32/2013

Powrót na stronę główną
Kraj

Internetowi buntownicy

Dla większości młodych ludzi granica między światem realnym a wirtualnym coraz bardziej się zaciera. W sieci, podobnie jak w rzeczywistości, można przecież spędzić wolny czas, pracować czy zawierać nowe znajomości. Młodzież podkreśla, że internet ma tę przewagę nad realem, że wszystko odbywa się tu szybciej i sprawniej. Skoro tak, to dużo łatwiej też wyrazić tu niezadowolenie i zorganizować masowy sprzeciw. I polska młodzież z tego korzysta. Protesty prowadzone w internecie szybko przenoszą się na ulice miast. Po proteście w sieci władza wycofała się z likwidacji szkół w Zielonej Górze i Toruniu.

Kraj

Z biedaszybu po doktorat

Na co dzień wałbrzyszanie nie pamiętają o swoim węglu – tym, od którego 20 lat temu odcięli ich rządzący. Tydzień wystarczył ówczesnym decydentom, by wałbrzyskie kopalnie skazać na zagładę. Kopalniane chodniki zamarły zalane milionami ton wody. Na miejscu szybu Kopernik rośnie trawa. W mieście z węgla żyją jeszcze, pogardzani przez władze, biedaszybnicy oraz Wałbrzyskie Zakłady Koksownicze, które, żeby sprostać wymogom specyficznej produkcji, sprowadzały węgiel aż z USA. Taki sam zalega pod koksownią.

Kraj

PARP daje od członka

Generalnie byczo jest! Jeśli wierzyć damom rządzącym w Polsce unijnymi środkami – minister rozwoju regionalnego Elżbiecie Bieńkowskiej oraz prezes PARP Bożenie Lublińskiej-Kasprzak – nasza zielona wyspa jest europejskim czempionem w ich pozyskiwaniu i wykorzystywaniu. Rzeczywistość okazuje się mniej krzepiąca. Opisane tydzień temu na łamach „Przeglądu” przypadki spółek BOPOL i OKO-Vita są wyjątkiem. Ujrzały bowiem światło dzienne. W 2012 r. 80% umów zawartych w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka nie było kontrolowanych w trakcie realizacji. Dzięki stronie www.spryciarze.pl – dotacja 763 tys. zł – dowiemy się, jak otworzyć samochód w 10 sekund, jak grać na marchewce czy jak napełnić balon za pomocą szklanej butelki.

Wywiady

Nie prywatyzujmy partii – rozmowa z doc. dr. Ryszardem Piotrowskim

– Partie polityczne niewątpliwie nie są najlepszym wynalazkiem stworzonym przez ludzkość. Przyniosły wiele złego, ale z drugiej strony wniosły do życia politycznego i demokracji wiele dobrego. I co najważniejsze – przynajmniej w tej chwili nie da się ich niczym zastąpić. Rezygnując z dotowania partii z budżetu, torujemy drogę do rzeczywistości, w której polityką będą zajmowali się prawie wyłącznie zamożni obywatele – mówi doc. dr Ryszard Piotrowski z Wydziału Prawa i Administracji UW. I dodaje: – Finansując partie wyłącznie z kieszeni tych, którzy mają pieniądze, stworzymy zagrożenia dla praw i wolności obywatelskich, dla samej demokracji. Posłowie nie odzwierciedlają struktury zamożności społeczeństwa, a tworzone przez nich prawo częściej odpowiada wielkim korporacjom niż ludziom biednym.

Kraj

Błędy lekarza kryje ziemia

Tylko w ubiegłym roku do Biura Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęło 60 tys. zgłoszeń o błędach medycznych. Rok wcześniej było ich 36 tys. Mówi się, że błędy lekarza kryje ziemia, ale dzisiaj coraz częściej słyszy się o nich