7/2013

Powrót na stronę główną
Kraj

Ruch zjednoczonych Kowalskich

W obliczu wspólnej biedy zanikają podziały polityczne, ludzie „Solidarności” bratają się z działaczami OPZZ. Jeszcze rok temu było to nie do pomyślenia. Założyciele Komitetu Obrony Pracowników postanowili „całkowicie odrzucić zaszczepione nam sztuczne przecież podziały na „lewicę” czy „prawicę”, na wierzących i niewierzących, na „lepszych” i „gorszych” i zacząć współpracować ze wszystkimi ludźmi i wszystkimi organizacjami”. Ludzie mają już dość życia w społeczeństwie walczących kogutów. Przyspieszenie zjednoczenia zwykłych Kowalskich to niewątpliwie rezultat zajmowania się przez rząd i parlament tematami zastępczymi. Społeczeństwo jest dojrzalsze niż nasza klasa polityczna. Młodzi nie chcą być tylko „elektoratem” i „kapitałem ludzkim”.

Kraj

Stypendium dla sprytnych

– Nie dostałam stypendium socjalnego z powodu… zbyt niskich dochodów. Do kwoty określonej jako minimum samodzielności finansowej brakowało mi 50 zł. Byłam młodą matką, żyliśmy wyłącznie z pensji męża. Rodzice nam nie pomagali, ale to nikogo nie interesowało. W takiej sytuacji było więcej osób z mojego roku – za biedni, aby otrzymywać stypendium dla ubogich. Bez problemu natomiast wspierano osoby, które miały rodziców za granicą, a 500 zł comiesięcznego wsparcia przeznaczały na nowe ciuchy i imprezy –opowiada Emilia. Budżet państwa na fundusz pomocy materialnej dla studentów i doktorantów przeznacza 1,5 mld zł. Jednym ze sposobów na oszukanie systemu jest wykazanie zerowych dochodów w PIT. Później wystarczy zrobić korektę w urzędzie skarbowym i wobec fiskusa jest się w porządku.

Wywiady

Polska szkoła nieświecka i endecka – rozmowa z Joanną Balsamską i dr Marianem Dziwiszem

Szkoła to nie tylko uczniowie. Wolność wyznania dotyczy także rodziców i nauczycieli Jestem rodzicem, który nie jest katolikiem. Chcę wysłać dziecko na etykę, a nie na religię. Mam problem? Joanna Balsamska: – Teoretycznie? Nie. Szkoła ma obowiązek zapewnić dostęp do zajęć

Świat

Pupa polityczna

W Austrii pupa stała się sprawą polityczną. Pomiędzy dwoma ministerstwami, sprawiedliwości oraz ds. kobiet, zarządzanymi zresztą przez kobiety, toczy się dyskusja na temat karalności za Po-grapschen, czyli łapanie za pupę. Minister zajmująca się prawami kobiet, socjaldemokratka Gabriele Heinisch-Hosek, oczekuje uznania tego czynu za przestępstwo, czyli chce dopisania pupy do sądowego katalogu organów płciowych. Wówczas poszkodowana, bo najczęściej klepane są kobiety, nie musiałaby ponosić kosztów postępowania, a sprawca mógłby bać się również więzienia, a nie tylko grzywny.

Kraj

Łatwy zarobek

Chorzów – miasto średniej wielkości w centrum aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej. Problemy jak wszędzie. Jak wszędzie trzeba oczyszczać miejskie ulice. W drugiej połowie 2012 r. chorzowski Miejski Zarząd Ulic i Mostów zrealizował standardowy przetarg na wykonywanie tego zadania przez najbliższe dwa lata. Opis wydarzeń związanych z chorzowskim przetargiem świadczy o tym, jak dziurawa jest polska ustawa o zamówieniach publicznych. W jej majestacie można dobrze zarobić i specjalnie się nie narobić. Na usuwanie skutków wypadków drogowych i martwych zwierząt Chorzów wyda 1.738.800 zł, większa Ruda Śląska – dziesięć razy mniej.

Historia

Legenda Westerplatte to mit

Mało kto jest zainteresowany prawdziwą, odbrązowioną wersją wydarzeń „O godz. 4.45 dnia 1 września pancernik »Schleswig-Holstein« rozpoczął bombardowanie Westerplatte. Bombardowanie trwa”. Taki komunikat pięć minut później przesłał drogą telegraficzną dowództwu Marynarki Wojennej w Gdyni