Jest lek na wirusa HCV

Jest lek na wirusa HCV

Przełom w leczeniu wirusowego zapalenia wątroby typu C To dobra wiadomość dla zakażonych wirusem HCV. W Polsce styczność z nim miało 730 tys. osób, a zakażonych jest 230-240 tys. (w Europie liczba zakażonych sięga 9 mln). Osób świadomych tego, że mają wirusa, jest jednak w Polsce znacznie mniej – zaledwie ok. 50 tys. – ponieważ tylko część zakażonych została zdiagnozowana. Dzieje się tak dlatego, że HCV bardzo długo – nawet 20 lat i więcej – nie daje objawów. W tym okresie człowiek nie jest świadomy zakażenia, nie wie też, że zaraża bliskich. W 90% przypadków wirus jest wykrywany przy okazji np. badań w szpitalu. Tymczasem zakażenie HCV ma bardzo groźne skutki. Wywołuje bowiem zapalenie wątroby typu C, które nieleczone powoduje włóknienie wątroby, co prowadzi do jej marskości albo nowotworu, a w konsekwencji do śmierci chorego. W 60% przypadków to właśnie wirusowe zapalenie wątroby typu C (WZW C) jest przyczyną nowotworu wątroby oraz przeszczepu tego narządu. Pożegnanie z interferonem Nie istnieje szczepionka na wirusa HCV. Jedyną drogą powrotu do zdrowia jest więc jego eliminacja z organizmu. Do tej pory zakażonym podawano interferon, lek o 40-procentowej skuteczności, nazywany przez pacjentów chemią, ponieważ wywołuje wiele przykrych dolegliwości, np. objawy grypopodobne i depresję. Nowy lek nie tylko jest w 100% skuteczny, ale także nie powoduje objawów ubocznych, a terapia trwa tylko 12 tygodni, podczas gdy interferon trzeba przyjmować przez rok. – To rewolucyjna zmiana. Nowa terapia przeznaczona jest dla pacjentów z genotypem wirusa 1HCV i 4HCV – a ci stanowią 85% osób zakażonych. Dostęp do terapii będzie szeroki, a nie taki jak dotąd, gdy kwalifikowani byli chorzy z zaawansowaną chorobą. Teraz będą leczeni dosłownie wszyscy, także ci z małymi zmianami w wątrobie – mówi prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Hepatologicznego. Nowy lek, a ściślej kombinacja dwóch farmaceutyków, w przeciwieństwie do interferonu, który był podawany w zastrzykach, ma postać tabletek doustnych, co też jest wygodniejsze dla pacjentów. Terapia dla każdego – Mamy nareszcie superlek na WZW C. W dodatku można go będzie stosować niezależnie od stopnia zaawansowania choroby – cieszy się prof. Waldemar Halota z Katedry Chorób Zakaźnych i Hepatologii Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. – I każdy będzie miał dostęp do terapii, która umożliwi całkowite wyleczenie w ciągu trzech miesięcy – dodaje. W praktyce nowy lek będzie dostępny po wakacjach, ale w niektórych klinikach pacjenci dostaną go wcześniej. – W moim szpitalu będę go miał już za miesiąc – mówi prof. Halota. Są już pierwsi ozdrowieńcy, ponieważ dwóch producentów leku przekazało go najbardziej potrzebującym pacjentom za darmo. – Nie wiedziałam, że w ogóle coś biorę… To naprawdę olbrzymi komfort, kiedy nic się nie czuje, kiedy nie występują żadne dolegliwości – mówi pani Anna z Warszawy, która jako jedna z pierwszych przyjmowała lekarstwo. Nie ma przeciwwskazań do stosowania nowej terapii, ale w charakterystyce leku producent zaleca ostrożność w przypadku cukrzycy, nadciśnienia i zakażenia HIV, a także przyjmowania innych farmaceutyków, które mogą wchodzić w reakcję z lekiem na HCV. Wirus zniknie po trzech latach Specjaliści przewidują, że po wprowadzeniu terapii nieinterferonowej o tak wysokiej skuteczności problem zakażenia wirusem HCV praktycznie zniknie w Polsce w ciągu trzech lat. Trzeba będzie tylko rozwinąć profilaktykę zakażeń, aby zminimalizować liczbę nowych zachorowań. Do niedawna 80% chorych zakażało się wirusem HCV w szpitalach, podczas zabiegów medycznych i badań. Dziś ten odsetek jest mniejszy, a to dzięki szerokiej dostępności do sprzętu jednorazowego użytku. Jednak nadal brakuje właściwych nawyków w zakresie profilaktyki, a do tego zalicza się choćby mycie rąk. – Przebadaliśmy 1,7 tys. jednostek opieki medycznej i okazuje się, że nie jest dobrze z przestrzeganiem procedur oraz wiedzą na temat zakażeń – mówi prof. Krzysztof Tomasiewicz z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. W wielu placówkach wraz z wprowadzeniem jednorazowych strzykawek uznano, że problem higieny został rozwiązany. A tak przecież nie jest. Dlatego Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny wprowadza program zapobiegania zakażeniom tym wirusem pod hasłem „HCV – jestem świadom”. Obejmuje on m.in. szkolenia z zakresu higieny dla personelu medycznego i osób

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2015, 29/2015

Kategorie: Zdrowie