37/2013

Powrót na stronę główną
Świat

Rebelia przeciw biskupowi

Katolicy niemieckiej diecezji Limburga wszczęli rebelię przeciw swojemu duszpasterzowi. Biorą w niej udział księża i wierni. 53-letni bp Franz-Peter Tebartz-van Elst został oskarżony o sprawowanie urzędu w autorytarnym stylu, umiłowanie przepychu, brokatu i kadzidła, trwonienie pieniędzy i mijanie się z prawdą. Prokuratura w Hamburgu prowadzi śledztwo w jego sprawie. Wobec hierarchy wysunięto zarzut złożenia fałszywego oświadczenia pod przysięgą. Wierni wskazują, że doskonałym przykładem miłości biskupa do zbytku jest trwająca przebudowa jego rezydencji. Wstępnie miała kosztować 5,5 mln euro, jednak sam hierarcha przyznaje, że koszty przekroczyły 10 mln. Komentatorzy mówią o 15, a nawet 20 mln.

Wywiady

Ja, zwykła Egipcjanka – rozmowa z dr Halą Kamal

– Na pl. Al Nahda, gdzie mieszkam, bardzo często rozlegały się strzały. Mój syn też je słyszał. Kiedy pytał, co to jest, odpowiadałam, że fajerwerki. Przecież nie można straszyć dziecka. Kiedy pod moim domem są dziesiątki uzbrojonych islamistów, mam do wyboru: albo też się uzbrajam, kupuję broń, żeby bronić swojej rodziny, albo wzywam policję – opowiada dr Halal Kamal, egipska krytyk literacka. – Kiedy Mursi doszedł do władzy, zignorował wszystkie wcześniejsze umowy, wszystkie obietnice. Konstytucję pisali tylko islamiści. Po wyborach na wysokich stanowiskach zostali zatrudnieni reprezentanci Bractwa. O dysproporcjach w zarobkach Egipcjan dodaje: – Profesor na uniwersytecie zarabiał miesięcznie 5 tys. funtów egipskich, a rektor uniwersytetu 500 tys. funtów, czyli 100 razy więcej.

Kraj

Parkuj się, kto może

Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę 16 publicznych szkół wyższych i osiem parków technologicznych. Chciano wiedzieć, jak wykorzystywane są środki publiczne – w tym unijne – przekazywane na realizację zadań z zakresu wspierania innowacji i wdrażania nowych technologii. Na innowacyjność i parki technologiczne wydano miliardy złotych. Powstały zaś wygodne biurowce. Cztery z 16 kontrolowanych przez NIK uczelni nie dokonały transferu do gospodarki ani jednego wynalazku czy zakończonego projektu badawczego. To m.in. z tego powodu po ponad 20 latach transformacji Polska jest w ogonie Europy pod względem naukowym i technologicznym.

Kraj

Legnica wspomina

20 lat po wyjściu wojsk radzieckich A miało być tak spokojnie, normalnie, tylko czy u nas cokolwiek związanego z historią może być spokojne i normalne? 20 lat temu wojska radzieckie opuś­ciły Legnicę. Czy dziś umielibyśmy sobie wyobrazić, nie mówiąc

Kraj

Kryminolog z uniwersytetu

Stała praca i względna stabilność finansowa to marzenie niemal każdego młodego człowieka w Polsce. Maksyma mówiąca o tym, że powinno się studiować to, co się lubi, już jest nieaktualna. Teraz studiuje się to, co w przyszłości pozwoli przeżyć. Wiedzą o tym także uczelnie. Zaciekła konkurencja o studenta spowodowana niżem demograficznym skłania je do poszerzania ofert o nowe kierunki, które mają zapewnić absolwentom świetny start zawodowy. Ostatnio popularnymi nowościami są kryminologia i kognitywistyka. Przy okazji szkoły wyższe zamykają też kierunki uznawane za „nieżyciowe”.

Opinie

Po co Rosjanom tożsamość narodowa?

Pożegnaliśmy się z tożsamością radziecką, ale nie stworzyliśmy innej idei narodowej oprócz pamięci o wielkiej wojnie ojczyźnianej – pisze Siergiej Karaganow, honorowy przewodniczący prezydium Rady Polityki Zagranicznej i Obronnej Rosji, członek Międzynarodowego Klubu Dyskusyjnego „Wałdaj”, corocznego spotkania ekspertów specjalizujących się w studiach nad polityką wewnętrzną i zagraniczną Rosji. – Władza nie proponuje ani oczywistej strategii rozwoju, ani jasnego projektu ideologicznego. Brak idei zbudowanej na tożsamości narodowej, wychodzącej do przodu i podzielanej przez większość elit, jest korzystny dla tej części elit, która woli kraść, niż wiązać się z przyszłością kraju, albo nie jest zdolna do myślenia o nim.

Wywiady

Wzór na szczęście – rozmowa z Maciejem Bennewiczem

– Szczęście – zdaniem dzisiejszych badaczy – zależy od następujących czynników: dobrostanu człowieka, prognozowanego wieku przeżycia oraz czynnika ekologicznego (jak bardzo grupa, w której żyjemy, zużywa planetę, eksploatuje wodę i inne zasoby przyrodnicze). Najszczęśliwsi są mieszkańcy Kolumbii, Ekwadoru i Kostaryki. Polska jest na 71. miejscu – czyli pośrodku listy szczęśliwości, najmniej szczęśliwe jest zaś społeczeństwo Kataru – mówi Maciej Bennewicz, menedżer, trener, coach, socjolog ze specjalizacją z psychologii. I dodaje: – Ludzie zamożni, najedzeni i obłożeni gadżetami wcale nie są szczęśliwsi. W zależności od tego, jakich używamy słów, jesteśmy bardziej lub mniej szczęśliwi. Nawet gdy rozmawiamy np. o miłości, też używamy zwrotów: powinienem, muszę. Frustraci najczęściej idą do polityki, bo tam trzeba być tylko posłusznym.

Wywiady

Ludzie chcą nie tylko przetrwać – rozmowa z dr. hab. Ryszardem Szarfenbergiem

– Skoro państwo nie zapewnia pracy, powinno zapewnić obywatelom poczucie podstawowego bezpieczeństwa materialnego – uważa dr hab. Ryszard Szarfenberg, specjalista w dziedzinie polityki społecznej. – Dochód obywatelski powinien być zbliżony do minimum socjalnego, obecnie – w zależności od wielkości gospodarstwa domowego – wynosi on od przeszło 800 do przeszło 1000 zł na osobę. Ludzie chcą nie tylko przetrwać, ale także żyć na poziomie zapewniającym poszanowanie i ochronę godności – spotykać się ze znajomymi, brać udział w imprezach kulturalnych, zachować podstawowe elementy współczesnego stylu życia. Obliczyłem, że gdybyśmy zlikwidowali wszystkie świadczenia, jakie mamy teraz, stać by nas było na dochód obywatelski na poziomie około 580 zł miesięcznie.

Przebłyski

Guział między diwą a Będzinem

Dla mieszkańców warszawskiego Ursynowa zbliżające się referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz to także okazja, by się dowiedzieć co nieco o włodarzach tej dzielnicy, od paru lat rządzonej przez Piotra Guziała, który na koalicjanta dobrał sobie PiS. Niestety,

Świat

Siedem trudnych decyzji

Od ponad trzech lat śledzę aborcyjną turystykę Polek do kliniki Gynmed w Wiedniu. Przyjeżdżają tu dokonywać zabronionego w Polsce zabiegu. Teraz mogłam sama spotkać się z kilkoma kobietami. – Nie mieliśmy wątpliwości, że to nie jest dobry moment w naszym życiu na dziecko. Planuję rodzinę, ale chcę, by moje dzieci były chciane i kochane – mówi Izabela. Woleliby dokonać zabiegu w Polsce – pod warunkiem że byłby legalny, bezpieczny. A tak musieli jechać przez pół Polski i Czechy do Austrii. Gynmed to pierwsza klinika w Austrii, która pięć lat temu przygotowała serwis internetowy w języku polskim. Musiałam o tych spotkaniach opowiedzieć, by nikt nie mówił, że aborcja to łatwa rzecz i dotyczy tylko głupich panienek czy wyrachowanych singielek z dużych miast.