilku samotnych frustratów dzielących się swą agresją i nienawiścią przez internet. Prokurator początkowo przemawiała do oskarżonego łagodnie, „jak matka do dziecka”. Była to jednak tylko taktyka mająca skłonić zabójcę do wypowiedzi.

Świat

Niedoceniany monsieur Hollande

Dwa lata temu nikt nawet się nie spodziewał, że François Hollande zostanie prezydentem Francji, mającym władzę niemal monarszą. A jednak ten niepozorny polityk zaskoczył wszystkich i będzie gospodarzem Pałacu Elizejskiego. Teraz zwycięzcę wyborów porównuje się do nowego Asterixa, „który wyruszy ze swej galijskiej wioski na wojnę przeciwko germańskiemu imperium oszczędności”. W 1997 r., gdy został szefem partii, wielu uważało, że osiągnął szczyt swych możliwości. „Hollande, c’est Flamby!” – powiedział szyderczo socjalista Arnaud Montebourg. Flamby to deser karmelowy przypominający budyń. Aluzja była podwójna – do nieco puszystej sylwetki przywódcy socjalistów oraz do jego zbyt miękkiego charakteru. Po telewizyjnej debacie Hollande’a z Sarkozym zdumieni komentatorzy stwierdzili: – Po raz pierwszy zdarzyło się, że ktoś połamał sobie zęby na budyniu.

Kraj

Kontrolerzy na supermotorach

Główny Inspektorat Transportu Drogowego kupił potężne, szybkie motocykle. Na fachowym serwisie można o nich przeczytać: „Naszpikowane high-techem olbrzymy do turystyki. Według planów szefów firmy mają one w najbliższych latach dyktować warunki wśród dużych maszyn sportowo-turystycznych. Dlatego nazywają je megasportowymi turystykami”. Za 30 sztuk szefowie GITD zapłacili w 2008 roku 1,6 mln zł. Nietanio – ponad 53 tys. zł za sztukę. Samochody byłyby tańsze, ale o ile mniej wrażeń zapewniają! Jak stwierdziła NIK, motocykle wykorzystywano średnio przez jeden miesiąc w roku, przejeżdżając na nich przeciętnie 150 km dziennie. Rzecznik GITD, Alvin Gajadhur, wyjaśniał: – Sezon motocyklowy w Polsce nie trwa cały rok. Można na nich jeździć tylko wówczas, gdy pozwalają na to warunki atmosferyczne i jest to bezpieczne.

Kultura

Magik Bogiem?

– W śląskim hip-hopie nie ma lanserki, nie ma pozerstwa. Ludzie nie śpiewają tu o szybkich furach i o duperelach, tylko o rzeczach, które są naprawdę istotne – mówią autorzy filmu „Jesteś Bogiem”, który otworzył festiwal filmowy w Gdyni i był pokazywany w konkursie głównym. Kim jest Magik – bohater filmu, raper legendarnej grupy Paktofonika? – Widzę człowieka, który jest straszliwie samotny. I wszystko, co jest wokół niego, łącznie z Polską lat 1998-2000, sprawia, że ta samotność się pogłębia.– mówi Leszek Dawid, reżyser filmu. – Wiedziałem, że mam do czynienia z ludźmi, którzy są warci współczesnego filmu. Że jest to historia pokolenia testu, którego sukces czy porażka mają wymiar symboliczny, gdyż, mówiąc w pewnym uproszczeniu, są sukcesem lub klęską „nowej Polski” – dodaje Maciej Pisuk, autor scenariusza. – Teksty Paktofoniki są bardzo osobiste i strasznie mocne. To poezja w czystej postaci, która w niebanalny sposób mówi o podstawowych rzeczach – podkreśla reżyser.

Świat

Rosja się zmienia – rozmowa z Ilją Ponomariowem

Władimir Putin nie może liczyć na sześć lat spokoju Ilja Ponomariow – (ur. w 1975 r.) członek Rady Centralnej Sprawiedliwej Rosji (SR), od 2007 r. deputowany Dumy Państwowej, jeden z liderów radykalnego Frontu Lewicy. Jako 16-latek otworzył

Świat

Ten sam Putin, inna Rosja

Choć według oficjalnych danych w wyborach prezydenckich 4 marca na Władimira Putina głosowało niemal dwie trzecie wyborców, władze przestraszyły się reakcji obywateli w czasie przejazdu przywódcy na ceremonię zaprzysiężenia na Kremlu. Centrum Moskwy zablokowały ściągnięte do miasta oddziały wojska i policji. Zamknięto kilkanaście stacji metra, wstrzymano ruch samochodowy i pieszy. Jeśli prezydent nie zdecyduje się na zmiany, będzie zmuszony wydawać coraz więcej pieniędzy na policję i areszty. – W Rosji dojrzewa sytuacja, gdy góra już nie może rządzić po staremu, a doły nie chcą żyć po staremu. Do niedawna wiązano z władzą nadzieje na lepsze życie. Przed wyborami prezydenckimi nie roztaczano już żadnych optymistycznych wizji – zauważa Ilja Ponomariow, deputowany do Dumy, członek Rady Centralnej Sprawiedliwej Rosji. Początek trzeciej kadencji Putina obnażył archaiczność rosyjskiego modelu politycznego. W pierwszych dniach trzeciej kadencji prezydent sprawiał wrażenie przywódcy z głębokiej przeszłości.