23/2012

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Boniek pomylił ambasady

95 litrów piwa wypił w ubiegłym roku statystyczny Polak. I to był krajowy rekord. Trudny do pobicia. Chyba że stanie się tak przy okazji Euro, które jest szansą na podlansowanie jakiejś marki. Na każdym kroku widać wojnę na reklamy, jaką

Przebłyski

A może Stocznia im. Naiwnych Ofiar

Dogorywająca „Solidarność” ze Stoczni Gdańskiej wyrwała się na chwilę z miłego próżnowania. Władze miasta chciały przywrócić nad historyczną bramą nazwę „Stocznia Gdańska im. Lenina”. No i zaczęło się. Związkowcy robią wszystko, by nie tylko nazwy, ale i stoczni nie było. Niewiele do tego

Felietony Piotr Żuk

(K)raj dla wybranych, czyli demokracja dla bogatych

Z powodu Euro rok akademicki został skrócony we Wrocławiu do końca maja. Niedługo z powodu braku środków na naukę i badania trzeba będzie w całej Polsce nie tylko skrócić rok akademicki do kilku miesięcy, lecz także być może zlikwidować przy okazji kilka uniwersytetów. Przygotowywana przez wiele lat i obowiązująca od października zeszłego roku tzw. reforma min. Kudryckiej miała według rządowych głosów uzdrowić polską naukę. W rzeczywistości wprowadziła jedynie sporo zamieszania i dodatkowe obowiązki administracyjne dla pracowników naukowych. W tej chwili trwają już prace nad reformą reformy. Czyli wyszło jak zwykle. Obecna sytuacja na uczelniach jest jednak dramatyczna, jak nigdy po 1989 r. Główne źródło finansowej kroplówki dla pracowników szkół wyższych – studenci zaoczni – powoli wysycha. Pozostaną gołe, głodowe pensje i samozadowolenie rządu PO.

Świat

Kto chce ustrzelić Benedykta XVI

Wszystko zaczęło się od książki Gianluigiego Nuzziego „Jego Świątobliwość. Tajne dokumenty Benedykta XVI”. Publikacja ta zawiera i analizuje dokumenty przeznaczone do wiadomości Benedykta XVI i jego najbliższych współpracowników, które zostały przekazane autorowi. Chodzi o ważne listy, korespondencję między papieżem a sekretarzem stanu kard. Tarcisiem Bertonem, zapiski osobistego sekretarza i dokumenty z różnych nuncjatur. Prawdziwość materiałów jest niepodważalna i jasno widać, że w Watykanie toczy się wojna o władzę i pieniądze. Niektórzy spekulują, że skończy się dymisją papieża.

Felietony Jan Widacki

Euro a sprawa polska

Dawniej, w mrocznych czasach komuny, zwycięstwo nad piłkarzami ZSRR było na wagę pokonania bolszewików pod Radzyminem. Gerard Cieślik, gdy w 1957 r. strzelił Sowietom dwa gole, urósł do rangi bohatera narodowego. Nawet najprawdziwszym Polakom nie przyszło do głowy, by mu wypominać osobistą służbę w Wehrmachcie, choć było to zaledwie 12 lat po wojnie. A przecież jeszcze pół wieku później przypomnienie Donaldowi Tuskowi służby w Wehrmachcie jego dziadka zaważyło na wynikach wyborów prezydenckich.
Przeżywać na stadionie patriotyczne nastroje nam wolno. Innym nie. My na stadionach demonstrujemy swój patriotyzm (nawet trzymając do góry nogami szalik biało-czerwony z orłem, jak to się jednemu mężowi stanu kiedyś zdarzyło). Identyczne, chciałoby się powiedzieć symetryczne, zachowania innych nacji, zwłaszcza tych zza wschodniej granicy, budzą nasze oburzenie. To, co u nas jest przejawem ludycznego, ulicznego, ale szczerego, a przez to szlachetnego patriotyzmu, u innych oceniamy jako bezczelność, szowinizm i prowokację. Nam wolno. Im nie!

Bronisław Łagowski Felietony

Obama – polski historyk

Ludzie dobrze wychowani, będąc świadkami gafy, udają, że niczego nie zauważyli. Trudno jednak wymagać od całej opinii publicznej, żeby była dobrze wychowana. Poza tym nie wiadomo, czy prezydent Barack Obama popełnił gafę, czy wprost przeciwnie – był według potocznego w Ameryce języka zwyczajnie poprawny. Moje doświadczenie amerykańskie jest skromne, ale ośmielam się twierdzić, że to drugie. Amerykanie w sytuacjach niepodlegających polskiej obserwacji albo i podlegających mówią „polskie obozy koncentracyjne” i wątpię, żeby ktoś potrafił ich tego oduczyć. Lech Wałęsa i inni twierdzą, że nadarzyła się okazja, aby Amerykanów nauczyć prawdy. Trzeba tylko prezydenta Stanów Zjednoczonych mocno przyprzeć do muru, żeby zadał kłam swoim słowom, i Amerykanie pod wpływem takiego autorytetu dowiedzą się całej prawdy i zaczną gadać, jak należy. Mam co do tego wątpliwości rozmaitej natury.

Świat

RFN – ziemia obiecana

Europa pogrążona jest w kryzysie, lecz gospodarka Niemiec, eksportowej potęgi, rozkwita. Setki tysięcy ludzi z różnych krajów przenoszą się więc do tego zamożnego państwa w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. W 2011 r. imigracja do Niemiec była najwyższa od 15 lat. Przybyło tam 958 tys. osób, w tym aż 163,4 tys. Polaków. Zadowoleni niemieccy przedsiębiorcy zacierają ręce. Liczą na wsparcie zagranicznych informatyków i inżynierów, ale także lekarzy, pielęgniarzy i opiekunek seniorów.
Znacznie zwiększyła się liczba emigrantów z Hiszpanii, Portugalii i Grecji. Emigracja z Hiszpanii jest tak duża, że tamtejsze media mówią o „ucieczce mózgów”, która może zagrozić gospodarce kraju. „Niemcy stwarzają rozwiązania, w Hiszpanii wprawdzie wszyscy są krytyczni, ale nic nie robią” – opowiada 32-letni informatyk Alberto León, który przeniósł się do Düsseldorfu.

Kraj

Na zakupy do supersamca

To już 50 lat. Warszawski Supersam przy placu Unii Lubelskiej został otwarty 6 czerwca 1962 r. Było to wielkie wydarzenie społeczne, handlowe, pewnie też polityczne, gdyż wcześniej nie było w Polsce żadnego wielkopowierzchniowego sklepu samoobsługowego. Gdy nadszedł 6 czerwca, napierający tłum wygniótł jedną z szyb. Warszawiaków interesowały głównie towary wyłożone na półkach, jednak dla architektów Supersam był przede wszystkim przykładem nowatorstwa projektowego i konstrukcyjnego. – To była bardzo udana konstrukcja, która do dzisiaj znajduje się w podręcznikach amerykańskich jako jedna z pierwszych tego typu w świecie – zachwyca się prof. Wojciech Zabłocki. – Zresztą twórca tej koncepcji, prof. Wacław Zalewski, który później wyemigrował do Ameryki, jest dziś emerytowanym profesorem Harvardu.

Felietony Jerzy Domański

Więcej Karskiego niż Obamy

Lista Amerykanów, którzy widzą różnicę między niemieckimi, nazistowskimi, a polskimi obozami śmierci, czyli obozami koncentracyjnymi ulokowanymi na ziemiach polskich w czasie II wojny światowej, nie jest szczególnie imponująca. A poziom niewiedzy sięga elit i ważnych polityków. Z prezydentem Obamą włącznie. Amerykanie chcieli oczywiście dobrze. Prezydent Obama prowadzący kampanię wyborczą przed ewentualną reelekcją trafnie wybrał do wyróżnienia Medalem Wolności, najwyższym cywilnym odznaczeniem USA, Jana Karskiego. Bohatera trzech narodów. Niestety, słabo znanego przez rodaków w ojczyźnie, dla której walczył w czasie wojny i której pomyślność była dla niego drogowskazem przez całe życie. Pośmiertne amerykańskie wyróżnienie jest bardzo ważnym, choć spóźnionym aktem hołdu dla tego wybitnego człowieka. Tym bardziej ubolewania godny jest lapsus prezydenta Obamy. Ale też skupienie uwagi w polskich mediach na tej nieszczęsnej wpadce i prawie całkowite pominięcie historii życia i zasług Jana Karskiego jest dla mnie niezrozumiałe i żenujące.

Wywiady

Historia zawsze jest usłużna – rozmowa z prof. Aleksandrem Krawczukiem

Obecnie uczniowie są w dużo trudniejszej sytuacji niż w czasach PRL, bo nie ma drugiego obiegu Prof. Aleksander Krawczuk – (ur. 7 czerwca 1922 r. w Krakowie) historyk epoki starożytnej, pisarz, żołnierz AK. W latach 1986-1989 pełnił funkcję ministra