Jagiełło u Rydzyka

Jagiełło u Rydzyka

Na bogato broni się przed odwołaniem pan Jagiełło Zbigniew. Wieloletni prezes PKO Banku Polskiego. Sypnął reklamami do gazet. I to jakimi! Całe płachty z patriotyczną biało-czerwoną wstążeczką. I spisem rozlicznych sukcesów banku. Czytaliśmy to już wiele razy, bo prasie popierającej PO pan Jagiełło Zbigniew ogłoszeń nigdy nie skąpił. Znamy więc te wszystkie: wspieramy, zapewniamy, wspomagamy, umożliwiamy… Oglądaliśmy reklamy PKO BP setki razy. Zawsze w tych samych miejscach. U nas nigdy. Bo wiadomo, że czytelnicy PRZEGLĄDU kasę trzymają w bieliźniarkach, więc po co im reklamy polskiego banku. Jednak coś w myśleniu pana Jagiełły Zbigniewa się zmieniło, bo sypnął kasą i ogłoszeniami do „Naszego Dziennika”, organu o. Rydzyka. Może to akt pokuty? A jest za co pokutować. Bo PKO BP tak szybko podniósł opłaty za swoje usługi, że ośmieszył rząd, który zapowiadał, że kto jak kto, ale polski bank zachowa się patriotycznie i nie odbije sobie podatku bankowego na klientach. No i kto tu na kogo poluje? Jagiełło na klientów czy jakieś ciemne siły na niego? Te ciemne siły to posłowie Piotr Babiarz, Maciej Małecki i Wojciech Zubowski. Wszyscy z PiS. I wszyscy są bliskimi znajomymi Dawida Jackiewicza. Ministra skarbu. Też z PiS.

Wydanie: 2016 7/2016

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy