46/2011

Powrót na stronę główną
Przebłyski

To nie żart. Kania o etyce

W „Gazecie Polskiej” wybrali sobie sumienie redakcji. Kogo? No cóż, znowu dało o sobie znać specyficzne poczucie humoru Tomasza Sakiewicza. Bo pomysł, by teksty o Radzie Etyki Mediów pisała Dorota Kania, pachnie ostrą perwersją.

Kraj

Mini przy tablicy

Czy nauczycieli obowiązuje dress code? Beżowa garsonka, koszulka z koronkowym kołnierzykiem, do tego brązowa teczka, starannie uczesane blond włosy, słowem – zestaw wprost z pensji dla grzecznych panienek. Zestaw, który należy do młodej nauczycielki LouAnne Johnson

Świat

A Małysz wciąż pierwszy

Pustynia, gwiazdy i terenowe samochody Monika Jakimowicz Korespondencja z Maroka Zobaczyć Orła z Wisły przygotowującego się w Afryce do Rajdu Dakar czy podziwiać jego żonę i córkę, szalejące w rajdowym aucie po pustyni, to rzadka okazja. Dlatego z radością z niej skorzystałam

Kraj

Areszt za ocalenie zabytku

Za uratowanie starego spichlerza generalny konserwator zabytków trafił na rok za kratki „Zabytki to nie tylko dawna architektura, to także obszary bogate archeologicznie, to krajobrazy, parki, ogrody, cmentarze, wyposażenie wnętrz obiektów sakralnych, a także zagospodarowanie przestrzenne. Te dobra

Wywiady

Historia nas osacza – rozmowa z prof. Markiem Jabłonowskim

Większość środowiska historyków uważa, że o historii najnowszej możemy mówić od 1914 r. czy też od końca I wojny światowej. Wtedy kończy się porządek XIX-wieczny, następuje koniec tego świata, którego ramy zostały wyznaczone na kongresie wiedeńskim i przez przeszło sto lat, mimo rozmaitych konfliktów, istniały. Wszystko pękło po 1914 r., wówczas możemy mówić o końcu przedłużonego XIX w. Niektórzy z historyków zakreślają nieco inne cezury, ale przecież one nie mają zasadniczego znaczenia. Historia najnowsza to ta, którą ogarnia ludzka pamięć, żyjący człowiek, czyli około siedemdziesięciu lat. Możemy więc przyjąć, że historia najnowsza rozpoczyna się po 1945 r. Ale dla nas, z dzisiejszego punktu widzenia, równie dobrze owa historia mogłaby się otwierać w 1989 r. Bo znów, od tego czasu minęło już ponad dwadzieścia lat, a przecież tak lubimy odwoływać się do historii II Rzeczypospolitej, która trwała dokładnie tyle samo. I jeżeli myślimy naukowo o opracowaniu tego okresu, to źródła, którymi dysponujemy, materiały, które weryfikujemy, uzupełniamy doświadczeniem własnym lub świadków opisywanych wydarzeń. Jeżeli dzisiaj Andrzej Friszke wydaje książkę o „komandosach”, o buncie lat 60., o Jacku Kuroniu i Karolu Modzelewskim, to można jeszcze zaprosić prof. Modzelewskiego na spotkanie i zapytać go, co sądzi o tym, co napisał Friszke. Należy konfrontować dokumenty z pamięcią współczesnych, bo historia najnowsza jest nasycona – co oczywiste – faktami otwartymi, jest historią żywą wpisaną w losy ludzi wciąż żyjących – mówi prof. Marek Jabłonowski, politolog, historyk, dyrektor Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego

Opinie

Zawsze były dwie Polski

Dyskusja dwóch profesorów na temat „Czy polska agresja w życiu publicznym jest czymś wyjątkowym?” zakończyła się tumultem na widowni Brawa dla Uniwersytetu Warszawskiego oraz wszystkich uczelni stolicy za XV Festiwal Nauki! Już na jego inauguracji wyśmienici

Kraj

Siła konsultacji

Im wcześniej zapyta się o zdanie zainteresowane strony, tym większe jest prawdopodobieństwo uniknięcia przyszłych konfliktów O konsultacjach społecznych mówi się bardzo często w związku z konkretnymi inwestycjami infrastrukturalnymi, w kontekście ich wpływu na gospodarczy i społeczny rozwój

Reportaż

Jak coś znajdą, to koniec

Mieszkańcy kaszubskich gmin bronią się przed eksploatacją gazu łupkowego „Gaz łupkowy równa się zagłada!”, „Gazowi łupkowemu mówimy NIE!”, „Żadnych badań!” – to tylko niektóre hasła wznoszone przez mieszkańców gmin Sulęczyno i Stężyca na spotkaniu z przedstawicielami

Świat

Fukushima – bomba wciąż tyka

Nikt nie wie, co się dzieje we wnętrzu trzech reaktorów Nie wiadomo, co się dzieje w ruinach elektrowni atomowej Fukushima. Są oznaki, że w reaktorze nr 2 doszło do niekontrolowanej reakcji łańcuchowej. Renomowany ekspert nie wyklucza możliwości eksplozji nuklearnej.

Świat

Po pierwsze: praca

W Stanach realizuje się klasyczny scenariusz stagnacji. Popyt jest na bardzo niskim poziomie, zmniejsza się produkcja i ilość usług. W konsekwencji znikają i te miejsca pracy, których nie zniszczyła globalizacja. Ludzie nie mają pewności jutra – wszyscy więc oszczędzają, nawet ci, którzy mają pieniądze. Banki pełne są gotówki i nie udzielają ryzykownych kredytów. Zresztą nie ma wielu chętnych do brania pożyczek. Aby wyjść z tego zaklętego koła, potrzeba czasu albo jakiegoś przełomowego wydarzenia, które dałoby pozytywny impuls. Niewidzialna ręka wolnego rynku na razie nie działa. Pozostaje zatem ingerencja rządu, polegająca na zdecydowanych i mądrych posunięciach.