31/2013

Powrót na stronę główną
Wywiady

Zakleszczona Lewica – rozmowa z prof. Jackiem Raciborskim

– Platforma rezygnuje z pozycji liberalnych. Widać to jaskrawo w podejściu do emerytur. Wicepremier Jacek Rostowski tłumaczy, że państwowy ZUS jest bezpieczniejszy i efektywniejszy niż prywatne OFE, chce przejąć ich aktywa. Dawniej politycy PO powiedzieliby, że to czysty socjalizm. PiS też zmienił strategię na bardziej zrównoważoną. Wszystko to zawęziło pole działania lewicy – mówi socjolog polityki, prof. Jacek Raciborski. – Dla lewicy fundamentalnym postulatem jest egalitaryzm. Tymczasem uwagę opinii publicznej lewica zaprząta duperelnymi złośliwościami liderów wobec siebie, dokonującymi się co drugi dzień fuzjami i rozłamami. Liderzy lewicy mogą się osobiście nie znosić, ale bez wytworzenia przekonania, że teraz się naprawdę zjednoczyli, sukcesów nie będzie.

Historia

Zakłamana historia powstania

Początek sierpnia to w Polsce czas umacniania mitu powstania warszawskiego. Nie usłyszymy o arogancji dowództwa Armii Krajowej, o cywilach, którzy stali się zakładnikami chorych z ambicji generałów, ani o zagładzie miasta. Dlatego niewygodną prawdę o powstaniu ujawnia „Przegląd”. Jak zatem było w rzeczywistości? Z jednej strony, nie sposób nie wspomnieć o euforii, jaka zapanowała na stołecznych ulicach 1 sierpnia 1944 r. Z drugiej – radość szybko przerodziła się w rozgoryczenie, gdy walki zaczęły się przedłużać, przynosząc coraz więcej ofiar cywilnych. Morale cywilów topniało w miarę kurczenia się zapasów żywności, wody i leków. Ludność Warszawy stała się zakładnikiem dowódców powstania. Cywile byli potrzebni, bo bez nich dalsza walka traciła sens. Na śmierć jednego walczącego powstańca przypadało niemal 13 ofiar cywilnych.