Już po makijażu

Już po makijażu

Czwartek, 8 lipca, telewizyjna charakteryzatornia. Siedząca przed lustrem Grażyna Torbicka mówi do czekającego na swą kolej Ernesta Brylla, poety, byłego ambasadora w Irlandii:
– Dzień dobry, panie Erneście. Widzę, że pan mnie nie poznaje.
Bryll (elegancko):
– A rzeczywiście. To dlatego, że widzę panią jeszcze przed makijażem.
Torbicka (z leciutką irytacją): – Ale ja już jestem po makijażu!
Iście ambasadorskie maniery. Ale to ponoć dlatego, że pan Ernest przywykł do tego, iż na Zielonej Wyspie sztuka makijażu stoi bardzo wysoko i zmienia damy nie do poznania.

Wydanie: 29/2004

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy