32/2015

Powrót na stronę główną
Ekologia

Lato bez bzykania

Dlaczego w tym roku jest tak mało komarów?

Zdrowie

Tam się czeka na każdy gest

Ciężko chorzy na miejsce w zakładzie opiekuńczym czekają rok albo nawet dwa

Pytanie Tygodnia

Na czym polega fenomen „Lata z Radiem”?

Roman Czejarek, PR I, szef „Lata z Radiem” i „Czterech pór roku” Sam sobie zadaję to pytanie od ponad ćwierć wieku (tyle lat jestem szefem „Lata z Radiem”) i ciągle nie znam dobrej odpowiedzi! Mam za to kilka

Przebłyski

Desant Czarzastego na Warszawę

Będziemy głupi, jeśli pokłócimy się o jedynki na listach, mówili Nowacka i Gawkowski. Ale Nowacka ma w planie wczasy, a Gawkowskiego planuje zagryźć zjednoczona… konkurencja: Czarzasty, Wenderlich, Senyszyn, Joński, Balt. Tyle nazwisk. Na razie. A po wycięciu Gawkowskiego?

Przebłyski

Napaść Czecha na prof. Walickiego

Szkoda, że dokopując prof. Andrzejowi Walickiemu, znany apologeta Ukrainy Mirosław Czech nie poszedł do końca i nie napisał wprost, że UPA już 72 lata temu mordując Polaków, wywalczyła wolną Ukrainę. Szkoda też, że malując czarną farbą swoją

Od czytelników

Listy od czytelników nr 32/2015

Edytorzy i operatorzy Informacja z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o tym, że „dzieła, do których prawa obecnie ma PIW, będą wydawane przez operatorów wyłanianych na drodze przetargów spośród wydawców komercyjnych” (PRZEGLĄD nr 31), jest w najwyższym stopniu niepokojąca. Na taki

Świat

Najbardziej szaleni kierowcy

Czesi oskarżają Polaków o wszelkie nieszczęścia na drogach

Psychologia

Pracoholika poznasz po urlopie

Choć pracujemy niemal najwięcej w Europie, większości z nas nie stać na wakacje

Felietony Jerzy Domański

Róbcie albo wstydu oszczędźcie

Bezradność nie jest cechą premiowaną w polityce. I dziwne, że za politykę bierze się tylu ludzi o skromnych talentach i niewielkiej wiedzy. Takich, którzy nie mają lepszego pomysłu na wygodne życie. Widzę to zwłaszcza w mediach. Żal patrzeć, gdy różni reprezentanci

Felietony Tomasz Jastrun

Polskie rozmowy

Sąsiedzi zaprosili nas na kolację. Mamy do nich kilka metrów, ale lunął taki deszcz, że trzeba było jechać samochodem. Był alkohol i potem moralny dramat, czy wracać samochodem. I kto ma prowadzić te kilka metrów. A może go