25/2014

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

POmagierzy Kamińskiego

Znowu słyszę o CBA z czasów, gdy jego szefem był Mariusz Kamiński. Poważna sprawa. A mnie się chce śmiać, gdy pomyślę, że ówczesny zastępca Kamińskiego, czyli bardzo ważny wiceszef CBA, a dziś radny Warszawy, Maciej Wąsik, po kilka

Felietony Jan Widacki

Samobójcza głupota Platformy

Czy ktoś rozliczy IV RP? Jedno jest pewne – nie Platforma. Pierwsza szansa była po wyborach w 2007 r. Powołano komisję śledczą, a na jej czele Platforma postawiła posła Andrzeja Czumę. Wybór musiał zadziwiać. Przewodniczący komisji,

Felietony Tomasz Jastrun

Łopata i depresja

Nadal nie mogę w pełni dojść do siebie po wyborach do europarlamentu. Prawdziwy dramat to zapewne stan duchowy Europy. Trzeba jednak się martwić ostrożnie. Historia uczy, że tam, gdzie współcześni widzą dramat, często go nie ma. Za to dramat

Felietony Piotr Żuk

Zagubiona autostrada

Prezydent Komorowski w swoim czasie chciał nazwać niedokończone drogi przecinające Polskę z zachodu na wschód i z północy na południe autostradami Wolności i Solidarności. Pomysł ten nie wzbudził entuzjazmu w narodzie. Ale co tam, można naród wyedukować. 25 lat nowego

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Kryminał

Ciepły, pogodny wieczór. Na osiedlu jest cicho, ludzie kładą dzieci spać. Skończyłam drugi raz czytać „Mistrza i Małgorzatę” i zrobiło mi się bardzo smutno. „Nawet czarne czarodziejskie konie, czując zmęczenie, niosły swych jeźdźców

Opinie

Kulturalna katastrofa Zdrojewskiego

Do sfer życia społecznego, którym nasza transformacja ustrojowa zadała ciosy najcięższe i które zepchnęła na wstydliwy margines, należy bez wątpienia kultura artystyczna. Najgorszy jest nie tyle nokaut w początkach lat 90., ile fakt, że nie potrafimy po nim się pozbierać. Najbardziej ucierpiał społeczny obieg dóbr kultury. W 1988 r. wydano w Polsce 107 mln egzemplarzy książek literatury pięknej. W 2012 r. – 33 mln.

Opinie

Niezamierzona prawda „Powstania”

Filmowy dokument o heroizmie, odwadze i bohaterstwie mieszkańców Warszawy stał się niezamierzonym powodem pytania, które stawia sobie widz, o celowość powstania warszawskiego. Warszawiaków widzimy stłoczonych i przerażonych w piwnicach walących się domów, patrzymy na poranione i zabite dzieci, zwłoki masowo zapełniające podwórkowe mogiły, ludzi w końcówce powstania już bez jedzenia i wody, mordowanych dziesiątkami tysięcy m.in. na Woli. Zagładę miasta widać w finalnych, długich panoramach po ruinach ulic, kikutach kamienic i wszechobecnym gruzowisku po horyzont, z resztkami budynku Prudentialu w tle. Czy twórcy tego chcą, czy nie chcą, każdy wrażliwy widz, patrząc na tę metodyczną zagładę miasta, zapyta: kto spowodował wybuch powstania, nie przewidując hekatomby w przypadku porażki?

Opinie

Paradoksy eurowyborów

Znamy już wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego, pojawiły się też pierwsze oceny. Jako lider listy Komitetu Wyborczego SLD-UP w województwie pomorskim prof. Longin Pastusiak dzieli się z Czytelnikami refleksjami z kampanii. Przede wszystkim kampania wyborcza ujawniła słabość struktur SLD. – Odwiedziłem wszystkie 20 powiatów, ale w kilkunastu powiatowe struktury SLD nie były w stanie zorganizować spotkań z kandydatami do PE, np. w Gdańsku, w Gdyni i Sopocie – pisze Pastusiak. – Brak aktywnych struktur lokalnych jest groźny dla przyszłości partii. SLD musi po wyborach dokonać ich oceny, zapewnić dopływ świeżej krwi, inaczej z przyczyn metrykalnych struktury lokalne będą coraz słabsze.

Media

Zbędna cenzura

Przy Okrągłym Stole strona opozycyjna chciała tylko ograniczenia cenzury. Obecna na uroczystości odsłonięcia obelisku na Mysiej Barbara Labuda mówiła, że niektórzy współbojownicy radzili jej zrezygnować z projektu, bo „Mysia nam się może jeszcze przydać”. Okazała się ta zakała jednak instytucją zbędną. W porządku, jaki nastał po 1989 r., są bowiem „demokratyczne” sposoby na pohamowanie czy wręcz uniemożliwienie głoszenia opinii nieprzychylnych czy zgoła przeciwnych władzy. Decyduje o tym właściciel „społecznego środka przekazu”. Jego zdanie, jego ideologia i interes stanowią o tym, co można, a czego nie wolno.

Obserwacje

Wyspa wolnej miłości

Na Trobriandach nie ma czegoś takiego jak miłość platoniczna. 18-letnie dziewice ani 18-letnie prawiczki nie istnieją. Ba, pewnie i 15-letnią dziewicę trudno znaleźć. Zdania są podzielone, czy dziewczynka jest gotowa do seksu po pierwszej menstruacji, czy też seks powoduje u niej pierwszą miesiączkę. Kiedy 12-, 13-latki zaczynają się interesować płcią przeciwną, naturalnie – od liścików: „Kocham cię i chcę się z tobą spotkać wieczorem za kościołem” – przechodzą do seksu. Budzi się w nich lamkola – pożądanie seksualne. W przeciwieństwie do rówieśników na Zachodzie nie widzi się nastolatków publicznie obściskujących się czy całujących, uchodzi jedynie trzymanie się za rękę.